lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
KWIECIEŃ 2005
nr 4/2005

Ks. Kajetan Sufranowicz

Pochodził z Wilna, gdzie urodził się 1.11.1895 r. jako syn Kajetana i Racheli z Niemirów. Ochrzczony został w swoim pobernardyńskim Kościele parafialnym św. Franciszka z Asyżu. W 10-tym roku życia przystąpił do I Komunii Świętej w Kościele św. Jana i tegoż dnia udzielił mu sakramentu bierzmowania wileński biskup Edward Ropp. Uczył się najpierw w szkole ludowej, którą ukończył w 1909 r., a następnie w szkole miejskiej. Po jej ukończeniu w 1913 r. zaczął uczyć się łaciny i przygotowywać się do egzaminu do Seminarium Wileńskiego, w którym rozpoczął naukę w 1914 r. Powikłania wojenne sprawiły, ze znalazł się w seminarium w Petersburgu, gdzie przyjął niższe święcenia z rak arcybiskupa Jana Cieplaka. W jesieni 1918 r. wrócił do Wilna i tu 20.05.1920 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa Jerzego Matulewicza.

Na pierwszą placówkę został skierowany do Żołudka, dokąd przybył tuż przed inwazją bolszewicką. Ponieważ zachorował na tyfus proboszcz parafii Jelna, pojechał do niego z sakramentami i potem sam na tę chorobę zachorował. Zdaje się, że był wówczas krótko więziony przez bolszewików. W swoim życiorysie napisał, iż być może, ta choroba uratowała mu życie przed bolszewikami, którzy opuścili Żołudek 27 września, a następnego dnia wkroczyły wojska polskie. W tej parafii pracował jako wikariusz do 1921 r., kiedy to został wikariuszem w Parafianowie. Tu duszpasterzował do 1925 r., z przerwą od listopada 1923 do wiosny 1924 r., kiedy to pełnił obowiązki proboszcza w Krzywiczach po śmierci miejscowego duszpasterza. W maju 1925 r. został proboszczem w Węsławieniętach. Tu parafię utworzono w 1922 r. i nowy proboszcz starał się rozpocząć budowę nowego kościoła, gdyż kaplica pobudowana w XIX w. przez Przeździeckich była już stara i za mała. W 1928 r. przeniósł się do Balingródka, gdzie proboszczował do maja 1935 r., kiedy to przeniósł się do Żeladzi, parafii w dekanacie świrskim. Była to nieduża parafia, licząca około 1200 wiernych. Na tej placówce zastała go wojna.

Wiosną 1941 r. został aresztowany przez NKWD razem z grupą kilkunastu osób z tamtych stron, w tym także ks. Julian Cimaszkiewicz, proboszcz Wiszniewa. Znalazł się wówczas w więzieniu w Wilejce. Księża zostali oskarżeni o "wychowywanie młodzieży polskiej w duchu patriotyzmu i nienawiści do komunizmu" oraz o organizowanie "kontrrewolucyjnej organizacji Strzelcy". Po zakończeniu śledztwa w początkach czerwca 1941 r. sprawę przekazano do Kolegium Specjalnego przy NKWD (Osoboje Sowieszczanije - OSO) do zaocznego osądzenia. Być może wybuch wojny niemiecko-sowieckiej przeszkodził w wykonaniu wyroku. Ksiądz Cimaszkiewicz jednak wówczas zginął. Natomiast ks. Sufranowicza wywieziono do więzienia w Riazaniu, skąd został uwolniony w wyniku tzw. amnestii z sierpnia 1941 r.

Udał się teraz do tworzącej się Armii Polskiej pod dowództwem gen. Andersa. Przybył tam we wrześniu, a 22.12.1941 r. został kapelanem 7 Dywizji Piechoty. Z Armią Andersa wyjechał ze Związku Sowieckiego i służył w różnych jednostkach i w różnych miejscach. Trudno powiedzieć, w jakich kampaniach wojskowych brał udział. "Za zasługi na polu duszpasterstwa w czasie wojny" abp Józef Gawlina uhonorował w dniu 1.03.1946 r. ks. Sufranowicza przywilejem noszenia rokiety i kanonickiego mantoletu. We wrześniu 1947 r. z Egiptu przybył on z wojskiem do Anglii i tam udzielał się w różnych polskich ośrodkach. Najpierw duszpasterzował w obozach polskich. Po likwidacji obozu w Mepal (Cambridge) przeniósł się do Northwick Park (Staffs). Tu był rezydentem. W jego nekrologu napisano: "Przejścia wojenne, dwukrotne więzienie, uciążliwa kapłańska praca w różnych klimatach, ciężkie warunki tej pracy - wszystko to mocno nadszarpnęło zdrowie księdza Kajetana i wyczerpało jego siły do szczętu. Choć pragnął pracować, był bowiem naprawdę 'urodzonym' duszpasterzem-proboszczem, nie mógł jednak podołać i choć kilkakrotnie zrywał się do pracy, musiał w końcu zrezygnować. Ustąpił ze swej ostatniej placówki i przeszedł na tzw. 'emeryturę' bez emerytury". Przeniósł się wówczas do polskiego osiedla w Penrhos w Północnej Walii, a stamtąd do szpitala w Penley koło Wrexham. Tam po kilku latach zmarł 27.08.1970 r.

ks. Tadeusz Krahel