lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LUTY 2009
nr 2/2009

Ksiądz Kazimierz Grochowski

Ksiądz Kazimierz Grochowski należał do tych kapłanów, którzy przybyli do Seminarium Duchownego w Wilnie z zachodniej Polski i po jego ukończeniu pracowali na terenie Archidiecezji Wileńskiej i tu oddali swoje życie w czasie drugiej wojny światowej. Urodził się on 24 I 1909 r. w Nakle w województwie poznańskim jako syn Władysława i Władysławy z Synorackich. W siódmym roku życia rozpoczął naukę w niemieckiej szkole ludowej w Kcyni. Potem uczył się jeszcze w innej szkole (Koniglichen), a następnie w Gimnazjum Klasycznym w Wągrowcu. Po ukończeniu w nim czterech klas przeniósł się do Gimnazjum Klasycznego im. Przemysława w Rogoźnie Wielkopolskim, w którym w 1932 r. zdał maturę. W tym samym roku wstąpił do Seminarium Duchownego w Wilnie. Jednocześnie studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego. W czasie jego studiów rodzice mieszkali w Bydgoszczy przy ul. Mazowieckiej 13 w parafii Świętej Trójcy. Święcenia kapłańskie przyjął 18 VI 1939 r. z rąk Arcybiskupa Wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego.

Dnia 4 VIII 1939 r. Arcybiskup skierował ks. Grochowskiego do pracy w charakterze wikariusza w parafii św. Andrzeja w Słonimie. Było to miasto powiatowe o olbrzymiej przewadze ludności żydowskiej. W 1931 r. liczyło ok. 14000 mieszkańców, w tym 62% Żydów, 22% katolików, resztę stanowili prawosławni, muzułmanie i inni. Parafia katolicka w 1939 r. liczyła ponad 4 000 wiernych. Oprócz kościoła św. Andrzeja był jeszcze kościół parafii wojskowej (Najświętszego Zbawiciela), Sióstr Niepokalanek (Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny) i kościół rektoralny Świętej Trójcy (pobernardyński).

Wkrótce po przybyciu ks. Kazimierza do Słonimia wybuchła druga wojna światowa. Na tereny wschodnie wkroczyła Armia Czerwona. Miejscowe elementy komunistyczne rozpoczęły swoje krwawe rządy. Tadeusz Sosiński w książce Słonim. Zarys dziejów (Sulejówek 1996, s. 59) napisał: „Władze sowieckie przez pierwsze dni nie reagowały na mordowanie Polaków. Zostawiły inicjatywę miejscowym „działaczom” komunistycznym, którzy dokonywali samosądów, mordowali i grabili mienie zabitych. Okres ten przeszedł do świadomości kresowego społeczeństwa pod nazwą «trzydniówki», kiedy to każdy mógł mordować kogo mu się podobało. Po trzech dniach zabroniono samowoli w wymierzaniu «wyroków» i zaczęła się organizować władza sowiecka”. Nowa władza wprowadzała stopniowo swoje porządki. Wyrzucono religię ze szkół, zabrano w większości beneficja i domy kościelne, nałożono duże podatki na kościoły i osobiste na księży. W Słonimie pozostał otwarty tylko kościół parafialny św. Andrzeja i Kościół Niepokalanek. Ich klasztor zabrano na szpital.

W szybkim czasie na młodego kapłana, ks. Kazimierza, spadają trudne obowiązki proboszczowskie. Ksiądz Franciszek Kafarski, proboszcz i dziekan słonimski z nieznanych powodów znalazł się poza swoją parafią. W dniu 5 XII 1939 r. Kuria Arcybiskupia udzieliła ks. Grochowskiemu „pełni uprawnień proboszczowskich”. W październiku 1939 r. przybył do Słonima jezuita Adam Sztark, który został administratorem sanktuarium w Żyrowicach i kapelanem kościoła Niepokalanek.

W końcu czerwca 1941 r. Słonim zajęli Niemcy. Rozpoczęła się kolejna okupacja. Niemcy, wiedząc, że ks. Grochowski pochodzi z ziem byłego zaboru pruskiego i zna dobrze język niemiecki, ustanawiają go burmistrzem miasta. Urząd ten pełnił przez kilka miesięcy. Są przekazy, iż „często stykał się z Żydami, ochraniał ich, wydawał im metryki aryjskie. To ściągnęło na niego uwagę Niemców i ich krwawą zemstę”. W pobliżu kościoła św. Andrzeja, na wyspie między kanałem Ogińskiego i starym korytem rzeki Szczary, Niemcy utworzyli getto. W drugiej połowie 1941 r. urządzili oni pierwsze masowe egzekucje Żydów. Po nich, jak napisał ks. Kazimierz w liście do abpa Jałbrzykowskiego z 7 I 1942 r. „zostałem sam aresztowany na skutek fałszywego zawiadomienia, jakobym miał na plebanii ukrytych tych Żydów, którzy jako ranni pouciekali ze wspólnej mogiły w dzień rzezi Żydów. Po przeprowadzeniu rewizji zwolniono mnie dopiero wieczorem...” Potem masowy pogrom Żydów miał miejsce w dniach 29 VI-15 VII 1942 r. Ksiądz Grochowski już wówczas nie żył. Aresztowano go w połowie postu 1942 r. i osadzono w więzieniu w Słonimie. Stąd po tygodniu szefostwo gestapo przywiozło go na plebanię, by nałożył cywilne ubranie. Stąd wywieziono go do więzienia w Baranowiczach, z którego po paru dniach wywieziono w nocy. Siostra niepokalanka Szczęsława Tuska napisała, iż „w marcu 1942 r. został aresztowany i rozstrzelany ks. proboszcz Grochowski”.

Są dwie wersje co do miejsca rozstrzelania – Baranowicze i Słonim. Tę drugą wersję zdaje się potwierdzać „Informacja sekretarza słonimskiego Rejonowego Komitetu Partii Gierasimowicza do sekretarza baranowickiego Obwodowego Komitetu Partii Tura z 22 IX 1944 r.” Pisze w niej, iż w okolicach Słonima znaleziono aż 400 zbiorowych mogił i że wśród ciał zamordowanych znaleziono zwłoki ks. K. Grochowskiego i ks. A. Sztarka. Ksiądz Sztark został zamordowany na Górze Pietralewickiej koło Słonima w dniu 19 XII 1942 r. razem z wieloma więźniami, w tym dwiema Siostrami Niepokalankami, Ewą Bogumiłą Noiszewską i Martą Kazimierą Wołowską. Zginęli za ratowanie Żydów. Może tam dosięgła również zbrodnicza kula niemiecka ks. Grochowskiego, którego śmierć wiąże się także z ratowaniem Żydów.

Nawiązując do informacji sekretarza partii Gierasimowicza o znalezieniu ciał wspomnianych kapłanów, nie znaleziono żadnego potwierdzenia tego w przekazach mieszkańców Słonima. Gdyby rzeczywiście w czasie ekshumacji znaleziono ciała ks. Grochowskiego i ks. Sztarka, na pewno pochowano by ich uroczyście przy kościele w Słonimie. Chyba że władze sowieckie utrzymały to w tajemnicy przed wiernymi miasta i okolic. Czy jednak to było możliwe?

Na Górze Pietralewickiej po beatyfikacji Męczenników Kościoła w Polsce w 1939 r. wzniesiono krzyż – pomnik, na którym wypisano w języku polskim i białoruskim: „Ks. Adam Sztark jezuita – bł. s. Ewa Noiszewska – bł. s. Kazimiera Wołowska – niepokalanki – I wiele wiele innych”. Księdza K. Grochowskiego tu nie ma. Siostry Niepokalanki zostały zaliczone do błogosławionych przez Jana Pawła II w dniu 13 VI 1999 r., natomiast proces beatyfikacyjny ks. Sztarka jest w toku.

ks. Tadeusz Krahel