lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ
nr 12/2009

Matka Boża z Guadalupe

Guadalupe jest narodowym sanktuarium maryjnym Meksyku, położonym na północno-wschodnich krańcach stolicy kraju, najbardziej popularnym miejscem pielgrzymkowym Ameryki Łacińskiej. Co roku to sanktuarium jest nawiedzane przez blisko 20 milionów pielgrzymów.

Historia tego sławnego sanktuarium zaczęła się w roku 1531. Indianin Jan Diego Cuauhtlatoatzin, tzn. „Mówiący Orzeł”, obecnie święty, sobotnim rankiem 9 grudnia 1531 roku szedł do misji franciszkańskiej na katechezę umacniającą wiarę po przyjęciu chrztu przez ówczesnych mieszkańców Meksyku. Podczas drogi Matka Boża ukazała się Janowi Diego na wzgórzu Tepeyac. Przemówiła w zrozumiałym dla niego języku: „Wiedz, najdroższy synu, że jestem Świętą Maryją, Przeczystą zawsze Dziewicą, Matką prawdziwego Boga, Twórcy życia, który wszystko stworzył i podtrzymuje w istnieniu, Pana nieba i ziemi. Bardzo chcę, gorąco pragnę, aby w tym miejscu zbudowano mi świątynię, gdzie będę jawnie głosić i okazywać tę moją miłość i dobroć, gdzie będę ofiarowywać pomoc i obronę, ponieważ jestem naprawdę waszą łaskawą Matką: tak twoją, jak i was wszystkich, którzy na tej ziemi będziecie się gromadzić, oraz wszystkich innych, którzy mnie kochają, którzy pobożnie i ufnie będą mnie wzywać” (Liturgia Godzin, t. I, s. 999). Jan Diego spełniając polecenie Maryi udał się do biskupa Meksyku franciszkanina Jana de Zumarragi i przedstawił prośbę Matki Bożej. Biskup nie uwierzył i zażądał jakiegoś znaku, który potwierdziłby prawdziwość słów Indianina i otrzymanego przez niego objawienia.

12 grudnia 1531 roku Matka Boża w tym samym miejscu ukazała się Janowi Diego i poleciła mu udać się na wzgórze i tam zerwać piękne róże, a potem je do niej przynieść. Maryja sama ułożyła róże w bukiet, nakazała je ukryć w połach jego płaszcza i zanieść je biskupowi. Było to ostatnie ukazanie się Matki Bożej Janowi Diego. Indianin przybył do siedziby biskupa, rozsupłał węzeł swego płaszcza i pozwolił różom upaść na ziemię. Biskup zobaczył piękne kastylijskie róże. Było to bardzo dziwne, ponieważ wówczas nie było w Meksyku tych kwiatów. Dodatkowo na płaszczu Indianina biskup i obecni z nim duchowni zobaczyli obraz Maryi. Był to „wizerunek młodej Niewiasty o pełnym pokory spojrzeniu, śniadej karnacji, ni to białej, ni to indiańskiej, Niewiasty obleczonej w płaszcz spadający z głowy na ramiona i sięgający ziemi”. Maryja ma płaszcz koloru różowego, stoi na sierpie księżyca, podtrzymywanego przez Anioła. Postać Madonny otacza mandorla z promieni. Według specjalistycznych naukowych badań układ gwiazd obecnych na płaszczu Maryi jest zgodny z konstelacją tych ciał niebieskich, jaka była wówczas w roku 1531 w czasie zimowego przesilenia. Zgodnie z badaniami niemieckiego chemika R. Kuhna obraz Maryi z Guadalupe należy zaliczyć do tzw. acheiropitów, to znaczy, że postać Maryi w sposób cudowny odbiła się na płaszczu Jana Diego wykonanym z płótna agawowego (J. Gać, K. Kuźmak).

Biskup Jan Zumarraga uwierzył w prawdziwość objawienia. Matka Boża także cudownie uzdrowiła, jak zapowiadała Janowi Diego, jego ciężko chorego wuja Jana Bernardino, co też umocniło wiarę biskupa i Jana Diego w przesłanie Maryi. Biskup spełnił szybko polecenie Maryi. Pobudowano na miejscu objawienia tymczasową kaplicę (dzisiaj jest tu wspaniała bazylika) i 26 grudnia roku 1531 przeniesiono do niej z katedry cudowny obraz Matki Bożej. Jan Diego opuścił swoją rodzinę i jako eremita zamieszkał w pobliżu kaplicy, gdzie żył tam do swojej śmierci w roku 1548. Swoje życie poświęcił modlitwie i opowiadaniu licznie przybywającym tu pielgrzymom o cudownym zjawieniu się Matki Bożej i jej słowach skierowanych poprzez Jana Diego do Indian (A. F. Dziuba). Można powiedzieć, że objawienie Matki Bożej na wzgórzu Tepeyac zakończyło żarliwe ówczesne dyskusje na temat: kim są ludzie zamieszkujący ląd zdobyty przez Hiszpanów, czy Chrystus tych ludzi także odkupił? Słowa Maryi, że jest ona Matką również Indian, były wyraźną odpowiedzią na stawiane wtedy pytania. Pojawienie się Maryi zobligowało i tak gorliwego biskupa Meksyku do jeszcze bardziej gorliwej pracy duszpasterskiej i misyjnej. Cudownym znakiem działania Matki Boże z Guadalupe były masowe chrzty Indian. Zdarzało się, że misjonarze udzielali chrztu 14000 osobom dziennie. Do roku 1536 o chrzest poprosiło ponad pięć milionów pogan, a do końca XVI wieku dawny kraj Azteków został schrystianizowany (J. Gać).

Warto też wiedzieć, że z inspiracji Światowego Związku Armii Krajowej, na prośbę ks. Prymasa Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Rządu Polskiego w Londynie, 3 maja 1959 roku Kardynał Miranda, Prymas Meksyku, ofiarował Polskę opiece Matki Bożej z Guadalupe (J. Skoryna).

Liturgiczny obchód ku czci Najświętszej Maryi Panny z Guadalupe ma charakter wspomnienia dowolnego i przypada na dzień 12 grudnia. W Białymstoku jest parafia pod wezwaniem Matki Bożej z Guadalupe.

Na zakończenie przyjmijmy słowa Papieża Jana Pawła II wypowiedziane podczas kanonizacji Jana Diego (12 października 1992) jako skierowane również do nas: „Bądźcie jednak pewni, że nie zabraknie wam nigdy pomocy Bożej ani opieki Matki Najświętszej przyrzeczonej niegdyś na wzgórzu Tepeyac Jej wybranemu synowi Juanowi Diego” (A. F. Dziuba).

ks. Stanisław Hołodok