lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
PAŹDZIERNIK
nr 10/2009

Kontakty rodziców ze szkołą

Bardzo ważny jest dobry kontakt rodziców z nauczycielami oraz prawidłowy przepływ informacji na linii szkoła – dziecko – rodzice. Systematyczne kontakty rodzica ze szkołą pozwalają mu śledzić rozwój i postępy dziecka, umożliwiają dokonywanie obiektywnej oceny jego postawy. Bliska współpraca rodziców z nauczycielami jest konieczna po to, żeby dziecko mogło żyć w zintegrowanych systemach wychowawczych, a nie w dwóch odrębnych światach.

Dziecko potrzebuje harmonii, by się rozwijać. Powinno mieć ustabilizowane warunki życia, jasno określone zasady postępowania. Tak zorganizowane życie daje mu poczucie bezpieczeństwa, trwałości, przewidywalności. A to jest niezbędne do jego rozwoju. Często, niestety, są to sprzeczne wymagania. Konfrontacja wymagań szkoły i domu rodzinnego wywołuje wówczas w dziecku poczucie chaosu. Ścisła natomiast współpraca rodziców z wychowawcą umożliwia dostrzeżenie tych problemów i zorganizowanie środowiska sprzyjającego rozwojowi dziecka.

Rodzice sprowadzają często kontakt ze szkołą do spraw koniecznych, takich jak opłacenie składki, przybycie na niektóre zebrania, rzadziej angażują się przy uroczystościach szkolnych. A przecież form tych kontaktów może być wiele. Mają one sprzyjać swobodnemu, otwartemu wyrażaniu opinii przez wszystkich zainteresowanych rozwojem dziecka.

Dobre kontakty szkoły z rodziną zależą nie tylko od kreatywności nauczycieli konkretnej szkoły, ale także od samych rodziców, od ich nastawienia do szkoły i kultury wychowawczej. Kontakt tych dwóch najważniejszych podmiotów wychowawczych nie zawsze jest partnerski. Jest wiele czynników utrudniających dobrą komunikację rodzic – nauczyciel.

Spotkania nauczyciela z rodzicami nie mogą skupiać się jedynie na wynikach w nauce. Warto zauważyć, że nauczyciele zaznajamiają rodziców z ocenami coraz częściej przez Internet. Jednak sama znajomość ocen nie może wystarczyć do prawidłowego pokierowania procesem rozwoju dziecka.

Gdy na spotkaniach poruszane są trudne sprawy wychowawcze, to rodzice nie zawsze poprawnie reagują. Występuje tzw. „rodzicielskie prześlepienie”. Rodzice skłonni są bronić swoje dziecko, gdy słyszą krytyczne uwagi ze strony nauczyciela. Broniąc się przed prawdą o swoim dziecku, tracą tym samym szansę na podjęcie odpowiednich działań wychowawczych.

Z praktyki wiemy, że im dziecko mniejsze, tym kontakt rodziców ze szkołą jest silniejszy, jednak z upływem czasu w wielu przypadkach ulega on rozluźnieniu. Rodzice starszych uczniów uważają, że jeśli ich dziecko radzi sobie w szkole, to ich obecność na wywiadówkach nie jest konieczna. Nie ma chyba bardziej mylnego przeświadczenia.

Trzeba uświadomić rodzicom, że ich postawa przekłada się na postawę, jaką przyjmuje dziecko. Jeżeli rodzice kontaktują się ze szkołą systematycznie, dziecko wie, że rodzic jest osobą, która się nim interesuje, przejmuje jego problemami, po prostu wie, że jest kimś ważnym w ich życiu, że jest kochane. Jeśli zaś swoją częstą nieobecność w szkole tłumaczą brakiem czasu, zmęczeniem, to dają tym samym sygnały dziecku, że jego sprawy ich nie obchodzą. W rezultacie dziecko może dojść do przekonania, że samo nie jest dla rodziców ważne. Obecność rodzica na wywiadówce jest dla dziecka informacją, że ważne są jego sprawy, że on sam jest ważny.

Wiele też zależy od dobrej atmosfery spotkań nauczyciela z rodzicem, od atmosfery zaufania i życzliwości, bo tylko wtedy możliwa jest szczera rozmowa. Nauczyciele swoich uwag nie powinni ograniczać jedynie do postępu w nauce. Rozmowy powinny dotyczyć również zachowania ucznia, jego relacji z kolegami, stosunku do nauczycieli, chęci, czy też jej braku do podejmowania zajęć dodatkowych, np. prac społecznych na rzecz klasy, szkoły. Nauczyciele powinni dostarczyć jak najwięcej informacji o uczniu, mówić nie tylko o problemach i kłopotach, ale i o osiągnięciach, nawet tych najdrobniejszych. Sprawy zaś przykre i drażliwe powinni poruszać w rozmowach indywidualnych.

Niestety, często rodzice traktują nauczyciela jak osobę stojącą po drugiej stronie barykady, którą należy w taki lub inny sposób przekonać do swojej racji. W takim przypadku dużo zależy od doświadczenia, umiejętności i taktu pedagoga. Swoją pełną życzliwości i zrozumienia powinien on starać się wytłumaczyć, że tak naprawdę rodzicom i nauczycielom chodzi o jedno – harmonijny rozwój młodego człowieka.

Dobry kontakt rodzica ze szkołą zaczyna się od dobrej komunikacji rodzica z własnym dzieckiem. Gdy jest dobra komunikacja, rodzic wówczas może kompetentnie podejmować rozmowę z nauczycielem. Pytania kierowane do dziecka przez rodzica powinny dotyczyć nie tylko jego postępów w nauce lub tego co dziecko jadło na obiad w szkole, ale również przeżyć dziecka w kontakcie z kolegami i nauczycielami. Umiejętność bowiem zrozumienia uczuć dziecka jest niezbędnym elementem komunikacji.

ks. Adam Skreczko