lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MAJ

nr 5/2010

Z Wilna do Białegostoku

65-ta rocznica otwarcia Wileńskiego Seminarium Duchownego w Białymstoku

Dnia 8 maja 1945 roku zainaugurowało swoją działalność w Białymstoku Seminarium Duchowne z Wilna. Razem z nim zaczął działać Wydział Teologiczny Uniwersytetu Stefana Batorego. Warto okoliczności tego ważnego dla obecnej Archidiecezji Białostockiej przypomnieć.

Dramatyczne były dzieje Archidiecezjalnego Seminarium Duchownego w Wilnie. Byt jego był zagrożony za władzy sowieckiej w 1940 roku, a podczas okupacji niemieckiej zostało ono zamknięte 3 III 1942 roku. Profesorowie i alumni znaleźli się w więzieniu na Łukiszkach, a następnie w obozach pracy i na robotach w Niemczech. Po zajęciu Wilna przez wojska sowieckie seminarium w październiku 1944 roku wznowiło swoją działalność. Działało w bardzo trudnych warunkach. Z jednej strony zniszczenia wojenne i bieda dawały się we znaki, z drugiej – panujący terror sowiecki. W styczniu 1945 roku uwięziony został arcybiskup wileński Romuald Jałbrzykowski i umieszczony w więzieniu w podziemiach Sądu Okręgowego przy ul. Ofiarnej. W więzieniu na Łukiszkach, a następnie w łagrach znaleźli się kanclerz kurii arcybiskupiej ks. Adam Sawicki (Inta) i profesor Seminarium ks. Antoniego Cichoński (Workuta). Do więzień i obozów trafiali wszyscy „podejrzani”, zwłaszcza młodzież. Rada Komisarzy Ludowych Litewskiej Republiki Radzieckiej 15 lutego 1945 roku podjęła decyzję o zamknięciu seminarium. Wprowadzono to w życie 20 lutego. Do budynku wkroczyli wówczas przedstawiciele sowieckich władz litewskich i ogłosili, że uczelnia działa nielegalnie, klerycy mają opuścić Wilno. Na Litwie bowiem ma być tylko jedno seminarium w Kownie. Ogłoszono, że na Litwie ma być tylko jedno seminarium i Litwini mają udać się do Kowna, a Polacy wyjechać do Polski.

W tej sytuacji zwolniony z więzienia abp Jałbrzykowski, po naradzie z profesorami Wydziału Teologicznego i Seminarium Duchownego, podjął decyzję o przeniesieniu Seminarium i Wydziału Teologicznego do Białegostoku. Zresztą żadnych możliwości funkcjonowania dla Seminarium tu nie było. Budynek zabrano. Skonfiskowano też całe wyposażenie, nawet te sprzęty, które po wyzwoleniu Wilna ofiarowała ludność miasta. Klerycy narodowości litewskiej udali się wówczas do Seminarium Duchownego w Kownie. Pierwsi alumni polscy wyjechali do Polski w początkach marca. W tym mniej więcej czasie do Białegostoku wyjechali ks. prof. Aleksander Mościcki i ks. prokurator Jan Krassowski, aby tu szukać miejsca i organizować Wileńskie Seminarium w tej części Archidiecezji Wileńskiej, która pozostała w granicach Polski.

Po naradzie z dziekanem białostockim ks. Aleksandrem Chodyką podjęto starania o budynek przy ul. Słonimskiej 8, należący do Braci Sług Najświętszej Maryi Panny i św. Franciszka, w którym przed wojną prowadzili zakład rzemieślniczo-wychowawczy. Teraz zajmowały go wojska sowieckie. Po pertraktacjach z radzieckim komendantem miasta Białegostoku ustalono, że wojsko opuści ten budynek. Natomiast z przełożonym braci, Jerzym Kockim, podpisano umowę dzierżawną na 15 lat części gmachu przy ul. Słonimskiej 8. Przystąpiono więc do remontów i porządków w budynku. Najpotrzebniejsze rzeczy kupowano, a nawet wypożyczano od mieszkańców miasta. Pod koniec kwietnia budynek był gotowy na przyjęcie alumnów.

Tymczasem od początku marca przyjeżdżali z Wilna klerycy, których rozlokowano najpierw po plebaniach różnych parafii. 30 IV 1945 roku tzw. transportem uniwersyteckim przyjechała zasadnicza grupa księży profesorów. Pracownicy innych wydziałów Wileńskiego Uniwersytetu pojechali dalej, głównie do Torunia, natomiast pracownicy Wydziału Teologicznego i Seminarium Duchownego wysiedli w Białymstoku. W tej grupie byli: ks. prof. Ignacy Świrski, ks. prof. Czesław Falkowski, ks. prof. Michał Klepacz, ks. prof. Paweł Nowicki i ks. dr Walenty Urmanowicz. Tego samego dnia odbyła się pierwsza sesja profesorska „Wileńskiego Rzymsko-Katolickiego Seminarium w Białymstoku”. Wzięli w niej udział wspomniani profesorowie oraz dziekan białostocki ks. Chodyko, ks. Mościcki jako wicerektor seminarium i ks. prokurator Krassowski. Na rektora abp Jałbrzykowski jeszcze w Wilnie wyznaczył ks. Świrskiego, a na ojca duchownego ks. Stanisława Sieluka, dotychczasowego wikariusza parafii farnej w Białymstoku. Następnego dnia na sesji ustalono termin otwarcia Seminarium na dzień 8 maja. Ksiądz rektor Świrski powołał też na profesora ks. dr. Witolda Pietkuna.

Uroczyste rozpoczęcie działalności Seminarium w Białymstoku miało miejsce 8 maja. Mszę Świętą w kaplicy celebrował ojciec duchowny ks. Sieluk, który w swoim przemówieniu wyraził nadzieję, że podobnie jak chlubnie działało seminarium w Wilnie, „tak dalsza praca Seminarium w Białymstoku będzie dobrze służyła Kościołowi i krajowi, urabiając coraz to nowe zastępy światłych i gorliwych kapłanów”. Przemówienie wygłosił również ks. rektor Świrski oraz ks. dziekan Chodyko.

Trudno powiedzieć, ilu alumnów rozpoczynało naukę w Białymstoku. Według ks. Chodyki w lipcu było ich 33. Ciągle jednak przybywali klerycy rozproszeni w czasie wojny po świecie, z obozów i z innych seminariów. Część kleryków wywiezionych na roboty do Niemiec studiowała w Rzymie i stamtąd powoli wracali. Przybywali też kolejni wileńscy profesorowie, a niektórzy udawali się do pracy na Uniwersytecie Warszawskim.

Trzeba powiedzieć, że seminarium działało w bardzo trudnych warunkach. Nie miało swego gmachu. Ze Słonimskiej władze państwowe wyrzuciły w 1961 roku i odtąd egzystowało przy ul. Warszawskiej, Orzeszkowej i Traugutta. Dopiero „wybuch” Solidarności stworzył warunki do pozytywnych starań o budowę nowego gmachu. Władze komunistyczne nie dały jednak pozwolenia na budynek seminarium, a jedynie na internat dla alumnów. W 1961 roku rozpoczęto budowę, a w jesieni 1984 roku nowy rok akademicki rozpoczęto już w nowym budynku. Działo się to za biskupa Edwarda Kisiela, rektora biskupa prof. Edwarda Ozorowskiego i prokuratora ks. Tadeusza Krawczenki, który prowadził budowę.

Do dziś Archidiecezjalne Seminarium Duchowne w Białymstoku wykształciło setki kapłanów, którzy pracują w różnych diecezjach i na różnych kontynentach. Służy Kościołowi i Ojczyźnie. Niech Bóg ma w swojej opiece profesorów i kleryków i powołuje coraz to nowe zastępy kandydatów do kapłaństwa.

TKl