lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
KWIECIEŃ 2005
nr 4/2005

Ksiądz Wilhelm Szwarc - budowniczy białostockiej fary

Szczególne miejsce w dziejach kościoła białostockiego zajmuje budowniczy fary, ks. dziekan Wilhelm Szwarc. Pracował on w Białymstoku od 1871 r. do swojej śmierci w 1915 r. Pochodził z powiatu nowoaleksandrowskiego na Litwie. Urodził się 5.07.1837 r. w Sergiedach w parafii Dusiaty w rodzinie szlacheckiej Hipolita Szwarca i Justyny z Symonowiczów, a ochrzczony został 11 lipca w kościele filialnym w Wenusowie przez ks. Bonawenturę Birettę, kapelana wenusowskiego. Do chrztu dziecię podawały trzy pary "kmotrow", czyli rodziców chrzestnych. Ojciec był sędzią granicznym. W zaświadczeniu z kancelarii gubernatora kowieńskiego, pozwalającym na wstąpienie do Seminarium Duchownego w Wilnie z dnia 28.01.1858 r. zaznaczono, że "Wilhelm Hipolitow Szwarc figuruje w spisach szlachty nowoaleksandrowskiego powiatu i jest utwierdzony Heroldją ukazem z 26 października 1855 roku".

Nauki początkowe Wilhelm prawdopodobnie pobierał w domu, a następnie w latach 1853-1857 uczył się w powiatowej szkole dla szlachty w Święcianach. Do Seminarium w Wilnie wstąpił w 1858 r., a święcenia kapłańskie przyjął z rąk biskupa wileńskiego Adama Stanisława Krasińskiego w kaplicy św. Kazimierza w katedrze wileńskiej w dniu 17.06.1861 r. Pierwszą placówką ks. Szwarca była fara grodzieńska, gdzie najpierw był wikariuszem, a następnie, od 1867 r. - administratorem parafii. Od 1868 r. był też kapelanem wojskowym okręgu grodzieńskiego. Były to lata bardzo ciężkie dla Kościoła i narodu polskiego. Najpierw bowiem był okres manifestacji patriotycznych, potem Powstanie Styczniowe, a następnie lata represji carskich i próba narzucenia języka rosyjskiego do nabożeństw kościelnych. O tym grodzieńskim okresie pracy ks. Szwarca ks. Jan Kurczewski napisał: "Wiele tu przeniósł i przecierpiał w powszechnej zawierusze krajowej i w latach następnych; wierny zawsze powołaniu swemu kapłańskiemu przetrwał burzę, pracując jako proboszcz w parafii i jako kapelan wojskowy w okręgu grodzieńskim od r. 1868".

W 1870 r. ks. Szwarc otrzymał nominację na prefekta gimnazjum w Białymstoku, a w następnym roku także na prefekta Instytutu Panien Szlachetnych, a później również i pensji żeńskiej. Funkcje tę pełnił przez wiele lat, nawet będąc proboszczem parafii. "Na obowiązku tym, jako prawy kapłan i ojciec młodzieży uczącej się - jak napisał ks. Kurczewski w nekrologu - powszechny sobie zjednał szacunek i poważanie, wdzięczność dzieci i rodziców. W obejściu się z młodzieżą cechowała go zwykła i przyrodzona mu dobroć serca, wyrozumiałość i pewna zażyłość i poufałość, jakby w jednej rodzinie. Uczni swoich nazywał po prostu kolegami. Zażyłość i łączność dziatwy ze swoim ojcem duchownym przetrwała lata(...)"

Gdy w 1880 r. został proboszczem parafii białostockiej i dziekanem stanęło przed nim wiele nowych zadań. Ksiądz Szwarc zwrócił uwagę na wiernych skasowanej w 1866 r. przez władze carskie parafii w Wasilkowie, która była włączona do parafii białostockiej. Rozpoczął starania o przywrócenie do życia tej parafii i pobudowanie tam kościoła. Dzięki jego staraniom udało się otrzymać pozwolenie i zbudować kościół pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Parafii jednak nie pozwoliły władze carskie przywrócić. Kościół pozostał filią parafii białostockiej, którą najpierw obsługiwali kapłani z Białegostoku, a od 1886 r. filialista z Supraśla. Supraśl bowiem nie był samodzielną parafią, lecz także filią białostocką. Filia wasilkowska liczyła wówczas ok. 3200 wiernych, a supraska - ok. 1370. Dopiero od 1898 r. oba kościoły miały odrębnych duszpasterzy, filialistów, ale jako samodzielne parafie mogły funkcjonować dopiero od 1907 r.

Drugą budowlą wzniesioną przez ks. Szwarca była kaplica Chrystusa Zbawiciela na nowym cmentarzu farnym na Wygodzie. Cmentarz ten, dzięki staraniom ks. proboszcza został otwarty w 1887 r. Zbudowano wówczas kościółek cmentarny, który ukończono w 1890 r.

Największym osiągnięciem budowlanym ks. Szwarca był nowy kościół parafialny. Dotychczasowy kościół, zbudowany w początkach XVII w. przez Wiesiołowskich, był stanowczo za mały dla szybko rozwijającego się miasta i wzrastającej liczby parafian białostockich. Już około 1860 r. przymierzano się do budowy nowego kościoła. Represje carskie po Powstaniu Styczniowym jednak to uniemożliwiły. Ksiądz Szwarc, po zbudowaniu kościółka na cmentarzu zaczął starania o budowę nowego kościoła. Zamówił projekt nowej świątyni u znanego architekta Józefa Piusa Dziekońskiego, który już w 1896 r. taki projekt przygotował. Najlepsze miejsce na nowy kościół widziano na zamkniętym cmentarzu św. Rocha. Władze carskie, idąc za opinią prawosławnego arcybiskupa litewskiego Hieronima z Wilna, na to się nie zgodziły. Arcybiskup ten uważał, że póki jest jedna cerkiew w mieście, nie może być mowy o budowie drugiego kościoła katolickiego. Podjęto wówczas kolejną próbę o uzyskanie pozwolenia na budowę kościoła, tym razem na Bojarach, na placu targowym przy ul. Słonimskiej. Rada miejska Białegostoku akceptowała tę myśl, a także gubernator grodzieński i Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Jednak sprzeciwił się naczelnik Północno-Zachodniego Kraju w Wilnie podtrzymując stanowisko prawosławnego arcybiskupa. Odwołanie w 1898 r. do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych też nie przyniosło pozytywnego rezultatu. W odpowiedzi jednak zaznaczono, że można powiększyć lub przebudować istniejący kościół.

W tej sytuacji biskup wileński Stefan Aleksander Zwierowicz w 1898 r. zlecił "poszerzenie" istniejącego kościoła. Architekt Dziekoński przygotował więc nowy projekt, który zakładał powiązanie istniejącego kościoła, pomniejszonego o prezbiterium, z nowa olbrzymią świątynia. Ten projekt oraz kosztorys budowy zostały zatwierdzone. Ks. dziekan Szwarc powołał wówczas Komitet Budowy Kościoła i rozpoczął gromadzić fundusze i materiały. W kwietniu 1900 r. przystąpiono do budowy, a 11 czerwca ks. Szwarc uroczyście poświęcił kamień węgielny. Wielka była ofiarność parafian białostockich i szybkie tempo prac. Ks. Kurczewski napisał, iż Ks. dziekan czuwał "nad szybko postępującą budową; im wyżej się wznosił kościół, tem wyżej się piął po rusztowanach 70-letni prawie starzec - zawsze pełen energii, dowcipu, otuchy i dykteryjek. - Stanął wreszcie olbrzymi kościół białostocki w całej swej okazałości, dawny kościółek przytulił się do niego, jak maluczka kaplica, drogocenna pamiątka wieków dawnych". Choć świątynia nie była jeszcze wykończona, "nie było ołtarzy i żadnego urządzenia wewnętrznego", to jednak w czasie wizytacji pasterskiej biskupa wileńskiego Edwarda Roppa, z jego upoważnienia w dniu 17.09.1905 r., w asyście licznych kapłanów, nowy kościół poświęcił ks. prałat Jan Kurczewski, który towarzyszył Pasterzowi w wizytacji.

Od tego czasu odprawiano już nabożeństwa w nowej świątyni, którą dalej przez szereg lat jeszcze wykańczano. Budowniczy mógł jeszcze za swego życia cieszyć się wykończonym wspaniałym dziełem swoim i ofiarnych parafian białostockich. Zmarł ks. Szwarc nagle, "po parudniowej chorobie, z gwałtownego zapalenia płuc" w dniu 29.03.1915 r. Pochowany został na cmentarzu farnym obok wzniesionej przez siebie kaplicy Chrystusa Zbawiciela.

Ksiądz Szwarc doceniany był przez władze kościelne i już bp Karol Hryniewicki zaliczył go do kanoników honorowych kapituły wileńskiej. Odznaczały go również władze państwowe, otrzymał bowiem ordery: Świętego Stanisława 2 i 3 klasy, Świętej Anny 2 i 3 klasy, Świętego Włodzimierza 3 i 4 klasy oraz złoty krzyż napierstny.

Patrząc na farę, dzisiejszą bazylikę katedralną, a zwłaszcza modląc się w tej świątyni, wspomnijmy z wdzięcznością jej Budowniczego.

ks. Tadeusz Krahel