lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
CZERWIEC 2009
nr 6/2009

Ksiądz rektor Jan Uszyłło

Urodził się 30 VI 1871 roku we wsi Mieżynki w parafii Ejszyszki w rodzinie włościańskiej Bartłomieja i Heleny z Raczkowskich. Uczył się w II Gimnazjum w Wilnie, a w latach 1886-1890 w Seminarium Duchownym w tym mieście. Następnie został skierowany na studia w Akademii Duchownej w Petersburgu, którą ukończył ze stopniem magistra teologii. 24 VI 1894 roku w Petersburgu przyjął święcenia kapłańskie.

Po powrocie do diecezji został profesorem Seminarium Duchownego. Wykładał homiletykę i język łaciński. W 1904 roku powierzono mu parafię św. Rafała w Wilnie. Proboszczował tu do 1907 roku, kiedy to biskup wileński Edward Ropp mianował go rektorem Seminarium Duchownego. Na tym stanowisku trwał do końca istnienia seminarium w Wilnie, a więc do 1945 roku. Wykładał teologię moralną i pastoralną. Ksiądz Walerian Meysztowicz napisał o nim: „Był to człowiek dużego wzrostu i tuszy, z okrągłą łysą głową, powolny i spokojny. Sam był uczniem petersburskiej akademii – i za główne swoje zadanie uważał nie naukę teologii, ale wychowanie kleryków w pobożności, w poczuciu obowiązku, pokorze i posłuszeństwie biskupowi”. Dalej pisał, że „jego wpływ na nas, choć przez nas nie uświadomiony, był duży. Nie mogliśmy nie cenić pobożności, z jaką odprawiał codzienną Mszę św., zniżonym, monotonnym głosem równo odmawiając łacińskie modlitwy. Znaliśmy dokładność z jaką odmawiał brewiarz, staranność z jaką przygotowywał się do wykładów z teologii moralnej – choć trzymał się w nich dokładnie i niewolniczo Noldina, wymagając od nas, byśmy treść kilkutomowego dzieła tego jezuity umieli powtórzyć najdokładniej”. Ks. Uszyłło był lubianym przez kleryków, którzy potrafili nawet jego dobroć wykorzystywać.

Po wybuchu drugiej wojny światowej w ciągle zmieniającej się sytuacji ks. rektor troszczył się o seminarium i kleryków. W dniu 14 IX 1939 roku przez radio wileńskie ogłosił zarządzenie o przyśpieszeniu rozpoczęcia roku akademickiego i wezwał kleryków do powrotu z wakacji do seminarium, które 20 września rozpoczęło zajęcia. Było to po­dy­kto­wa­ne troską o alumnów, aby ich uchronić od różnych niebezpieczeństw w zawierusze wojennej. Po zajęciu Litwy przez Związek Sowiecki w czerwcu 1940 roku nastąpiło wkrótce zagrożenie dla dalszego funkcjonowania seminarium. W sierpniu bowiem trzy czwarte gmachu seminaryjnego zajęły władze Litwy sowieckiej i oddały instytucjom sądowym. Na początku natomiast września władze kazały opuścić resztę gmachu. Władze seminaryjne odwołały się wówczas do sowieckich władz bezpieczeństwa, które skierowały sprawę do Litewskiego Komisariatu Oświaty w Kownie. Faktycznie zaś rozpatrywał tę sprawę Komisariat Spraw Wewnętrznych w Kownie. Po interwencji zastępcy Prezesa Komisarzy Ludowych w Kownie wstrzymano czasowo eksmisję seminarium z reszty budynku. Po miesiącu nadeszła odpowiedź, która odmawiała prawa dalszego funkcjonowania seminarium w Wilnie. Na Litwie miało działać tylko jedno seminarium w Kownie. Diecezja Wileńska tam miała kształcić swoich kandydatów do kapłaństwa. Rektor wysłał wówczas odwołanie do Komisariatu Spraw Wewnętrznych, na co seminarium nie otrzymało odpowiedzi i nadal działało w bardzo trudnych warunkach lokalowych, a także w wielkich kłopotach z wyżywieniem. Przetrwało do końca roku akademickiego 1940-1941.

Dnia 22 VI 1941 roku wybuchła wojna niemiecko-sowiecka i wkrótce wojska niemieckie zajęły Wilno. W bardzo trudnych warunkach w jesieni rozpoczęto kolejny rok pracy. Dnia 3 III 1942 roku profesorowie i alumni zostali aresztowani przez Niemców i osadzeni w słynnym więzieniu na Łukiszkach. Niemcy w seminarium krzyże zrzucali ze ścian i deptali nogami, a na dziedzińcu spalili wiele szat liturgicznych. Ksiądz Uszyłło z więzienia wileńskiego został wywieziony do Wiłkowyszek, gdzie z innymi profesorami Seminarium Duchownego i Wydziału Teologicznego był internowany od 19 marca do 17 X 1942 roku. Stąd wywieziono go do obozu pracy w Szałtupiu na Litwie i przebywał tam do 31 III 1943 roku. Zwolniony z obozu wrócił do Wilna. Po wypędzeniu Niemców i zajęciu Wilna przez wojska sowieckie ks. Uszyłło z profesorami przygotowywał seminarium do rozpoczęcia kolejnego roku akademickiego. Seminarium było obrabowane przez okupantów i trzeba było zaczynać prawie od podstaw. Ocalał kościół św. Jerzego i biblioteka seminaryjna. Niemcy ograbili również mieszkania profesorów z mebli, ubrań i książek.

Do Wilna wracali profesorowie i alumni. Dnia 1 X 1944 roku seminarium wznowiło swoją działalność. Funkcjonowało jednak krótko. 20 II 1945 roku ks. rektor Uszyłło otrzymał z NKWD nakaz opuszczenia zajmowanego budynku i zaprzestania działalności. Ksiądz rektor wystosował wówczas do Rady Komisarzy Ludowych Litewskiej SRR pismo z prośbą o umożliwienie zakończenia roku akademickiego i obalał zarzut, jakoby seminarium działało nielegalnie. Były to jednak działania bezskuteczne. Zwolniony z więzienia Arcybiskup Metropolita Wileński Romuald Jałbrzykowski podjął wówczas decyzję o przeniesieniu seminarium do Białegostoku. Ksiądz Uszyłło pozostał w Wilnie i duszpasterzował do swojej śmierci w kościele seminaryjnym św. Jerzego. Zmarł 19 IX 1950 roku.

ks. Tadeusz Krahel