lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
CZERWIEC 2005
nr 6/2005

Dzieci w internetowej sieci

Zjawiskiem związanym z coraz powszechniejszym dostępem dzieci do komputerów, zarówno w domach, jak i w szkołach, jest zagadnienie wykorzystania internetu w procesie wychowania rodzinnego.

Dostrzegalna jest wyraźna polaryzacja stanowisk i opinii o wychowawczym znaczeniu internetu. Od skrajnie entuzjastycznych, które widzą w nim panaceum na wszelkie braki i utrudnienia związane z procesem kształcenia, do zdecydowanych przeciwników, w wypowiedziach których internet jawi się jako ogromne zagrożenie dla prawidłowego rozwoju dziecka. Nie wchodząc w dyskusję nad "blaskami i cieniami" dostępu dziecka do internetu, zauważmy kilka istotnych spraw, które mogą być przydatne rodzicom, gdy dziecko z niego już korzysta.

Jan Paweł II w orędziu na XXXVI Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu (24 stycznia 2002) mówiąc o internecie, powiedział, że "Kościół podchodzi do tego nowego medium z realizmem i zaufaniem. Podobnie jak inne środki przekazu, jest to pewne narzędzie, nie cel sam w sobie. Internet może otworzyć wspaniałe możliwości przed ewangelizacją, gdy korzysta się z niego w sposób kompetentny i z jasną świadomością jego wad i zalet".

Internet, ze względu na swoją atrakcyjność, jest jednym z najpopularniejszych sposobów spędzania wolnego czasu. W Polsce pod względem popularności przegrywa tylko z telewizją. Według przeprowadzonych badań dzieci i młodzież o wiele częściej korzystają z internetu niż dorośli. Rodzice nie mogą pomagać dzieciom w korzystaniu z mediów, gdyż najczęściej sami tego nie umieją. U rodziców dostrzega się brak realizmu w podejściu do tego narzędzia, brak znajomości jego wad i ich negatywnego wpływu na kształtującą się dopiero osobowość dziecka.

Fundamentalnym obowiązkiem rodzicielskim jest pomoc dzieciom, by stały się krytycznymi, odpowiedzialnymi użytkownikami internetu, a nie uzależniły się od niego, zaniedbując obowiązki szkolne, czy kontakt z rówieśnikami. Wychowanie do umiejętnego korzystania z internetu jest więc palącą koniecznością, ze względu na zagrożenia, jakie niesie nieumiejętne i nieodpowiedzialne wykorzystanie tego narzędzia. Rodzice często nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet mimo zamkniętych drzwi niebezpieczny "obcy" może dostać się do domu przez okno przeglądarki internetowej.

Zastosowanie internetu w edukacji przyczyniać się może do zagubienia prywatności dziecka. Coraz częściej młodzi ludzie próbują zamknąć się w czterech ścianach własnego pokoju, łudząc się, że w ten sposób znajdą choć chwilę dla siebie. Tymczasem podłączenie komputera do sieci, sprawia, że coraz trudniej jest zachować anonimowość i spędzić chwilę w samotności, przeznaczając czas na modlitwę, czy rozważanie Pisma Świętego. Kontakt z rówieśnikami, rodzicami, czy nauczycielami coraz częściej ograniczony zostaje do minimum, gdyż młodzi ludzie wolą przeznaczyć czas na przesiadywanie przed ekranem monitora.

Tymczasem życie w świecie, w którym nie można stracić nawet chwili czasu, w świecie mnogości informacji, dostępnych właśnie dzięki internetowi powoduje, że bardzo często dziecko nie zaznajomione ze sposobami poruszania się w owym gąszczu informacyjnym po prostu gubi się. Problemem staje się więc wybór między tym, co pożądane, niezbędne, a tym co niepotrzebne lub wręcz szkodliwe.

Z danych wynika, iż internet jest także używany do zawierania i podtrzymywania znajomości. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby kontakt odbywał się między osobami na tym samym poziomie intelektualnym i o tym samym stopniu rozwoju. Niestety, sieć internetowa stała się specyficznym miejscem poszukiwania przez osoby dorosłe kontaktów z dziećmi oraz areną udostępniania cyberpornografii. Blisko połowa zasobów sieci internetowej to treści związane z pornografią.

Wielogodzinne i niekontrolowane korzystanie z internetu może prowadzić do uzależnienia. Zapobiegając uzależnieniu dziecka rodzice powinni rozbudzać w dziecku różne zainteresowania; uczyć rozsądnego wykorzystania czasu; pilnować, w jaki sposób dzieci wykorzystują komputer podłączony do sieci; stosować regułę: najpierw obowiązki - potem komputer; kontrolować jakie strony internetowe, gry, programy wykorzystuje dziecko; starać się organizować dziecku inne firmy spędzania wolnego czasu niż komputer (spacery, gry sportowe, spotkania z przyjaciółmi); sprawdzać jak długo dziecko pracuje przy komputerze i egzekwować przerwy; jeżeli nie ma możliwości bezpośredniej kontroli pracy dziecka przy komputerze to należy stosować różnego rodzaju zabezpieczenia i programy nadzorujące, które będą utrudniać dostęp do treści niepożądanych oraz pozwolą na późniejszą weryfikację rzeczywistego wykorzystania komputera.

Czy Twoje dziecko korzysta z internetu? Najprawdopodobniej tak. Czy wiesz, co tam robi? Z kim się kontaktuje? Ile czasu w nim spędza? Jeżeli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań brzmi "nie", powinieneś to szybko zmienić. Internet stanowi narzędzie o wielkich możliwościach, a sposób, w jaki zostanie wykorzystany w edukacji dzieci, zależy od mądrości rodziców.

ks. Adam Skreczko