lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
WRZESIEŃ 2009
nr 9/2009

Jubileusz i misje

Jubileusz kapłański to szczególny tytuł do świętowania. Dla sześciu Złotych Jubilatów naszej Archidiecezji przypadł on w roku ogłoszonym przez Ojca Świętego Benedykta XVI Rokiem Kapłańskim. Nasi kapłani, wyświęceni 21 czerwca 1959 roku w katedrze białostockiej przez ks. biskupa Władysława Suszyńskiego, przez 50 lat z woli Pana Boga, posługiwali w Kościele Powszechnym i Białostockim. Ksiądz Józef Kakareko i ks. Jan Toczko większość swego kapłańskiego życia poświęcili misji Słowa przez katechezę. Ksiądz Bogdan Maksimowicz, proboszcz parafii św. Kazimierza, posłuszny swojemu Pasterzowi przez 25 lat, wznosił wielką świątynię w nowym białostockim osiedlu, a w sercach swoich parafian budował Kościół żywy. Ksiądz Prof. Mieczysław Świdziniewski przez naukę kościelnej łaciny formował w seminarium przyszłych kapłanów, a także ewangelizował tę wspólnotę milczeniem i modlitwą. Nasz wieloletni nauczyciel i wychowawca, a dla wielu przewodnik duchowy ks. Józef Grygotowicz budował wspólnotę Kościoła przez katechezę w parafiach, wieloletnią posługę w ogólnopolskim Ruchu Światło­‑Życie, przez formację i kształcenie teologiczne laikatu w Białymstoku i w Wilnie. Ostatni spośród Jubilatów ks. Karol Żynel przez szereg lat pracował duszpastersko w Kanadzie. Wszyscy, niezależnie od sposobów, w jaki realizowali swoje kapłaństwo, czynili tak dlatego, że wybrał ich Pan i nie ociągając się poszli za Nim.

Piękne obchody jubileuszowe poprzedziły staranne przygotowania, tak zespołowe jak i indywidualne, poszczególnych kapłanów. Patrząc z perspektywy przygotowań do Jubileuszu naszego wieloletniego dyrektora ks. Józefa Grygotowicza, zaczęły się one w dniu 19 marca br. w domu katechetycznym przy ul. Nowej. Od imienin Księdza, domowa wspólnota każdego dnia polecała Bogu księży Jubilatów przez wstawiennictwo Matki Bożej Królowej Apostołów, św. Józefa, św. o. Pio, bł. Księdza Michała i Sługi Bożego Ojca Świętego Jana Pawła II prosząc o potrzebne łaski do owocnego świętowania Jubileuszu. W ślad za modlitwą rozpoczęły się starania o przygotowanie ładnych zaproszeń, baneru, wizytówek, papierów listowych i ... afrykańskiej chaty. Oprócz tego należało zadbać o piękną liturgię i o możliwość indywidualnego spotkania ks. Jubilata z gośćmi. Już w trakcie przygotowań dało się zauważyć, że to święto nie było sprawą prywatną Księdza. Zewsząd bowiem docierały sygnały o chęci pomocy w przygotowaniach i każda z życzliwych osób chciała mieć swój osobisty wkład w obchody. Chęć pomocy zgłaszały katechetki, uczennice i wychowankowie Księdza, białostocka oświata, sąsiedzi, pracownicy parafialni, członkinie kręgu biblijnego i znajomi. Domownikom, których zadaniem było koordynowanie tych wszystkich spraw, wydawało się niekiedy, że te przygotowania dzieją się same. Czuli wówczas, że Bóg, któremu zawierzyli te ważne chwile, sam posyła ludzi gotowych do bezinteresownej służby.

Ksiądz Jubilat Józef Grygotowicz świętował przez dwa dni. A to dlatego, że rocznica święceń przypadała na niedzielę 21 czerwca, natomiast uroczysta celebra pod przewodnictwem ks. abp. Edwarda Ozorowskiego zaplanowana została na 22 czerwca w poniedziałek. Niedzielne świętowanie było wydarzeniem niezwykłym. Odbyło się ono w kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Białymstoku dzięki wyraźnej sugestii ks. proboszcza Jerzego Raczkowskiego, który uważał, że ten dzień należy przeżyć przede wszystkim we wspólnocie parafialnej. Kontekst Jubileuszu czynił się jeszcze bardziej wyraźnym poprzez wspomniane już ogłoszenie kilka dni wcześniej Roku Kapłańskiego, oraz Mszy Świętych prymicyjnych sprawowanych w tym dniu w parafii przez dwóch neoprezbiterów. Na Mszę Świętą w parafii zaproszeni zostali imiennie goście i najbliższa rodzina dostojnego Jubilata. Na niedzielnej Eucharystii o godz. 12.45 kościół zapełnił się przez przyjaciół Księdza. Najpierw ks. proboszcz parafii w komentarzu wstępnym przedstawił sylwetkę Jubilata. A następnie dostojny Jubilat uświadomił zebranym, że najbliższą rodziną kapłana są ci, którym on niesie Chrystusa i dla których bliskie jest życie wg wskazań Ewangelii. To stwierdzenie stworzyło niebywały klimat wspólnoty i rodziny zjednoczonej w Bogu. A tworzyli ją parafianie, koledzy z lat szkolnych, wychowankowie, współpracownicy, reprezentanci oświaty miejskiej i wojewódzkiej i najbliżsi krewni, ludzie spotkani na różnych etapach kapłańskiego życia... Przyjechali z Gdyni, z Kutna, z Wilna, z Lublina, z Połocka, z Tykocina, z Biskupca i swoją obecnością świadczyli, jak trwałe są przyjaźnie zawiązywane w Bogu. Słowo Boże ochoczym sercem wygłosił ks. prof. Czesław Gładczuk, tworząc klimat zadumy nad powołaniem kapłana. W procesji z darami przyszły dzieci i dorośli składając w darze dla parafii obrusy ołtarzowe i świece. Do liturgii Słowa włączyli się pracownicy Oświaty, a modlitwę wiernych wyrazili również goście ks. Jubilata, a wśród nich s. Zofia, eucharystka, a zarazem rodzona siostra Jubilata, nadzwyczajny szafarz Eucharystii – wychowanek Księdza oraz nasz afrykański brat Matondo. Gra na skrzypcach utalentowanej młodej artystki sprzyjała świątecznej medytacji. Do Stołu Pańskiego uczestnicy liturgii przystąpili tłumnie.

Po liturgii każdy chciał spotkać się z księdzem Jubilatem. Piękna pogoda i otoczony estetycznym murem plac przykościelny, sprzyjały podtrzymaniu atmosfery rodzinnej. Baner stojący przy wyjściu z kościoła informował o uroczystości, a pod bzem niczym pod drzewem akacjowym, Kongijczyk grą na bębnie zwracał uwagę na stojącą obok skarbonkę w kształcie afrykańskiej chaty. Umieszczony obok na sztaludze obraz etiopskiego malarza, przedstawiający biblijną scenę rozmnożenia chleba z przesłaniem ewangelicznym wyrażonym w słowach Chrystusa: „Wy dajcie im jeść” (Mt 14,16), motywował do składania ofiar. Ta sceneria nie była przypadkowa, ponieważ ksiądz Jubilat w tym dniu chciał zwrócić uwagę na misyjność Kościoła, wyrażającą się w czynach miłosierdzia na rzecz ubogich. W listach towarzyszących zaproszeniom na uroczystość pisał m.in. „Nie oczekuję na kwiaty, ani na upominki. Proszę jedynie o dar modlitwy, by moja kapłańska służba podobała się Bogu. Gdyby jednak ktoś chciał przy tej okazji podzielić się darem materialnym, będzie mógł złożyć ofiarę do puszki przed kościołem. Pieniądze przekazane zostaną na dach domu zaprzyjaźnionej ze mną rodziny afrykańskiej, zamieszkałej w Kinszasie – stolicy Konga”. Agapa z tymi, których udało się pomieścić w gościnnej plebanii, dopełniła uroczystość liturgiczną.

Uroczystość diecezjalna odbyła się w parafii jednego z Jubilatów, ks. Bogdana Maksimowicza. We wstępie do liturgii ks. proboszcz przedstawił kapłanów świętujących swój Jubileusz, przypomniał ważne wydarzenia ogólnokościelne z ostatnich 50 lat, przywołał pamięć kolejnych pasterzy Kościoła Powszechnego i Diecezjalnego. Wspominając wydarzenie święceń kapłańskich przywołał pamięć księży kolegów, którzy odeszli już po nagrodę do Pana. W homilii ks. abp Stanisław Szymecki wskazał na bezinteresowność daru kapłaństwa ofiarowanego człowiekowi przez Boga i uświadomił, że ten dar domaga się od kapłanów odpowiedzi. Zauważył też za Janem Pawłem II, że dar Boga jest jednak większy od miary odpowiedzi człowieka. Tak więc ten dar jest wciąż człowiekowi zadany. Z uroczystością związany był obrzęd wręczenia jubileuszowych krzyży. Ksiądz Arcybiskup Metropolita wręczając je mówił: „Przyjmijcie krzyż Chrystusa, znak Jego zwycięstwa (…) wpatrzeni w krzyż dążcie wytrwale do wyznaczonego kresu, którym jest Jezus Chrystus”. Uroczystość uświetniła Młodzieżowa Orkiestra Miejska pod dyr. p. Franciszka Mocarskiego, a także chór parafialny kierowany przez p. Romana Szymczychę.

W domu przy ul. Nowej świętowanie trwało wiele dni. Każdego wieczoru z nastaniem godziny 18-tej księdza Jubilata odwiedzały różne grupy osób, które chciały dzielić z nim radość z jubileuszu. Tak naprawdę spotkania zostały zaplanowane w ogrodowej altanie zwanej Jerychem, ale deszcz je uniemożliwiał. Nie przeszkodziło to w radosnych spotkaniach Księdza z dawnymi współpracownikami, katechetami, studentami teologii, współbraćmi kapłanami, pracownikami białostockiej oświaty, sąsiadami, pracownikami parafialnymi. Stałym elementem tych spotkań była modlitwa dziękczynna za otrzymany od Boga dar kapłaństwa naszego Jubilata, podarowany tak wielu ludziom, a towarzysząca nam chata afrykańska i obraz „Rozmnożenia chleba” przypominał, że daru nie wolno zatrzymywać dla siebie, ale trzeba go nieść całym życiem dalej. Tego uczył nas obchodzony w wielkiej wspólnocie jubileusz, bo czynienie miłosierdzia nie jest tylko zadaniem kapłanów hierarchicznie ustanowionych w Kościele, ale wszystkich ochrzczonych i wierzących w Chrystusa. Znakiem Bożego miłosierdzia wobec uczestników spotkań na Nowej było błogosławieństwo krzyżem jubileuszowym.

Jubileusz naszych kapłanów przypomniał nam dwa ważne przesłania Ewangelii: pierwsze „w każdym położeniu dziękujcie” (1 Tes 5, 18), a drugie „Misericordias Domini in aeternum cantabo” (Ps 88, 2), które Jubilaci umieścili na swoim obrazku wydanym z tej okazji. Wspomniane uroczystości nie były jednorazowym aktem uniesienia i dziękczynienia Bogu za kapłaństwo Chrystusowe. One zapoczątkowały Rok łaski. Ksiądz abp Stanisław uświadomił nam, że wraz z rocznicą zaczyna się szczególny czas świętowania udzielonego przed 50 laty daru kapłaństwa. Będzie to rok otwierania naszych serc na bogactwo darów, którymi Bóg będzie obdzielał księży Jubilatów, a przez nich ich przyjaciół i bliskich, cały Kościół. Niech ten rok będzie zatem czasem odkrywania daru kapłańskiej posługi, radosnego dziękczynienia Bogu za naszych kapłanów i wdzięcznej służby miłosierdzia wobec potrzebujących braci.

Elżbieta Młyńska