lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ
nr 12/2009

Znaki w liturgii (XI)

Kadzenie

Okadzanie znane było w religii żydowskiej, jak też w kultach pogańskich. Chrześcijanie początkowo z dużą rezerwą odnosili się do stosowania kadzidła w liturgii, bowiem podczas prześladowań nieraz zmuszano wyznawców Chrystusa do rzucenia kilku ziaren kadzidła do kadzielnicy ustawionej przed posągiem jakiegoś pogańskiego bóstwa. Nie chcieli tego czynić, aby zachować swoją wierność Chrystusowi. Nie stosowano okadzenia w liturgii również i dlatego, aby nie stwarzać pozorów bałwochwalstwa (Tertulian, św. Augustyn). Chrześcijanie używali kadzidła w domach prywatnych, podczas pogrzebów, w katakumbach, później w obrzędzie składania relikwii, w czasie dedykacji kościoła. Nie miało to wówczas znaczenia kultycznego, ale służyło odświeżaniu powietrza (Tertulian, Eteria). Przyjmuje się, że w drugiej połowie IV wieku zaczęto stosować okadzenie podczas liturgii. W „Testamencie św. Efrema” z roku 373 zalecono wiernym, aby nie stosowali kadzidła podczas pogrzebów, bo ma ono służyć w liturgii uczczeniu Boga (B. Nadolski).

Kadzidło stosowane w liturgii ma przede wszystkim znaczenie symboliczne, wyraża bowiem szacunek dla osób i rzeczy, jest znakiem ofiary i wznoszonej do Boga modlitwy, wzmaga świąteczny nastrój; w liturgii pogrzebowej okadzenie ciała złożonego w trumnie i grobu jest uznaniem w zmarłym godności dziecka Bożego; ziarnka kadzidła umieszczane w paschale oznaczają pięć ran Zbawiciela i przypominają wonności, które niewiasty przyniosły do Jego grobu. Kadzidło spalane na ołtarzu podczas jego konsekracji wskazuje na ofiarę Chrystusa uobecniająca się na ołtarzu oraz oznaczają modlitwy i dziękczynienia wiernych (B. Nadolski). Okadzenie księgi Ewangelii jest wyrazem czci oddawanej Chrystusowi obecnemu w swoim słowie. Stosowane okadzenie darów podczas Mszy św., celebransa i uczestników Eucharystii symbolizuje prawdę, że w ten sposób chcemy wyrazić prośbę, aby nasze dary wzniosły się do Pana, przez okadzenie oddaje się cześć Chrystusowi w nas obecnemu oraz wyraża prawdę, że nie można odłączyć składanych darów od tych, którzy je przedstawiają Panu. Okadzenie stosowane podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu jest wyrazem naszej adoracji Chrystusa rzeczywiście obecnego pod świętymi postaciami (tu pod postacią chleba).

Czytamy we Ogólnym Wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego, że „okadzenie, jak to wynika ze świadectw Pisma Świętego, wyraża cześć i modlitwę”. Kadzidła można używać według uznania w każdej formie Mszy św.:

a) podczas procesji na wejście;

b) na początku Mszy św., do okadzenia krzyża i ołtarza;

c) w czasie procesji przed Ewangelią i podczas jej głoszenia;

d) po złożeniu na ołtarzu chleba i kielicha – do okadzenia darów, krzyża, ołtarza, kapłana i ludu;

e) podczas ukazania Hostii i kielicha po konsekracji.

Kapłan nakłada kadzidło do kadzielnicy i błogosławi je znakiem krzyża, nic nie mówiąc. Przed okadzeniem i po jego wykonaniu oddaje się głęboki ukłon w stronę okadzanej osoby lub rzeczy, z wyjątkiem ołtarza i darów złożonych na ofiarę Mszy Świętej. Trzema rzutami kadzielnicy okadza się relikwie Krzyża świętego i obrazy Chrystusa Pana wystawione do publicznej czci, dary złożone na ofiarę Mszy Świętej, krzyż ołtarzowy, Ewangeliarz, paschał, kapłana i lud. Dwoma rzutami kadzielnicy okadza się relikwie i obrazy świętych wystawione do publicznej czci, i to jedynie na początku celebracji, po okadzeniu ołtarza.

Ołtarz okadza się pojedynczymi ruchami kadzielnicy w ten sposób:

a) jeśli ołtarz jest odsunięty od ściany, kapłan okadza go obchodząc dokoła;

b) jeśli ołtarz nie jest odsunięty od ściany, kapłan, przechodząc wzdłuż niego, okadza najpierw prawą, potem lewą stronę.

Jeśli krzyż jest na ołtarzu lub obok niego, okadza się go przed okadzeniem ołtarza. Natomiast jeżeli jest za ołtarzem, kapłan okadza go, gdy przed nim przechodzi.

Dary ofiarne kapłan okadza trzema rzutami kadzielnicy, przed okadzeniem krzyża i ołtarza. Może też wykonać okadzenie darów, czyniąc nad nimi znak krzyża kadzielnicą (OWMR, 276-277).

Użycie kadzidła jest konieczne, gdy Najświętszy Sakrament wystawiony jest w monstrancji (na początku wystawienia i przed błogosławieństwem), dowolne – jeśli w puszce (okadza się przed błogosławieństwem). Najświętszy Sakrament okadzamy tzw. rzutem uroczystym (także podczas podniesienia we Mszy św.), czyli okadza się trzykrotnie podwójnymi rzutami.

Składanie darów

W każdej religii spotykamy obrzęd składania darów. Tak też jest w chrześcijaństwie. Pan Jezus ustanowił Eucharystię (Mszę) podczas wieczerzy paschalnej, którą przygotowali życzliwi ludzie. Po Zesłaniu Ducha Świętego w Jerozolimie Eucharystia była sprawowana w ramach agapy, czyli uczty chrześcijańskiej. Wierni przynosili pokarmy, którymi wzajemnie dzielili się, a tylko część chleba i wina z tych darów przeznaczano na ofiarę, konsekrowano. Od początku wytworzyła się więc zasada, że kto jest na Eucharystii, kto przyjmuje Chrystusa pod postacią chleba i wina, przynosi dary ofiarne.

Gdy jeszcze za życia Apostołów Msza św., z powodu zwiększającej się liczby chrześcijan, została oddzielona od agapy, zawsze jednak pamiętano o potrzebie składania darów. Zarówno duchowni jak i świeccy przynosili na Mszę swoje dary, przede wszystkim chleb i wino potrzebne do konsekracji. Oprócz tego składano w ofierze inne dary, jak wełnę, oliwę, wosk, srebro, złoto, owoce, warzywa, kwiaty (róże i lilie), len, płótno, zwierzęta (np. baranki), drób (np. koguty). Święty Justyn, świecki męczennik (+158), opisując niedzielną Eucharystię, wspominał o ofiarach: „Ci, którym się dobrze powodzi, dają dobrowolnie ze swego, co tylko chcą, a wszystko, co się zbierze, składa się na ręce przewodniczącego. On zaś przychodzi z pomocą sierotom, wdowom i chorym, i tym wszystkim, którzy dla jakiejkolwiek przyczyny cierpią niedostatek, a także więźniom i przybyszom z dalekich stron; jednym słowem śpieszy on z pomocą potrzebującym”. Składanie darów z racji Eucharystii rozumiano jako obowiązek serca dotyczący wszystkich wierzących, zarówno ubogich, jak i bogatych. Nie wszyscy jednak to rozumieli. Święty Cyprian, biskup Kartaginy w północnej Afryce i męczennik (+258), zganił bogacza, który na Mszę Świętą przychodził z pustymi rękami, a potem przyjmował Komunię z darów, które przyniósł biedny człowiek. Z biegiem lat, gdy rozpowszechniły się pieniądze, zaczęto je zbierać na tacę lub do puszek jako naszą ofiarę, przeznaczając je na różne cele, o czym słyszymy z ogłoszeń duszpasterskich (S. Hołodok).

W Ogólnym Wprowadzeniu do Mszału Rzymskiego nawiązano również do wspomnianej wyżej tradycji: „Jest wskazane, aby udział wiernych uwidocznił się przez złożenie czy to chleba i wina do sprawowania Eucharystii, czy też innych darów na potrzeby Kościoła i ubogich” (OWMR, 140). Papież Paweł VI zaproponował, aby wierni, na wzór starożytnych chrześcijan, złożyli w Wielki Czwartek podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej swoje dary na rzecz ubogich.

„Taka postawa ofiary – wspólnoty z Bogiem i braćmi – pomaga każdemu członkowi wspólnoty w przezwyciężeniu pokusy wyłącznego posiadania rzeczy, jak gdyby człowiek był jedynym jej właścicielem (…) Niosąc dary Bogu człowiek jest przekonany, że wchodzi z Nim w zażyłość oraz że w tej procesji ku ołtarzowi realizujemy prawdziwy sens swojego istnienia. Gest składania darów jest znakiem, przez który wspólnota wyraża całkowite oddanie się Ojcu. Ofiarowywane dary są przełożeniem na konkretny język intencji ofiarowujących: żyjemy wyłącznie dzięki łasce ofiarując się codziennie Bogu w Trójcy Jedynemu” (A. Donghi).

Mówiąc o darach materialnych takich jak chleb, wino, pieniądze, inne dary materialne, powinniśmy też pamiętać o potrzebie składania naszych darów duchowych. Winniśmy będąc na Mszy św. dołączyć się ze swoimi ofiarami do składającego siebie w ofierze Ojcu Chrystusa. Każdy z nas, uczestnicząc we Mszy św., powinien złożyć w ofierze, za swoje i innych zbawienie, własne życie, dobre czyny minionego tygodnia lub dnia (gdy uczestniczy w Eucharystii codziennie), cierpienia, doznane krzywdy, trud przyjścia do kościoła, czyli to wszystko, co nazywamy krzyżem naszego życia.

ks. Stanisław Hołodok