lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
CZERWIEC 2009
nr 6/2009

Jakie chrześcijaństwo?

Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego odwołał sympozjum poświęcone problematyce homoseksualizmu. Władze uczelni uległy dyktatowi Gazety Wiadomej, której bardzo nie w smak była konferencja z racji obecności na niej profesora Camerona z USA. Otóż ten profesor dla środowisk wojujących gejów jest niczym Sherlock Holmes dla świata przestępczego. Boją się go, wyzywają, wmawiają, że jest niekompetentny i że wyrzucono go z wszelkich możliwych stowarzyszeń i organizacji (kłamstwo). Tymczasem on tylko studiuje statystyki różnych agend rządowych USA, Kanady i Wielkiej Brytanii, a z tych statystyk wyłania się obraz wcale nie „wesołkowaty” („gay” to po angielsku „wesołek”), lecz całkiem odrażający. Wynika z niego choćby fakt, że wśród „wesołków” jest wysoki procent osób molestujących dzieci – o wiele wyższy niż wśród kochających normalnie. Takie wiadomości dla janczarów politycznej poprawności są niedopuszczalne. Według talibów tejże polit-poprawności (paletę wypowiedzi tych zamordystów zamieściła „Rzeczpospolita”) są tematy, o których na uniwersytetach nie powinno się dyskutować (tak!!!), a do nich należy krytyczne podejście do dewiacji homoseksualnej. Czyli: o „wesołkowatych” tylko dobrze albo wcale. A to ci dopiero. Szkoda jednak, że władze UKSW stchórzyły i podzieliły punkt widzenia „zwolenników wolności słowa” (oczywiście, jedynie „słusznego” słowa). Ocena homoseksualnych praktyk w Biblii i w nauce Kościoła zawsze była jednoznaczna. Chrześcijanie nie mogą ulegać terrorowi politycznej poprawności. Nie mogą tchórzliwie „kazać prawdom, by za drzwiami stały” (Norwid). Dobrze, że władze KUL-u nie uległy i tam profesor Cameron wystąpił. Nie uległy, mimo że starał się je „zmiękczyć” tzw. „Der Dziennik” dla nadwiślańskich tubylców.

W USA, podczas wystąpienia prezydenta Obamy na katolickim (chyba raczej „katolickim inaczej”) uniwersytecie Georgetown zasłonięto symbol Chrystusa Eucharystycznego (IHS). Ponoć Biały Dom wcale tego nie żądał, a nawet jeśli zażądał, to władze uniwersytetu winny były odmówić. Niestety, zasłoniły, bo okazały się tolerancyjne i postępowe wielce. Chrześcijanie bojący się eksponować swego chrześcijaństwa? I to ma być „sól ziemi”? Chyba raczej „wyrób solopodobny”.

ks. Marek Czech

PS. Nieznudzonych moim pisaniem zapraszam na blog: „Piórem z pazurem; marguar.bloog.pl” na Wirtualnej Polsce.