lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MAJ 2009
nr 5/2009

Pomnik ze wspomnień wzniesiony

To tytuł książki o niezwykłym kapłanie, związanym z naszą Archidiecezją, księdzu prałacie Tadeuszu Uszyńskim. Urodził się 13 stycznia 1929 roku w Bogutach na Ziemi Łomżyńskiej. Ukończył Liceum Towarzystwa Salezjańskiego w Różanymstoku. Po maturze wstąpił do Seminarium Duchownego w Warszawie. Wyświęcony został na kapłana 7 sierpnia 1955 r. przez księdza biskupa Wincentego Majewskiego. Następnie pełnił posługę kapłańską w Józefowie, Piasecznie, w kościele św. Zygmunta na Bielanach i w Archikatedrze św. Jana w Warszawie. W latach 1966-1984 był rektorem kościoła św. Anny i pełnił obowiązki duszpasterza akademickiego. Od 1984 do swojej śmierci w dniu 9 października roku 2001 pełnił funkcję proboszcza w kościele św. Andrzeja Apostoła na Mirowie w Warszawie.

Jako duszpasterz akademicki zainicjował ruch pielgrzymkowy studentów warszawskich ze słynnym „Marszem Gwiaździstym”, z którego potem rozwinął się ogólnopolski ruch pątniczy akademików na Jasna Górę.

Wcześniej, bo podczas stanu wojennego przyjął i rozwinął inicjatywę powołania Komitetu Prymasowskiego Pomocy Poszkodowanym i ich Rodzinom z siedzibą przy kościele akademickim św. Anny. Ta odważna postawa księdza Tadeusza Uszyńskiego, doktora teologii i wielkiego społecznika, sprawiła, że stał się szeroko znany i ceniony nie tylko w Polsce... Zresztą dużo wcześniej Ksiądz Prymas, Stefan Wyszyński wysłał go na studia zagraniczne. Po studiach w Belgii i Francji (Instytut Pastoralno-Katechetyczny w Paryżu) napisał pracę doktorską z zakresu współczesnej katechezy w Polsce...

Ksiądz prałat Tadeusz Uszyński był kapelanem Sybiraków a także Więźniów Obozów Koncentracyjnych oraz Kombatantów, w tym również tych z wojny polsko-bolszewickiej roku 1920...

Ksiądz Tadeusz bardzo sobie cenił znajomość i współpracę z księdzem Jerzym Popiełuszką, kiedy ten był wikarym u św. Anny. Bardzo często w rozmowach podkreślał, że ks. Jerzego wspomina jako gorliwego kapłana oddanego Bogu i Ojczyźnie. Cieszył się, że Bóg postawił go na drodze wspólnej pracy duszpasterskiej i koleżeńskiej współpracy z tym męczennikiem za wiarę…

A oto, co pisze wydawca książki na jej obwolucie: „Ksiądz prałat Tadeusz Uszyński, pułkownik Wojska Polskiego, proboszcz prestiżowych warszawskich parafii, akademickiej św. Anny na Krakowskim Przedmieściu (...) i św. Andrzeja Apostoła przy ul. Chłodnej, uhonorowany wieloma zaszczytami i odznaczeniami kościelnymi oraz świeckimi, należał do tych kapłanów wielkich duchem a zarazem skromnym w obejściu, których określa się jako duszpasterzy, którzy własną mądrością, ciepłem wewnętrznym, energią i otwartą postawą życiową potrafią budzić zaufanie i wpływać na otoczenie. Wszechstronnie wykształcony w Polsce i w krajach europejskich, przeniknięty naukami swoich przewodników duchowych, Prymasa Polski, księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego i Papieża Polaka, Jana Pawła II, kochał ludzi, zwłaszcza młodzież i weteranów wojskowych, służył im ze wszystkich swoich sił wierząc, że młodzi odrodzą oblicze moralne kraju a starsi, świadkowie historii, ukażą niezafałszowaną, prawdę i wartość patriotyzmu....”

Ksiądz prałat Tadeusz Uszyński zmarł 9 października 2001 roku o godz. 7.30, idąc na Mszę Świętą. Ta nagła śmierć poruszyła wszystkich, którzy spotkali go na swej drodze życia. Nic dziwnego, że w „Pomniku ze wspomnień wzniesionym” oddają mu część nie tylko jego przyjaciele i bliscy, lecz również znakomitości ze strony kościelnej oraz znani ludzie nauki, kultury i rzesze anonimowych wiernych, dla których poświęcił swoje kapłańskie życie.

Z Tadziem Uszyńskim uczyłem się w różanostockim Liceum Księży Salezjanów. Był dobrym i uczynnym kolegą. Łączyły nas społecznikowskie zainteresowania. Pomagał mi w redagowaniu szkolnej gazetki „Głos z Drapieżnika”, a później „Odnowa”. Stąd zrodziły się nici przyjaźni. Tadeusz prowadził w szkole Sodalicję Mariańską i brał udział w pracy Koła Współpracy Koleżeńskiej, gdzie prowadziłem sekcję „dramatyczno-zdobniczą” a potem byłem jej przewodniczącym. Tadzio nigdy mi nie odmawiał pomocy, nawet wtedy, kiedy pisałem skecze i reżyserowałem jednoaktowe sztuki teatralne, służył mi radą i wsparciem...

W ubiegłym roku byłem w Bogutach na jego kolejnej rocznicy śmieci, by wraz z jego rodziną, przyjaciółmi i weteranami, których był kapelanem, wziąć udział we Mszy Świętej i pomodlić się nad jego grobem.

Chciałbym jeszcze przytoczyć ostatnie zdanie zapisane przez wydawcę omawianej książki: „Księga ta jest dziełem zbiorowym i ma na celu utrwalenie pamięci o kapłanie nietuzinkowym, charyzmatycznym, który swoim życiem i czynami pozostawił w wielu sercach i pamięci trwały ślad”.

Ten trwały ślad w tej książce utrwalili między innymi tacy ludzie jak ks. kard. Jean Marie Lustiger, ks. kard. Henryk Gulbinowicz, ks. bp Henryk Tomasik, ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz, ks. bp Stanisław Stefanek, ks. prał. Zdzisław Peszkowski, kapelan Rodzin Katyńskich, ks. inf. Ireneusz Skubiś, ks. prał. Stefan Wysocki, ks. Feliks Folejewski.

Ksiądz Prałat Tadeusz Uszyński był też budowniczym kościołów, kaplic i pomników. Odrestaurował kościół św. Anny i jego stojącą obok wieżę. Wielką niespodzianką dla mnie było to, że podczas wizyty Jana Pawła w Warszawie w 1979 roku (3 czerwca), kiedy władze komunistyczne próbowały zakłócić Słowo Boże głoszone przez Papieża, przed kościołem św. Anny, prawie 200 tysięcy studentów, na sygnał dany przez ks. rektora, podniosło krzyże w górę podczas błogosławieństwa papieskiego. To zrobiło wielkie wrażenie na zebranych. W tym czasie technicy niwelowali zagłuszanie słów Ojca Świętego.

To wszystko świadczyło o wielkiej odwadze i determinacji ks. prał. Tadeusza Uszyńskiego... Ostatnie siedemnaście lat pracy duszpasterskiej w parafii św. Andrzeja Apostoła na ul. Chłodnej zdominowała opieka nad kombatantami. To tutaj przeniosły się z kościoła św. Anny duszpasterstwa: Wyższych Oficerów Wojska Polskiego i ich Rodzin oraz Weteranów Kawalerii i Artylerii. Zawiązał się też tutaj Związek Sybiraków, a swoją siedzibę znalazły również stowarzyszenia: więźniów obozów koncentracyjnych, weteranów wojny polsko-bolszewickiej i ich rodzin oraz Anonimowych Alkoholików.

W parafii ks. prał. T. Uszyńskiego działał też szereg innych organizacji, jak Akcja Katolicka, Sodalicja Mariańska, Akademickie Studium Rodzin, Legion Maryi, Bractwo Najświętszego Sakramentu, Koło Przyjaciół Radia Maryja. I wreszcie razem z o. Palecznym ks. Tadeusz, zorganizował gabinet pomocy stomatologicznej dla bezdomnych i bezrobotnych. Utworzył też Komitet Budowy Szkoły Katolickiej.

Niby nie ma ludzi niezastąpionych, a jednak... Niech dobry Bóg, Drogi Księże Tadeuszu – ośmielam się mówić to w imieniu jego kolegów i przyjaciół – wynagrodzi Cię obficie za Twoją piękną kapłańską pracę dla Boga i Ojczyzny.

Mieczysław Czajkowski