lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
CZERWIEC 2009
nr 6/2009

Jubileusz 550-lecia parafii w Choroszczy

Bieżący rok jest bardzo bogaty w wydarzenia w parafii choroszczańskiej, bowiem świętuje ona pięć i pół wieku istnienia. Pierwsza wzmianka dotycząca tutejszej parafii pochodzi z archiwum wawelskiego i datowana jest na 22 października 1459 roku: „Piotr z Gumowa zeznaje przed biskupem wileńskim Mikołajem z Solecznik, że uposażył kościół choroski w 2 włóki gruntu, sianożęcia i inne dochody”.

Niestety, później następuje 185-letnia luka w dokumentacji i dopiero około 1640 r. wiadomo, że małżonkowie Stefan i Anna Pacowie budują drewniany kościół parafialny. Do dawnego wezwania Św. Jana Chrzciciela dodają nowe – Św. Szczepana (czyli Stefana), przez wzgląd na fundatora. Czternaście lat później ich syn wojewoda trocki, Mikołaj Stefan Pac, herbu Gozdawa funduje w Choroszczy drewniany klasztor i powierza prowadzenie parafii Ojcom Dominikanom. Rozpoczyna się wówczas wszechstronny rozwój parafii, powstaje słynne na one czasy Sanktuarium Matki Bożej oraz szkoła, której absolwenci mogli kontynuować naukę w Akademii Krakowskiej.

W 1671 Mikołaj Stefan Pac zostaje wyniesiony przez króla, Mikołaja Korybuta Wiśniowieckiego, ku zdumieniu kapituły, na stolicę biskupią wileńską. Jego żona wstępuje do klasztoru panien benedyktynek w Wilnie. Natomiast wojewoda Pac jedzie do Rymu, by tam przyjąć świecenia kapłańskie, a następnie sakrę biskupią. Jednakże jego nominacja spotyka się z oporem kapituły wileńskiej. Prawdopodobnie z tego powodu często przebywania w Choroszczy, wznosząc tu letnią rezydencję z pięknym ogrodem. „W związku z tym, że często przebywa w Choroszczy, wznosi tu letnią rezydencję z pięknym ogrodem”. W roku 1673 sprowadza osobiście z Rzymu do tutejszej świątyni starożytne relikwie świętych męczenników: Wita, Aleksandry, Walerii i Wiktorii. Niestety, wielka pożoga roku 1704 niszczy miasteczko i kościół jak również zabudowania klasztorne. Z ognia udało się zakonnikom wyratować tylko cudowny obraz „Pana Jezusa w okowach”, sprowadzony przez biskupa Paca z Rzymu.

W 1709 roku dobra choroszczańskie przeszły na własność hetmana wielkiego koronnego kasztelana krakowskiego Jana Klemensa Branickiego. Tenże magnat, na prośbę dominikanów, w 1756 roku buduje murowany klasztor i kościół, konsekrowany przez biskupa Ludwika Ignacego de Ryancourt 5 sierpnia 1770 roku. Kościół ów był budynkiem jednonawowym o sklepieniu kolebkowym, w zakrystii i kruchcie zachodniej miał sklepienie krzyżowe, z wieżą kwadratową od frontu. Wnętrze świątyni i refektarz klasztorny były bogato zdobione i utrzymane w stylu rokokowym.

W roku 1780 pojawia się wzmianka o istniejącym w Choroszczy unikalnym relikwiarzu trumiennym Św. Kandyda, którego szczątki zostały wydobyte z katakumb Santa Agnese w Rzymie w roku 1756. Być może Ojcowie Dominikanie sprowadzili relikwie, by szerzyć kult świętego, który znany był ze swojej nieugiętej postawy w obronie ideałów. Postawa taka była szczególnie cenna w sytuacji, gdy nad Polską zawisło widmo rozbiorów.

W roku 1832 Zakon Dominikanów po 178 latach posługi w Choroszczy został przez Cara Mikołaja I za popieranie powstania styczniowego skasowany. Od tego czasu parafia przechodzi pod zarząd księży diecezjalnych. W roku 1915 podczas działań wojennych kościół zostaje uszkodzony. W czasie odbudowy poszerzono świątynię, dobudowując dwie boczne nawy, co w zasadniczy sposób zmieniło całą bryłę. Niefortunnie w roku 1938 z nieustalonych przyczyn spłonęło prawie całe wnętrze kościoła i dach. Ogrom zniszczeń był tak poważny, iż ocalała tylko chrzcielnica, obraz Matki Bożej Różańcowej oraz trzy konfesjonały. W roku 1944 wojska niemieckie wysadziły wieżę, która zniszczyła sklepienie świątyni. W latach 1945-1947 kościół odbudowano. Na wieży zainstalowano 4 dzwony o imionach: Jan, Franciszek, Dominik i Stanisław. Przywracanie świetności barokowej świątyni trwa do dziś. Dzieje się to przy ogromnym wysiłku wspólnoty parafialnej pod opieką kolejnych proboszczów. Szczególne zasługi miał w tych pracach ks. kanonik Leon Grygorczyk, inicjator wielu prac w świątyni, odbudował również plebanię po pożarze, który wybuchł na Boże Narodzenie 1992 roku.

Jesteśmy wdzięczni Bogu za wiarę naszych ojców, za to wielkie dziedzictwo, które staje się naszym udziałem. Dziękujemy za kolejne świątynie parafialne wznoszone wysiłkiem poszczególnych pokoleń, za to, że stawały się one centrum życia religijnego i patriotycznego.

Współczesność naszej parafii nie ustępuje chlubnej, chociaż niełatwej przeszłości. Według danych statystycznych z tegorocznej wizyty kolędowej teren parafii zamieszkuje ok. 6600 katolików z tego na emigracji zarobkowej, przebywa ok. 370 osób. We Mszy Świętej niedzielnej uczestniczy średnio 38,28% wiernych. Przy parafii działa siedemnaście rożnego rodzaju wspólnot, ruchów i stowarzyszeń, w które jest zaangażowanych bardzo dużo osób.

Ostatnio udało się utworzyć 28 rejonów duszpasterskich. Jest to praktyczna odpowiedź na zachętę Ojca Świętego Jana Pawła II do nowej ewangelizacji. Bezpośrednim powodem zaistnienia tej struktury był wybór patronów. Każda miejscowość bądź osiedle pragnęło wybrać świętego orędownika. Odtąd dzień liturgicznego wspomnienia patrona jest uroczyście obchodzony. Centrum stanowi Msza Święta sprawowana częstokroć w plenerze, jeśli ma to miejsce poza Choroszczą. Następnie na wzór wspólnot wczesnochrześcijańskich odbywa się agapa, stanowiąca doskonałą okazję do integracji mieszkańców. Przy tej okazji można zaplanować rożnego rodzaju akcje duszpasterskie i festyny.

Wielu czytelnikom z pewnością znana jest polowa Msza Święta z błogosławieństwem wszelkiego stworzenia, na którą przyjeżdżają ze swymi zwierzakami mieszkańcy całego Podlasia. Nie mniej osób bierze udział w parafialnym Święcie Dziękczynienia odbywającym się w ostatnią niedzielę sierpnia. Błonia Jana Pawła II znajdujące się przy kompleksie klasztornym stanowią doskonałe miejsce do organizowania licznych festynów. W bieżącym roku przygotowywany jest Parafialny Dzień Dziecka, który animują niewiasty pracujące w rożnych przedszkolach i liczni wolontariusze. Ponad pięćdziesięciu parafian wcieliło się w postacie biblijne, przygotowując plenerowe Misterium Męki Pańskiej. W dniu Świętego Walentego sprawowana była Eucharystia o uświęcenie miłości małżeńskiej i rodzinnej. Jubilaci dziękowali Bogu za przeżyte w małżeństwie lata, panowie wręczali swym małżonkom róże, u wielu pań można było zauważyć łzy radości. W uroczystość Objawienia Pańskiego przybyło do kościoła Trzech Mędrców ze Wschodu w bogatych szatach, którzy włączyli się do liturgii, czytając czytania i śpiewając psalm. W czasie wszelkiego rodzaju procesji eucharystycznych można zauważyć Strażników Eucharystii – to kilkunastu żonatych, młodych mężczyzn w pięknych strojach liturgicznych tworzących asystę i niosących baldachim.

Więcej informacji o życiu wspólnoty parafialnej w Choroszczy i różnych ciekawych inicjatywach można zasięgnąć z naszej strony internetowej: www.choroszcz.bialystok.opoka.org.pl

ks. Leszek Struk