lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MAJ 2005
nr 5/2005

Jan Paweł II w Brazylii - 1991

"Błogosław, Janie Boży!"

92 razy większa niż Portugalia, 27 razy większa niż Polska? Największy kraj katolicki świata. Brazylia. Stolica kraju - Brasilia - powstała w latach 1956-1960, w okresie rządu prezydenta Juscelino Kubitschek. W dniu 21 kwietnia 1960 miasto stało się stolicą kraju. W ten sposób spełnił się sen św. Jana Bosko, który 30 sierpnia 1883 roku miał wizję miasta między 15° a 20° równoleżnikiem, położonego na płaskowyżu nad wielkim jeziorem, będącego początkiem nowej cywilizacji. Rzeczywiście, stolica Brazylii leży na Płaskowyżu Centralnym, nad sztucznym jeziorem Lago de Brasilia! Projektanci i inżynierowie zaplanowali ją na ok. 500 tys. mieszkańców. Obecnie, cyfra ta jest wielokrotnie przekroczona. Populacja Brasilii to ok. 2 mln ludzi (włącznie z miejscowościami granicznymi, tzw. satelitami). Brasilia, choć jest miastem młodym i nie ma typowych zabytków, to została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa Kultury i Przyrody UNESCO. Zgodnie z zamiarami swoich budowniczych miała stanowić wzór miasta przyszłości. Kształt miasta przypomina lecącego ptaka o półkoliście rozłożonych skrzydłach. Wiele budynków to doskonałe osiągnięcia architektoniczne Oscara Niemeyera. Wśród nich jest biała katedra w kształcie korony cierniowej, albo złożonych w modlitwie rąk. W pobliżu miasta Alto Paraiso znajduje się miasteczko zwane Stolicą Trzeciego Tysiąclecia i będące "Mekką" brazylijskich miłośników wiedzy ezoterycznej i grup New Age.

Brasilia - od 1960 roku jest siedzibą diecezji, a w 1966 roku została podniesiona do rangi metropolii kościelnej, która liczy około 1mln 600 tysięcy katolików.

To do niej Jan Paweł II pielgrzymował w 1980, 1991 i 1997 roku. Do tego trzeba dodać krótkie zatrzymanie się na lotnisku w Rio de Janeiro, w drodze do Argentyny w czerwcu 1982 roku. Za każdym razem był entuzjastycznie witany i pozdrawiany rytmiczną (a jakżeby inaczej) piosenką: "A b?nç?o, Jo?o de Deus. / Nosso povo te abraça. / Tu vens em miss?o de paz. / S? bem-vindo / e abençoa este povo que te ama." - Błogosław, Janie Boży. / Nasz lud Cię tuli do serca. / Przybywasz z misją pokoju. / Witaj / i błogosław temu ludowi, który Cię kocha. Właśnie to określenie "Jan Boży", odnoszące się do Papieża, przyjęło się bardzo szybko i towarzyszyło każdej jego pielgrzymce i nie tylko.

Tak było też podczas drugiej podróży apostolskiej (12-21 października 1991 roku). Jan Paweł II przybywał z odwiedzinami Kościoła na "kontynencie nadziei". Druga pielgrzymka papieska do Brazylii jako motto przewodnie miała słowa Jezusa skierowane do Świętego Piotra, by umacniał braci w wierze (Łk 22,32). Data pielgrzymki zbiegła się z XII Narodowym Kongresem Eucharystycznym, który odbywał się w dniach: 6 - 13 października pod hasłem "Eucharystia i ewangelizacja". Papież odwiedził 10 miast: Natal, S?o Luís do Maranh?o, Brasília, Goiânia, Cuiabá, Campo Grande, Florianópolis, Vitória, Maceió i Salvador, praktycznie cały kraj, z północy na południe i z powrotem. Poza tematem centralnym, jakim była ewangelizacja, podjęta z nowym zapałem przez wszystkich, należy też wspomnieć o dwóch innych aspektach papieskiego przesłania i nauczania. Pierwszym był apel o życiowe uświęcanie się każdego, według otrzymanego powołania, o życie w łasce Bożej, czego wyrazem była beatyfikacja Matki Pauliny od Serca Jezusa Konającego, pierwszej błogosławionej brazylijskiej. Natomiast drugim aspektem przemówień i homilii była solidarność braterska, szczególnie z najbiedniejszymi i poszukiwanie godnych warunków życia poprzez sprawiedliwość społeczną. Podczas pobytu w mieście Vitória, Papież odwiedził mieszczącą się na peryferiach tegoż miasta dzielnicę nędzy "Favela do Lix?o de S?o Pedro". Wstrząśnięty panującą tam biedą, podarował 100 tysięcy dolarów na budowę centrum duszpasterskiego, które wychodziłoby naprzeciw potrzebom socjalno-duchowym jej mieszkańców.

Pomimo swoich 71 lat i panujących w Brazylii upałów, Jan Paweł II dobrze znosił trudy tego dziesięciodniowego maratonu. Nie zabrakło też, jak to zawsze bywało, momentów rozmowy z ludem. Warto tu wspomnieć o jego spotkaniu z 2,5 tys. dzieci przy kościele Senhor do Bonfim w Salwadorze, w ostatnim dniu pielgrzymki. Wzruszony przepiękną piosenką "Amigo" Roberta Carlosa, zapytał zgromadzonych: "Czy Papież powinien płakać?". "Nie" - odpowiedziały chórem dzieci. "Ale Papież płacze w swoim sercu" - nalegał, nie ukrywając spływających po policzku łez.

Oglądając rzesze zdążające na pogrzeb Jana Pawła II do Rzymu, na jego ostatnią pielgrzymkę, w której uczestniczył cały świat, przypomniała się nam właśnie ta Jego druga pielgrzymka do Brazylii. Wtedy też, będąc na misjach w północnej części stanu Parana, postanowiliśmy wybrać się na spotkanie z Ojcem Świętym. Wybór padł na Brasilię, jako na najbliższe miasto, gdyż odległość była w miarę niewielka. Cóż, tylko 1300 km! Do tego należy dodać uciążliwy, ponad trzydziestostopniowy upał i dziurawe, powybijane drogi (ech, te autostrady austriackie, niemieckie i włoskie!). Zanosiło się więc na kolejną misyjną przygodę?

Wyruszyliśmy 13 października, w niedzielę, w uroczystość Matki Bożej z Aparecidy, patronki Brazylii. Mieliśmy tylko dwa dni na dotarcie do stolicy. Czekał tam na nas ksiądz Marian Kulesza - pochodzący z diecezji łomżyńskiej - który posługuje w parafii pw. Świętego Proboszcza z Ars. Ksiądz Marian - wspaniały człowiek, wierny przyjaciel czekał na nas z otwartym sercem?Czekał, a my przemierzaliśmy autobusem przez kolejne stany brazylijskiego kontynentu. Wyruszyliśmy z miasteczka Engenheiro Beltr?o, opodal którego obaj pracowaliśmy w miejscowościach: Quinta do Sol i F?nix. Dotarliśmy do Brasilii pod wieczór w poniedziałek. Do plebanii księdza Mariana miał też dojechać jeszcze jeden z księży pracujący w Brazylii. Nie mieliśmy żadnych zaproszeń na Mszę Świętą z Ojcem Świętym. Nie wiedzieliśmy, czy zostaniemy wpuszczeni do głównego sektoru. Wszak - wiara góry przenosi!!!

Wcześnie rano wyruszyliśmy we czwórkę, by dotrzeć na Esplanada dos Ministerios, gdzie Jan Paweł II miał celebrować Mszę Świętą. Z dość szczegółowej kontroli wyszliśmy obronną ręką, gdyż pracownik ochrony rządowej chyba zapomniał poprosić nas o kartę wstępu, a kiedy dowiedział się, że jesteśmy z kraju Papieża, prosił byśmy pozdrowili Go w ojczystym języku. Oczywiście! - z nieukrywaną radością zapewniliśmy życzliwego Brazylijczyka.

Chwile oczekiwana pod niebem ociekającym trudnym do zniesienia upałem suchego klimatu, w którym położona jest stolica kraju?Szelest gazetek liturgicznych, którymi każdy z nas próbował choć na trochę złagodzić żar brazylijskiego słońca, mieszał się ze śpiewami i okrzykami radości zgromadzonych na placu ludzi. Spotkaliśmy tutaj znajomych księży pallotynów, którzy przybyli do Brasilii z Rio de Janeiro Janeiro i Niteroi. Każdy w napięciu oczekiwał na rozpoczęcie Mszy Świętej. Różne grupy przybyłe na spotkanie z Ojcem Świętym wypróbowywały swoje okrzyki na cześć Jana Pawła II. Siostry zakonne - Brazylijki, które stały obok nas - co rusz usilnie prosiły, by nauczyć je choć kilku słów powitania po polsku. Na cześć Ojca Świętego. Lekcje - choć proste - nie przyniosły jednak oczekiwanych przez siostry rezultatów? My również zastanawialiśmy się, jakimi słowami powitamy Jana Pawła II, staliśmy bowiem w miejscu, gdzie miała przechodzić papieska asysta. Napięcie sięgnęło zenitu, gdy z przygotowanej obok ołtarza zakrystii wyszedł Ojciec Święty. Powoli, krok po kroku, sylwetka Następcy Świętego Piotra, której nieodłącznie towarzyszył Ksiądz Prałat Piero Marini, zbiżała się w naszą stronę? Często postać Jana Pawła II ginęła w morzu powiewających chustek, flag i liturgicznych folietów. Był nas coraz bliżej. Napięcie nie do opisania!!! SZCZĘŚĆ BOŻE, OJCZE ŚWIĘTY! -we trójkę (razem z księdzem Marianem) wykrzyknęliśmy najgłośniej, jak tylko potrafiliśmy to uczynić. Zatrzymał się. Spojrzał na nas. "Skąd jesteście?" - zagadnął po polsku, patrząc z radością w naszą stronę. "Białystok!!! Łomża!!!"- odpowiedzieliśmy błyskawicznie, bez zastanowienia. "Byłem u was niedawno?" - Odrzekł uśmiechając się w sobie właściwy sposób. Wydawało się, że czekał na nasze dalsze słowa, że chciał po polsku jeszcze dłużej z nami rozmawiać. "Andiamo, Santo Padre" - dyskretnie prosił papieski ceremoniarz. A nam zdawało się, że wciąż na nas patrzy, że czeka na to, co Mu jeszcze powiemy? "Ojcze Święty, Ojcze Święty!?" - krzyczeliśmy wspomagani przez stojące obok nas brazylijskie siostry zakonne

Wtorek, 15 października 1991. Rano Ojciec Święty spotyka się w siedzibie Krajowej Konferencji Biskupów Brazylii z grupą głuchoniemych i ze współpracownikami Konferencji, a następnie sprawuje Eucharystię na Esplanada dos Ministérios (Równina Ministerstw). We Mszy Świętej uczestniczy prawie milion osób, a wśród nich również prezydent Brazylii Fernando Collor de Melo. Jana Pawła II wita arcybiskup Brasilii, kardynał José Freire Falc?o. "Po raz drugi - mówił metropolita Brasilii - przybyłeś tutaj, aby nas utwierdzić w wierze Jezusa Chrystusa i głosić Jego dobrą nowinę (?) Nie chcesz, by skupiano uwagę na Tobie, ale na Tym, który Cię wybrał na najwyższego pasterza Kościoła. Jan Paweł II wygłoszoną podczas mszy homilię poświęca sprawie wychowania w wierze, które jest nieodzowne, aby zbudować nowe społeczeństwo oparte na sprawiedliwości i miłości społecznej. "Konieczne jest - mówił w kazaniu Ojciec Święty - stałe wychowanie chrześcijan do wiary, tych zwłaszcza, na których spoczywa wielka i bezpośrednia odpowiedzialność za budowanie społeczeństwa (?). Bez wiary - mówił dalej Papież - nie podobna ukształtować życia ludzkiego na podobieństwo Boże. A przecież to jest właśnie powołaniem człowieka. To stanowi o jego dobru i szczęściu, nie tylko doczesnym, ale i wiecznym". Na zakończenie swej homilii Jan Paweł II zawierza cały naród brazylijski Matce Bożej z Aparecida - Patronce Brazylii, prosząc, by była Ona "wzorem i wychowawczynią w wierze".

"Możemy być pewni - mówił w homilii Kardynał J. Ratzinger w czasie pogrzebu Ojca Świętego Jana Pawła II - że nasz ukochany Papież stoi obecnie w oknie domu Ojca, spogląda na nas i nam błogosławi. Tak, błogosław nam, Ojcze Święty." A lud brazylijski pewnie wtóruje mu, prosząc: "Błogosław, Janie Boży!"

ks. Tadeusz Golecki, ks. Bogusław Kieżel