lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
CZERWIEC 2009
nr 6/2009

Wasilkowianin z wyboru

W 40 rocznicę śmierci ks. Wacława Rabczyńskiego

Już coraz mniej mieszkańców Wasilkowa pamięta Kapłana, który wiele swego serca włożył w posługę duszpasterską w wasilkowskiej parafii. Nawet ci, których ochrzcił, którym udzielił pierwszej Komuniii Świętej, czy związał sakramentalnym węzłem małżeństwa, mają dziś ponad 40 lat, a niektórzy znacznie więcej.

Pamięć o Kapłanie, który przez ponad dwadzieścia lat pracował w Wasilkowie zaciera się w ludzkiej pamięci. Jego Osobę przypominają dzieła, które po sobie zostawił, które zachwycają po dziś dzień, nie tylko parafian, ale i przygodnych gości, czy turystów. Kościół pw. Matki Bożej Miłosierdzia, mimo iż wzniesiony w epoce komunistycznej wciąż zachwyca swą architekturą i nowatorskimi rozwiązaniami. Monumentalne rzeźby na cmentarzu parafialnym zachęcają do zadumy nad losem człowieka, jego doczesnością i przemijaniem. A jednocześnie wskazują na cel ziemskiej wędrówki – zbawienie wieczne. Kaplica w Świętej Wodzie, to maryjne sanktuarium, ulubione miejsce pielgrzymek wielu mieszkańców Białostocczyzny, temuż Kapłanowi zawdzięcza również bardzo wiele. Spacer przez Wasilków to wciąż wędrówka wśród miejsc i rzeczy, które upamiętniają niezwykłego Kapłana. Czy kolejne pokolenia będą Go pamiętać?

Dobrze, że szkoła w Wasilkowie, nosząca Jego imię, uczy i przypomina kim był ks. Wacław Rabczyński. Duszpasterze parafii wasilkowskich, władze miasta i członkowie Towarzystwa Przyjaciół Wasilkowa starają się przypomnieć postać Kapłana, którego 40. rocznicę śmierci w tym roku obchodzimy.

Ksiądz Wacław Rabczyński urodził się 23 XII 1902 roku w Andrzejowicach w powiecie Wołkowyskim. Pochodził z rodziny kresowej, w której mieszały się wyznanie łacińskie i wschodnie. Nie wiemy dokładnie, gdzie pobierał nauki. Po matce, Helenie z domu Turczanowskiej, dobrej pianistce i malarce, odziedziczył uzdolnienia artystyczne. Ukończył średnią szkołę muzyczną, a następnie konserwatorium muzyczne w Wilnie. Grał na foterpianie. Ale w chwili zagrożenia wolności Polski nie wahał się postawić wszystkiego na jednej szali. W sierpniu 1918 roku wstąpił na ochotnika do Armii Polskiej, by walczyć z bolszewikami o niepodległość. Był żołnierzem pułku artylerii polowej I Kresowego Dywizjonu Ochotniczego.

W połowie lat dwudziestych XX wieku odczytał w sobie powołanie kapłańskie. W 1926 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Wilnie. Studia teologiczne odbył na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego, gdzie słuchał wykładów, m. in. ks. Michała Sopoćki. 13 VI 1932 roku, w katedrze wileńskiej pw. św. Stanisława, z rąk arcybiskupa wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego przyjął święcenia kapłańskie.

Jako młody kapłan pracował na kilku małych parafiach leżących na Kresach II Rzeczypospolitej. Był wikariuszem i prefektem w parafii Porozowo (1932-1933), Zdzięcioł (1933-1934) i Wawiórka (1934-1936).

W 1936 roku, po zdobyciu niezbędnego kapłańskiego doświadczenia, by podjąć się odpowiedzialności za samodzielną placówkę duszpasterską, został proboszczem parafii w Giełczynie. Już do końca swoich dni związał się z białostocką ziemią. W tej nadnarwiańskiej parafii dał się poznać jako gorliwy duszpasterz. W Giełczynie przeżył też trudny okres okupacji sowieckiej i niemieckiej. Po zakończeniu II wojny światowej, dzięki wytężonej pomocy parafian podniósł z ruin zniszczoną świątynię i zabudowania gospodarcze.

W latach 1945-1947 ks. Rabczyński był proboszczem kolejnej małej, nadnarwiańskiej parafii, w Śliwnie. Była to młoda wspólnota. Kościół wymagał ogromnych nakładów i inwestycji. Nowy proboszcz zadbał, w miarę swych i parafian możliwości, o uzupełnienie wyposażenia kościoła i dokończenie rozpoczętych prac budowlanych.

Dnia 11 VII 1947 roku ks. Wacław Rabczyński został mianowany wikariuszem i zarządcą parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Wasilkowie. Otrzymał wszelkie uprawnienia administratora parafii, gdyż ówczesny proboszcz, ks. Antoni Gajlewicz, był schorowany i niedołężny. Wkrótce zmarł. 9 VII 1951 roku ks. Rabczyński został mianowany nowym proboszczem parafii w Wasilkowie.

Po okresie II wojny światowej, który spowodował zahamowanie praktyk religijnych, ks. Rabczyński zadbał najpierw o ożywienie życia religijnego. Dzięki jego inicjatywie znów zaczęły odbywać się systematyczne spotkania III Zakonu św. Franciszka i kółek różańcowych. Powstało Stowarzyszenia Milicji Niepokalanej, czyli Rycerstwo Niepokalanej. Wokół kościoła gromadziła się dziatwa. Liczne było grono ministrantów. Prowadzona była systematyczna katecheza dzieci i młodzieży.

W 1949 roku ks. Rabczyński zadbał o odbudowę zniszczonej kaplicy w Świętej Wodzie. Obok niej powstała Grota Maryjna na wzór groty z Lourdes. Na wzgórzach wokół Świętej Wody zamierzał zorganizować Kalwarię, na wzór Kalwarii Wileńskiej. Władze komunistyczne nie dopuściły jednak do tego. Nowobudowane kaplice – stacje Drogi Krzyżowej zostały w 1955 roku zniszczone. Matka księdza, Helena Rabczyńska, namalowała do odrestaurowywanej kaplicy nowy obraz Matki Bożej Bolesnej.

Rok 1956 był czasem przemian społeczno-politycznych w Polsce. Ksiądz Rabczyński umiał to wykorzystać. Otrzymał pozwolenie na budowę nowej, okazałej świątyni, ku czci Matki Bożej Miłosierdzia. Autorem projektu kościoła był inż. Jerzy Zgliczyński. Prace budowlane posuwały się z trudem, ale dzięki ogromnej determinacji ks. Rabczyńskiego i zaangażowaniu wielu parafian, powstała świątynia będąca wizytówką miasta. Uroczysta konsekracja odbyła się 28 XII 1966 roku. Dokonał jej bp Adam Sawicki.

Ksiądz Rabczyński nie cieszył się zbyt długo owocami swej pracy. Odszedł w sile wieku, mając 67 lat. Zmarł 19 VI 1969 roku. Został pochowany na wasilkowskim cmentarzu,w grobowcu, w którym kilka miesięcy wcześniej spoczęła jego matka. Po dzień dzisiejszy płoną na nim zapalone znicze i leżą świeże kwiaty.

Niech ta pamięć pozostanie wciąż żywa. Dla kolejnych pokoleń.

ks. Adam Szot