lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD
nr 11/2009

Ks. Paweł Stanisław Grzybowski

(1874-1932)

Pamięć o tobie przetrwa długie lata. W sierpniu 1932 r. tymi słowy starosielczanie żegnali swego duszpasterza, zmarłego tragicznie, ks. Pawła Stanisława Grzybowskiego, składając mu hołd wdzięczności za trzynastoletnią pracę duszpasterską w ich środowisku. Z początkiem jesiennych miesięcy bieżącego roku mija 135 lat od urodzin ks. Grzybowskiego i 90 lat od rozpoczęcia jego posługi duszpasterskiej w Starosielcach. Dnia 25 sierpnia 1919 r. ks. Paweł został naznaczony duszpasterzem ośrodka w Starosielach. Nominacja ta wydaje się być mało znaczącym epizodem w bogatych dziejach ówczesnej diecezji wileńskiej, jak również w historii Kościoła Białostockiego. Przybycie jednak ks. Grzybowskiego do Starosielc rozpoczęło nowy etap ich dziejów, zwłaszcza pod względem kościelnym. W roku kapłańskim warto więc przyjrzeć się bliżej życiu i działalności duszpasterskiej tej postaci, za którą kryje się człowiek o bogatej osobowości i kapłan wielkiego formatu.

Ksiądz Paweł Stanisław Grzybowski urodził się 4 listopada 1874 r. w majątku Ryżakowo koło Wielkich Łuków w ówczesnej guberni pskowskiej. W domu rodzinnym, w którym podtrzymywano tradycje ziemiańskie otrzymał dobre wychowanie, umiłowanie Ojczyzny, a nade wszystko głęboką wiarę. Kształcił się początkowo w pobliskiej szkole elementarnej, a następnie w gimnazjum w Wielkich Łukach, skąd został usunięty za swą postawę wobec caratu. Naukę kontynuował w Petersburgu, gdzie jednocześnie podjął pracę zarobkową na swe utrzymanie. Tam, po maturze w 1893 r. podjął studia matematyczne. Na uniwersytecie carskim zapoznał się z tajnymi organizacjami patriotycznymi. Przez swą konspiracyjną działalność zmuszony został porzucić naukę i uciekać do Sioła Piotrowskiego, gdzie otrzymał posadę nauczyciela w szkole ziemiańskiej. W lecie 1895 r. wziął udział w ekspedycji geograficznej w Azji Środkowej, dokąd jednak nie dotarł. Na dwa lata zatrzymał się na Krymie. Z czasem przeniósł się z Odessy do Wilna. Tam w 1900 r. wstąpił do seminarium duchownego, by już 25 czerwca 1905 r. przyjąć świecenia kapłańskie z rąk Arcybiskupa Edwarda Roppa.

Pierwszą placówką duszpasterską ks. Pawła Grzybowskiego był kościół farny św. Franciszka Ksawerego w Grodnie. W tym czasie aktywnie działał w lokalnej dobroczynności, promował ruch abstynencki jako formę walki z narodowymi przywarami, katechizował w szkołach grodzieńskich. Jego wychowankiem był m.in. pochodzący z Krynek, ks. Tomasz Kaliński, późniejszy męczennik z 1941 r. Zaangażował się również w pracę społeczno-konspiracyjną. Na tym polu współpracował z Elizą Orzeszkową, współtworząc ośrodki tajnego nauczania języka ojczystego i historii Polski. Nie uszło to uwadze władz carskich, które obłożyły go licznymi restrykcjami karnymi.

W 1910 r. ks. Paweł został mianowany proboszczem w Krypnie, gdzie wykazał się wielką aktywnością duszpasterską. Przeprowadził gruntowny remont kościoła i wybudował nową murowaną plebanię. Zaangażował się również w działalność niepodległościową. Podczas pierwszej wojny światowej, w czasie okupacji niemieckiej, został aresztowany i umieszczony w klasztorze bernardynów w Fuldzie w Niemczech. Gdy na jesieni 1918 r. zmieniła się sytuacja polityczno-społeczna w Niemczech, powrócił do Krypna. Z czasem na nowo został aresztowany przez niemiecki zarząd ziem okupowanych i osadzony w białostockim więzieniu. Przebywał w nim do opuszczenia Białegostoku przez ostatnie oddziały wojsk niemieckich, co nastąpiło 19 lutego 1919 r. i uchodzi za dzień wyzwolenia Białegostoku.

W nowej rzeczywistości polityczno-społecznej odrodzonej Polski ks. Pawłowi powierzono wkrótce nowe zadania. W lecie 1919 r. skierowano go do Starosielc z misją utworzenia nowej wspólnoty parafialnej. Początki kościelnych dziejów tej miejscowości związane są z rozbudową osady po otwarciu w 1873 r. linii kolejowej Grajewo–Brześć. Powstały wówczas Zakłady Zaplecza Remontowego Kolei Żelaznych, co spowodowało napływ kolejarzy oraz robotników wyznania rzymskokatolickiego, pracujących na kolei. Ze względu na znaczną odległość do kościoła w Niewodnicy, czy jedynego w Białymstoku tzw. białego kościoła, podjęto starania o własną świątynię, które jednak nie mogły się zrealizować ze względu na sytuację Kościoła w państwie carów.

Nadzieje na powstanie własnej parafii i świątyni odżyły po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, wyzwoleniu Białegostoku i przybyciu ks. Grzybowskiego. Dzięki staraniom katolików w lipcu 1919 r. władze polskie przekazały im budynek szkolnej kaplicy przy obecnej ul. Szkolnej. Kaplica ta od 1901 r. służyła prawosławnym za cerkiew parafialną Świętych Cyryla i Metodego. W 1915 r. została ona porzucona przez duchowieństwo prawosławne. Opustoszały budynek zajęty został przez oddział kawalerii niemieckiej z przeznaczeniem na magazyn wyposażenia wojskowego. Po ustaniu okupacji niemieckiej przekazaną kaplicę naprędce wyremontowano i 25 sierpnia 1919 r. jej administratorem wyznaczono ks. Grzybowskiego. Jego staraniem została ona poświęcona już 31 sierpnia tego roku. Otrzymała tytuł św. Stanisława Biskupa i Męczennika oraz Imienia Maryi i służyła jako świątynia parafialna aż do wybudowania kościoła św. Andrzeja Boboli.

Ksiądz Grzybowski, przybywszy do Starosielc rozpoczął od podstaw organizowanie życia parafialnego. Podjął katechizację w szkole, założył kancelarię, która prowadziła księgi metryczne, wystarał się o ziemię na cmentarz. Dzięki jego staraniom oraz wielkiej ofiarności wiernych kościół otrzymał nowe wyposażenie wnętrza oraz naczynia, księgi i szaty liturgiczne, niezbędne do kultu. Dnia 28 grudnia 1922 r. biskup wileński Jerzy Matulewicz podniósł placówkę duszpasterską w Starosielcach do rangi samodzielnej parafii, wyznaczając jej granice, które objęły obszar wokół Starosielc. Zawiązany natomiast w 1924 r. Komitet Budowy Kościoła rozpoczął starania o prace przygotowawcze do budowy właściwego kościoła parafialnego.

Ksiądz Paweł Grzybowski dał się poznać w swej parafii jako człowiek o otwartym sercu i gorliwy kapłan. Za jego udziałem nowa parafia szybko stała się prężnym ośrodkiem duszpasterskim. Organizowanie wspólnoty parafialnej nie ograniczył do troski o miejsce kultu, lecz podjął starania o bogate życie religijne. Przejawem tego była dobroczynność prowadzona na szeroką skalę, grupy i stowarzyszenia, licznie skupiające wiernych. Przedmiotem jednak szczególnych zabiegów duszpasterskich stała się młodzież. Dla niej ks. Grzybowski poświęcał najwięcej czasu, własnych pieniędzy i sił duszpasterskich. Praca ta przynosiła mu najwięcej satysfakcji i zadowolenia. Szczególnie bliskie były mu idee wpisane w ruch harcerski, którego był jednym z inicjatorów na Białostocczyźnie.

Z harcerzami związane są także ostatnie chwile życia pierwszego proboszcza w Starosielcach. W lecie 1932 r. ks. Grzybowski, swoim zwyczajem, zorganizował letni obóz harcerski przy gajówce w Rybnikach. Dnia 16 sierpnia tego roku odwiedził swoich druhów. Przybywszy na miejsce, zachęcony przez młodzież, postanowił przenocować. W tym celu udał się do stodoły, by przespać się na sianie. Wchodząc po drabinie, spadł na maszyny rolnicze, odnosząc znaczne obrażenia. Po kilku godzinach zmarł.

Trzy dni później, 19 sierpnia 1932 r., w Starosielcach odbył się pogrzeb. Ciało ks. Grzybowskiego spoczęło na założonym przez niego, miejscowym cmentarzu w skromnej kapliczce, gdzie przed pięciu laty pogrzebał swoją matkę. Żegnany był nie tylko przez licznie zgromadzonych harcerzy i parafian, lecz także przez wszystkich, w których pamięci przetrwał długie lata. O kapłanie sprzed lat przypominają dziś dzieła, które podjął w Krypnie i Starosielcach. Przypomina, nazwana jego imieniem, ulica przy cmentarzu, który założył i na którym spoczywają jego doczesne szczątki. Przypomina również, ufundowany przez ks. Grzybowskiego, sztandar harcerski, który jako jedyny na Białostocczyźnie przetrwał okres wojny (dziś znajduje się w posiadaniu parafii św. Andrzeja Boboli w Białymstoku). Pamięć o ks. Grzybowskim podtrzymują też harcerze, którzy chętnie obierają go swym patronem: w okresie międzywojennym 15 Drużyna Harcerska w Starosielcach zwana „Błękitną Piętnastką”; Krąg Seniora ZHP w Białymstoku, który w 60-tą rocznice jego śmierci ufundował pamiątkową tablicę; założona w 2000 r. 78 Krypniańska Drużyna Harcerska „Potok”; 16 Parafialna Białostocka Drużyna Harcerska „Arbor”, założona w 2007 r. i działająca przy parafii św. Andrzeja Boboli.

ks. Leszek Szadowski