lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
KWIECIEŃ 2005
nr 4/2005

Ziemia się trzęsie

Nie tylko się trzęsie ale nawet się pali. Pali się pod okrągłym stołem, który odpowiednim siłom zapewniał stabilizację i dominację w Polsce. Lewica komunistyczna dogadała się z lewicą solidarnościową (w której nie brakło dawnych towarzyszy z PZPR) i zafundowano Ojczyźnie układ, który właśnie wchodzi w stan agonalny. Dzięki pracom sejmowych komisji oraz działaniom niektórych mediów (przede wszystkim Radia Maryja), Polacy mogą coraz wyraźniej zobaczyć i zrozumieć ciemną stronę rzeczywistości, której fundamenty położono przy okrągłym stole. (Ludzie czytający mogą to poznać dzięki książce Waldemara Łysiaka "Rzeczpospolita kłamców - Salon"). Na światło dzienne wychodzi gigantyczne złodziejstwo nazywane prywatyzacją. Coraz bardziej widoczne są powiązania o charakterze przestępczym, sięgające pierwszych osób w państwie. Narasta społeczne żądanie lustracji czyli skończenia z esbecką agenturą (kto wie, czy dzisiaj nie służącą komuś poza Polską). Partie lewicowe spadają do rangi tzw. partii kanapowych. Kto wie, czy w przyszłości nie zostaną zdegradowane do poziomu partii pryczowych (wszak tyle brudnych afer z udziałem ich członków wychodzi na jaw)?

Wobec śmiertelnego wręcz zagrożenia okrągłostołowy establishment walczy rozpaczliwie. Gromy spadają na komisję badającą sprawę "Orlenu". Osobiste groźby docierają do jej członków. Ostatnio uaktywnił się znany obrońca i masażysta lewej nogi Lech Wałęsa. Z furią zaatakował Radio Maryja, korzystając ze wsparcia zaprzysięgłych wrogów tej rozgłośni. W sukurs przyszli mu tzw. katolicy postępowi, którzy także nie mogą ścierpieć RM. Cała ta dobrana ferajna chciałaby zamknąć rozgłośnię, albo ją "zmienić". Zapewne byliby zadowoleni, gdyby odebrano Radio redemptorystom i oddano redakcji "Tygodnika Powszechnego". Wtedy byłoby postępowokatolickie czyli politycznie poprawne i w polityce zabierałoby głos "prawidłowo", czyli zgodnie z linią "Gazety Wyborczej. (Tak na marginesie; panu Wałęsie nie przeszkadzają pornograficzne programy i filmy w "Polsacie", "Polonii 1", czy w "Tele 5"; nie oburzają go skandaliczne "Rozmowy w toku" w TVN - nadawane wczesnym wieczorem; nie gorszą go sutenerskie ogłoszenia ani reklamy pornografii na łamach "Telegazet" owych stacji. Ten pan z wizerunkiem Matki Boskiej w klapie gromko żąda uciszenia Radia Maryja!!!)

Ożywiła się Unia Wolności. Pojawiając się w nowej mutacji pod nazwą Partia Demokratyczna, próbuje się zaprezentować jako polityczna dziewica. Cały ten mutacyjny cyrk ubliża ludzkiej inteligencji. Wszak gołym okiem widać, że to same zgrane i skompromitowane typy, uzupełnione przez uciekinierów z SLD.

Umacnia się koalicja strachu, wroga prawdziwym przemianom w Polsce, konserwująca stare układy, nienawidząca wolności słowa, i dostająca drgawek na dźwięk słowa "lustracja".

Miejmy nadzieję, że Polacy to zrozumieją i wreszcie wygra POLSKA.

ks. Marek Czech