lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MARZEC
nr 3/2010

Gdy dziecko jest nieśmiałe

Niektóre dzieci są nieśmiałe z natury, inne bywają onieśmielone z powodu nadmiernych rygorów lub nadopiekuńczości ze strony rodziców. Jeszcze inne nie umieją radzić sobie ze stresem i bardzo przeżywają nawet najmniejsze niepowodzenie.

Nieśmiałość kojarzy się z przykrymi przeżyciami, spięciem i odczuciem dyskomfortu w kontaktach z innymi ludźmi. Jest to bolesne doświadczenie – nieśmiałe dziecko chce uczestniczyć w życiu grupy, ale się tego boi. Cecha ta nasila się szczególnie w towarzystwie nieznajomych, osób postrzeganych jako autorytety lub przedstawicie płci przeciwnej. Nieśmiali, w porównaniu ze śmiałymi rówieśnikami, czują się bardziej samotni, częściej bywają smutni, spięci i depresyjni. Gorzej też radzą sobie ze stresem, a i ryzyko pojawienia się problemów zdrowotnych jest wśród nich zdecydowanie wyższe. Nieśmiali mówią także o zaniżonej samoocenie i towarzyszącym im odczuciu bycia słabszym, a nawet gorszym od innych.

Nieśmiałość u dzieci uwidacznia się w napiętych ruchach, takie maluchy z trudem uzewnętrzniają swoje myśli i uczucia, tłumią pragnienia. Ponieważ często mają kłopot z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami, bywa, że kompensują to sobie wybujałym światem wyobraźni.

Dziecko nieśmiałe wcale nie musi wyrosnąć na znerwicowanego człowieka. Odpowiednim postępowaniem, spokojem i cierpliwością rodzice mogą wiele zdziałać. Dzieci nieśmiałe wymagają szczególnej troski rodziców.

Pierwszą rzeczą ze strony rodziców jest unikanie pewnych zachowań, które mogą prowadzić do zwiększenia nieśmiałości u dziecka. Zwłaszcza, gdy dziecko jest z natury skłonne do tego. Może się więc zdarzyć, że to, co odbieramy jako zahamowanie albo problemy psychologiczne dziecka, wiąże się z jego konstytucjonalnymi cechami, że mamy do czynienia z dzieckiem nieśmiałym „od urodzenia“, czyli po prostu obdarzonym takim właśnie temperamentem. Ma to miejsce zwłaszcza u dziecka z temperamentem melancholika. Dziecko takie jest nieśmiałe i raczej unika towarzystwa, a szuka samotności, trzeba mu pomagać w przełamywaniu takiej postawy, wciągać go w towarzystwo rówieśników, ale takich, którzy by go nie upokarzali, lecz dostrzegając jego wartości, których mu na pewno nie brakuje, doceniali je i podkreślali.

Dziecko obdarzone nieśmiałym, bojaźliwym temperamentem wymaga dużej delikatności. Nie wolno go „popychać“, zmuszać do integracji na siłę, a więc stawiać w sytuacjach, które go przerastają. Jednak nadopiekuńczość też nie jest wskazana – nie można pozwolić, żeby nieśmiałość zatruła dziecku życie, utrudniając kontakty z innymi – nawiązywanie znajomości i przyjaźni, czy choćby zwracanie się o pomoc.

Rodzice powinni unikać także nadmiernego rygoru wychowawczego. Rygoryzm taki wyraża się: w dużej (zbyt dużej) liczbie nakazów i zakazów, braku jasności i rozumienia przez dziecko sensu rodzicielskich decyzji (co wyrażają uzasadnienia typu – bo tak lub – bo ja tak mówię!), częste doświadczanie przez dziecko konsekwencji niespełnienia oczekiwań dorosłych, także w postaci bycia wyręczanym w spontanicznie podejmowanych działaniach (np. – mamusia zrobi to lepiej, szybciej, ładniej), emocjonalne i częste stosowanie kar wobec dzieci za nieposłuszeństwo, nagradzanie maluchów, także w postaci okazywanej akceptacji, jedynie za grzeczne zachowanie i spełnienie oczekiwań dorosłych.

Jeśli dziecko bywa tylko czasami nieśmiałe, ważne jest, aby wystrzegać się przylepiania mu etykietek, ponieważ wtedy dopiero przejściowa nieśmiałość może zamienić się w nawyk. Gdy maluch, który chowa się za nogami mamy, usłyszy, jak ta tłumaczy go przed znajomymi: – On jest taki nieśmiały!, może się poczuć niejako skazany na takie zachowanie. Także dezaprobata, zawstydzanie i ośmieszanie, często niestety również w gronie rodzinnym, to także powody braku pewności siebie i nieśmiałości.

Warto też wiedzieć, że przykre życiowe doświadczenia (np. rozwód rodziców, ciągła krytyka, złe stopnie w szkole) mogą sprawić, że nawet dość odważne dziecko stanie się nieśmiałe. Ważny jest też sposób, w jaki rodzice oswajają dziecko ze stresującymi sytuacjami. Jeśli zamiast wczuć się w jego emocje, za wszelką cenę rodzice chcą dziecko ośmielić, żeby był „jak inni“, zwiększają tylko jego lęk. Nawet jeśli ktoś inny powie, że dziecko jest nieśmiałe, dobrze jest opisać jego zachowanie z innej, pozytywnej strony, np.: – Jest dobrym słuchaczem.

Można więc z nieśmiałością dziecka poradzić, systematycznie z nim pracując. Także osobiste doświadczenie nieśmiałości budzi w wielu rodzicach motywację do chronienia dzieci przed jej skutkami. Szczególnie przed takimi, które mogą decydować o ważnych cechach dziecięcego wnętrza, np. poczuciu własnej wartości. Każdy człowiek ma wielką wartość w oczach Bożych i o tym rodzice nie powinni zapominać, a także pomagać dziecku ją sobie uświadamiać.

ks. Adam Skreczko