lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MAJ 2005
nr 5/2005

Białystok uczcił pamięć Papieża Jana Pawła II i uhonorował Księdza Zdzisława Peszkowskiego

Na uroczystej sesji Rady Miejskiej Białegostoku 19 kwietnia w Auli Wielkiej Pałacu Branickich wręczono Księdzu Prałatowi Zdzisławowi Peszkowskiemu akt Honorowego Obywatela Miasta Białegostoku. Ksiądz Prałat wcześniej wziął udział w nabożeństwach w intencji zamordowanych w Katyniu w Białostockiej Katedrze. Z włodarzami miasta złożył też kwiaty pod pomnikiem katyńskim oraz uczestniczył w sesji naukowej z okazji 65. rocznicy zbrodni katyńskiej. Ksiądz Peszkowski jest od wielu lat zagorzałym orędownikiem pamięci pomordowanych w sowieckich łagrach. Do sesji Rady Miejskiej włączono nadzwyczajny punkt o uczczeniu pamięci Papieża Jana Pawła II, który także jest Honorowym Obywatelem Białegostoku.

Poniżej przedstawiamy słowa Arcybiskupa Wojciecha Ziemby, Metropolity Białostockiego i obszerne fragmenty wystąpienia Ryszarda Tura, Prezydenta Białegostoku.

Nie przypuszczaliśmy, że tegoroczne, powielkanocne dni, będą tak inne. Nie przypuszczaliśmy też, że śmierć schorowanego człowieka, śmierć - po ludzku biorąc - spodziewana, odsunie wszystkie nasze sprawy na dalszy plan. Znalazł się czas na modlitwę, na przebywanie razem, na zastanawianie się nad bardzo ważnymi sprawami w życiu człowieka. Także dzisiaj, Rada Miasta Białegostoku, w program wcześniej przygotowany, włączyła dodatkowy punkt: Uczczenie śp. Ojca Świętego Jana Pawła II. Były racje ku temu: odszedł nasz Wielki Rodak, a także Honorowy Obywatel Białegostoku. Godnie żegnało nasze miasto Jana Pawła II poprzez swoich najwyższych przedstawicieli w Rzymie. Godnie żegna Go także przez dzisiejszą, uroczystą sesję Rady Miejskiej Białegostoku.

Jako Metropolita Białostocki pragnę za wszystkie gesty życzliwości wobec śp. Jana Pawła II władzom miejskim serdecznie podziękować. Dziękuję władzom miejskim za wszelkie decyzje ułatwiające naszym wiernym modlitwę. Dziękuję służbom porządkowym. Jeszcze raz dziękuję naszym dziennikarzom i mediom, które postać Jana Pawła II wspaniale przybliżyły, a przez rzetelną informację włączyły się istotnie w organizację wielkiej modlitwy mieszkańców Białegostoku.

Na ręce Bpa Jakuba, ordynariusza prawosławnej Diecezji Białostockiej i Gdańskiej, składam serdeczne podziękowania za solidarność w modlitwie: prawosławnych z katolikami, w tym czasie przejścia Jana Pawła II z pielgrzymki ziemskiej do Domu Ojca.

Takie jest nasze miasto. W swojej codzienności może wydawać się takie, jak inne. Natomiast posiada ono szczególny charyzmat swojej historii z licznymi bohaterami, którzy oddali życie za wolność, za Ojczyznę, za wiarę. W najbliższych okolicach tego miasta znajdziemy ślady powstań z czasów zaborów jak i liczne mogiły z okresu ostatniej wojny, a nawet z czasów powojennych.

Tutaj, w Białymstoku, słowo: Sybir, wywózka, Katyń, łagry, brzmią inaczej, aniżeli w innych regionach Polski. To nie są tylko nazwy geograficzne czy wspomnienia z historii. W Białymstoku "Sybir, Kazachstan, wywózka", oznaczają konkretnych ludzi, konkretne rodziny, znane z nazwiska i imienia. To są Rodziny Sybiraków, Rodziny Katyńskie, dla których tamte, dalekie tereny zsyłek są tak bliskie, jak rodzinny, parafialny cmentarz.

Nasze miasto nie żyje tylko historią. Jako miasto żywe, pragnie się rozwijać i włączać w swoją miejską rodzinę nowych obywateli, zwłaszcza tych wielkich ludzi, których wpisanie w poczet obywateli miasta, jest dla niego zaszczytem.

W ten sposób, jak perły w koronie, dodają blasku naszemu miastu Honorowi Obywatele, między innymi: Ojciec Święty Jan Paweł II, czy obecny dzisiaj wśród nas, ostatni Prezydent Rzeczypospolitej Polski na Uchodźstwie, p. Ryszard Kaczorowski.

Gratuluję władzom miasta Białegostoku, że postanowiło w grono swoich Honorowych Obywateli włączyć dzisiaj ks. prał. Zdzisława Peszkowskiego. Podobnie jak Honorowe Obywatelstwo Białegostoku p. Ryszarda Kaczorowskiego było uznaniem dla Rodzin Sybiraków, tak Honorowe Obywatelstwo ks. prał. Zdzisława Peszkowskiego jest uznaniem i wyrazem szacunku dla białostockich Rodzin Katyńskich.

Jako mieszkaniec Białegostoku wyrażam wdzięczność Księdzu Prałatowi, że zechciał przyjęciem miejskiej nominacji nas zaszczycić.

Abp Wojciech Ziemba
METROPOLITA BIAŁOSTOCKI

Ojciec Święty podczas swojej, czwartej pielgrzymki do Ojczyzny, a pierwszej pielgrzymki do wolnej Polski, w 1991 roku przybył do Białegostoku, witany z radością przez wielką rzeszę wiernych, mieszkańców miasta i wschodnich terenów Rzeczypospolitej. Historyczna wizyta w miejscu, gdzie szczególnie oddaje się cześć Matce Bożej Miłosierdzia, zapadła głęboko w naszej pamięci. Przybył głosić rodakom pokój: "ten pokój, który umniejsza zwątpienie, przywraca zgodę i pobudza do miłości".

5 czerwca przeżywaliśmy wielkie wydarzenie. Głowa Kościoła katolickiego, Namiestnik Chrystusowy, Jan Paweł II, postawił stopy na ziemi, gdzie nieustannie bije silny nurt wiary katolickiej i miłości Rzeczypospolitej, mocne jest przywiązanie do tradycji polskich. Pamiętam, jak bardzo wzruszyły mnie słowa Ojca Świętego, gdy o Białostocczyźnie powiedział z zachwytem: "Mówię to tu, na białostockiej ziemi, która należy do jednej z najpiękniejszych w Polsce...." (...)

W piątą rocznicę nawiedzenia miasta przez głowę Kościoła katolickiego, Rada Miejska nadała naszemu wielkiemu Rodakowi najwyższą godność miejską - Honorowe Obywatelstwo Białegostoku.

Przebywającej we wrześniu 1996 roku na audiencji generalnej grupie pielgrzymów - samorządowców z Białegostoku Ojciec Święty podziękował za wyróżnienie i powiedział: "Wasza obecność przywołuje na pamięć mój pobyt w Białymstoku. Wpatrując się wtedy w postać błogosławionej Bolesławy Lament mówiłem, że Bóg chce, abyśmy miłością mierzyli nasze obcowanie z Nim i naszymi bliźnimi.

Dziś powtarzam to zdanie, prosząc Boga, aby wlał w Wasze serca Ducha miłości. Niech ta miłość jednoczy was z Bogiem i prowadzi do ofiarnej służby braciom - szczególnie najbardziej potrzebującym w waszej społeczności." (...)

"Ludzie zawsze potrzebowali wzorców do naśladowania. Potrzebują ich także teraz, w naszych czasach naznaczonych zmiennymi i przeciwstawnymi ideami." - napisał Jan Paweł II w traktacie Wstańcie, chodźmy. My ten wzorzec widzimy wyraźnie. Można by rzec, parafrazując Ewangelistów: poznaliśmy Go, ale Jego już nie ma między nami. Jednak nas nie opuścił. Pozostawił spuściznę, dziedzictwo miłości, o której mówił pamiętnego czerwcowego dnia na Krywlanach "...człowiek jest powołany do miłości, która jest większa od wszystkich dóbr przemijających. Ona jedna nie przemija."

Z woli Rady Miejskiej Białegostoku, Czcigodny Ksiądz Prałat Zdzisław Jastrzębiec Peszkowski - Kapelan Rodzin Katyńskich oraz Pomordowanych na Wschodzie podczas dzisiejszej uroczystej sesji przyjmuje Honorowe Obywatelstwo naszego miasta. Należy do pokolenia Polaków, które było świadkiem i uczestnikiem tragicznych wydarzeń II wojny światowej. Zmowa dwóch odwiecznych wrogów Polski, Stalina i Hitlera, opętanych ideologią nienawiści, doprowadziła do największego ludobójstwa w historii ludzkości.

Wysoką cenę zapłacił Naród Polski za przetrwanie, za obronę wolności i niepodległości Ojczyzny: cenę Katynia, obozów zagłady i śmierci na bezkresnych przestrzeniach Sybiru.

Ksiądz Zdzisław Peszkowski kształtował swoją osobowość pod wpływem wychowawczym szkoły polskiej w Drugiej Rzeczypospolitej, gdzie patriotyzm i miłość do Ojczyzny należały do wartości zasadniczych, przekazywanych młodemu pokoleniu. Towarzyszyło temu harcerstwo - niezwykle ważne środowisko wychowawcze.

Na wezwanie Ojczyzny, która znalazła się w wojennej potrzebie, jako podchorąży 20. Pułku Ułanów im. Króla Jana Sobieskiego, walczył w Kampanii Wrześniowej 1939 roku.

Po sowieckiej agresji na Polskę Ksiądz Prałat, podobnie jak setki tysięcy Polaków, żołnierzy i oficerów, trafia do bolszewickiej niewoli, do obozu w Kozielsku. Straszliwe doświadczenia obozowe, widok wywożonych na śmierć w dołach Katynia kolegów, przedstawicieli polskich elit, pozostawiły w pamięci młodego podchorążego, niezapomniane przeżycia. Przeżycia, o których postanowił mówić, świadczyć głośno o prawdzie Katynia, bestialskiej zbrodni na Narodzie Polskim.

Uniknął losu kolegów zabitych strzałem w tył głowy. Ocalał, bo taka była wola Opatrzności Bożej. Wkrótce, Zdzisław Peszkowski wyruszył na tułaczy szlak z żołnierzami generała Władysława Andersa. (...)

Przez prawie 50 lat Katyń był zapomniany, zakazany, nie istniał w publicznym obiegu. Mówiąc słowami Księdza Prałata: "najpierw zamordowano tysiące bezbronnych ludzi, a potem zamordowano prawdę". Po raz pierwszy w historii komunistyczni władcy z Kremla zrealizowali na Polakach ludobójczy plan, który miał na celu ostateczną zagładę polskiej inteligencji i tradycji narodowej. Ten bezprzykładny mord miał służyć likwidacji Polaków, patriotów, gotowych do walki o wolność Polski, niezależnej od jakiejkolwiek dominacji. Mordowani w Katyniu, Miednoje, Charkowie, w okolicach Kijowa i Mińska - tylko dlatego, że byli Polakami. (...)

W tym roku przypada 65. rocznica zbrodni katyńskiej. Uczcił ją Sejm Rzeczypospolitej, przyjmując specjalną uchwałę. Ksiądz Prałat wystosował apel do narodów świata, w którym jako świadek, wyraził żal, iż ta zbrodnia nie doczekała się jeszcze osądu międzynarodowego trybunału. Nie została uznana za akt ludobójstwa. Wołając o prawdę i sprawiedliwość, jeniec Kozielska, cudem ocalony, w imieniu zamordowanych napisał: "Nie chcę zemsty, przebaczam, ale prawda musi być nazwana, a potworność zła - osądzona".

Czcigodny Księże Prałacie,

Uczyniłeś tak wiele, aby do zbiorowej pamięci naszego narodu wpisać na zawsze pamięć o Katyniu. Jesteśmy bardzo wdzięczni za niezłomną postawę obrońcy prawdy, przeciwnika kłamstwa i pomniejszania tego, co w historii Polski jest ważne i zasługuje na szczególne miejsce w naszej tradycji i tożsamości.

Wiernie wypełniasz Czcigodny Księże Prałacie słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który powiedział, że sprawa Katynia nie może być wymazana z pamięci Europy, że ofiary Golgoty Wschodu zapłaciły szczególną cenę naszej wolności.

Nie mogłyby powstać pamiątkowe krzyże i cmentarze na miejscach sowieckich zbrodni, bez gorliwych, wytrwałych starań Księdza Prałata. (...)

Czuje się bardzo zaszczycony i pełen wdzięczności, że mogę złożyć wyrazy głębokiego szacunku z okazji nadania tytułu Honorowego Obywatela Białegostoku.

Twoje dobre czyny, Twoja miłość do Ojczyzny, Księże Prałacie, są dla nas wzorem, wskazują, jakich wartości należy bronić, jakie też wartości powinniśmy pielęgnować w życiu publicznym i osobistym. Jestem przekonany, że Ksiądz Prałat będzie od dzisiaj białostoczaninem, szanowanym - za mężne, prawe życie dla Polski i Polaków.

Gratuluję z całego serca Księdzu Prałatowi wysokiego wyróżnienia, nadanego przez władze Białegostoku.

Ryszard Tur
PREZYDENT BIAŁEGOSTOKU