lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MAJ 2005
nr 5/2005

Eucharystia jako życie, miłość i komunia

Kiedy uczniowie prosili Jezusa: "Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił" (Łk 24, 29) - nie przypuszczali, iż prośba ich zostanie wysłuchana nadobficie. Jezus nie tylko zatrzymał się z nimi przy stole, lecz pozostał w Kościele "przez wszystkie dni aż do skończenia świata" (Mt 28, 20). Wieloraka jest Jego obecność pośród ludzi: rzeczywista, choć inna od tej, gdy chodził po ścieżkach ziemi palestyńskiej. Rozpoznajemy ją oczyma wiary, a nie cielesnym wzrokiem. Najpełniej Jezus jest pośród nas w sakramencie ołtarza. Jest to misterium nad misteriami (Pseudo-Dionizy Areopagita).

Eucharystia jest życiem, miłością i komunią - źródłem i ścieżką do niego prowadzącą, przyczyną i skutkiem, punktem wyjścia i punktem dojścia. Sam Jezus Chrystus jest życiem. Święty Jan pisze o Słowie, które stało się ciałem: "W Nim było życie" (J 1, 4); "życie się objawiło. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne" (1 J 1, 2). A Jezus uczy: "Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie" (J 6, 53). Jest to życie wieczne. Tego, kto je posiada Jezus wskrzesi w dniu ostatecznym (J 6, 54).

Nie znamy istoty życia. Widzimy tylko jego przejawy. Podziwiamy uczonych, którzy starają się je zgłębić i opisać, poetów, którzy opiewają jego barwy i dźwięki, oraz zwykłych ludzi mniej lub bardziej umiejętnie korzystających z niego. Zachwycamy się życiem zwycięskim, heroicznym i smucimy się nad życiem przegranym. Mamy możność obserwować jak życie poczyna się, rodzi się i wzrasta, ale także jak słabnie, przechodzi choroby i obumiera. Wszystko to nie przeszkadza głosić prawdy, iż ostatecznie życie jest najważniejsze i jest najbardziej cennym dobrem.

Eucharystia jest pokarmem dla życia wiecznego i lekarstwem nieśmiertelności. Podtrzymuje ona siły duchowe człowieka. Gdy jednak człowiek jest mocny duchem, wtedy ma możność wzmacniania także swoich sił fizycznych. Życie wieczne i doczesne człowieka, jakkolwiek różnią się od siebie istotą, a nie stopniem tylko, to jednak przenikają się wzajemnie. Życie wieczne rozpoczyna się na ziemi, a swoją pełnię osiąga w niebie. Jest to życie osobowe. Człowiek jest jego podmiotem a nie przedmiotem.

Życie osobowe największą aktywność znajduje w miłości. "Tylko osoba może miłować i tylko osoba może być miłowana. Stwierdzenie to jest najprzód natury ontycznej, z kolei zaś wyłania się z niego stwierdzenie natury etycznej. Miłość jest powinnością ontyczną i etyczną osoby" (MD, 29). Przykazanie miłości zapisane jest w naturze osoby i należy do jej definicji - "Bóg jest miłością" (1J 4, 8), a człowiek nie odnajdzie się inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie samego (KDK, 24). Jego miłość jest prawdziwa wtedy, gdy pochodzi od Boga (1J 4, 7) i do Boga prowadzi.

Bóg najpełniej wyraził swą miłość do ludzi w Synu. "Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3, 16). Jezus Chrystus jest wcieloną miłością Boga. W Nim znalazła ona doskonałe odwzajemnienie. Życie Jezusa Chrystusa było zstępującą miłością Boga do ludzi i wznoszącą się miłością człowieka do Ojca. Na krzyżu obie te miłości osiągnęły swoje apogeum: "umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował" (J 13, 1). Dlatego eksplodowały zmartwychwstaniem, podobnie jak zetknięte ze sobą dwie fazy napięcia powodują eksplozję elektryczną.

Eucharystia jest zapisem Bożej miłości. "Ilekroć spożywacie ten chleb albo pijecie kielich, śmierć Pańską głosicie, aż przyjdzie" ( 1 Kor 11, 16). Głosić śmierć Pańską oznacza mówić o miłości, którą Chrystus nas umiłował do końca, bez reszty. Miłość ta przychodzi do nas jako obdarowanie i prosi o odwzajemnienie. Jezus nas kocha i chce być kochanym. Pragnie iść z nami w codzienne życie i być rozpoznawany w ludziach. Eucharystii nie można ograniczyć do przechowywania Ciała Pańskiego w tabernakulum lub do adoracji Hostii w monstrancji. Eucharystia jest ofiarą składaną na ołtarzu, zbierającą w sobie duchowe ofiary ludzi. Ofiara zaś jest nośnikiem miłości. Bez miłości nie ma ofiary. Chrystus jest gwarantem Boskiej miłości. Oczekuje On jednocześnie miłości z naszej strony.

Miłość przyjęta tworzy komunię. Inicjuje ją Pan Bóg. Jej adresatem i środowiskiem są ludzie. Gdy ludzie prawdziwie się kochają, w ich miłości przejawia się miłość Boga. Jezus Chrystus pozostał wśród ludzi w Najświętszym Sakramencie m.in. po to, by umacniać więzy między Bogiem a ludźmi i wzajemnie między nimi.

W dotychczasowym nauczaniu o Eucharystii, przez komunię rozumieliśmy przyjmowanie Ciała Pańskiego. Dziś to słowo posiada szerszy zakres. Cała Msza Święta, od pierwszego znaku krzyża po ostatnie błogosławieństwo jest komunią. Greckie terminy "koinonia" i "eucharistia" są synonimami i oznaczają tę samą rzeczywistość - mianowicie komunię budowaną na gruncie ofiary eucharystycznej. Wspólnoty, które powstały przez uczestnictwo w Ciele i Krwi Pańskiej są komuniami. A znaczy to coś więcej niż tylko być razem przez dążenie do tego samego celu za pomocą tych samych środków.

Życie, miłość i komunia - to najważniejsze słowa w języku ludzkim, bo wyrażają i nazywają najważniejsze sprawy ludzkie. Wszystkie plany, programy, przedsięwzięcia muszą je mieć wprost lub pośrednio na względzie. Także I Kongres Eucharystyczny Archidiecezji Białostockiej nie może o nich zapomnieć. Pamięć ta winna iść wieloma drogami: medytacji, modlitwy, studium, konferencji, wykładów, referatów, katechezy, kazań, dialogu, rozmów, świadectwa i dobrych czynów. Eucharystia jest życiem a nie teorią, miłością, a nie trwaniem w zamieszaniu, komunią, a nie zbiorem monad.

bp Edward Ozorowski

Kazanie wygłoszone w bazylice archikatedralnej w Białymstoku w dniu 2.04.05 na rozpoczęcie I Kongresu Eucharystycznego Archidiecezji Białostockiej