lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2008
nr 12/2008

„Każdego dnia stajesz się męczennikiem – świadkiem Chrystusa”

Święty Ambroży był biskupem Mediolanu. Sakrę biskupią otrzymał 7 grudnia 374 roku. Tego dnia wypada też jego liturgiczne wspomnienie. Mimo swych licznych obowiązków duszpasterskich znajdował czas na pisanie. Pozostawił po sobie wiele dzieł przede wszystkim egzegetycznych, które z kolei były pokłosiem jego homilii. Był bowiem wspaniałym mówcą. To właśnie św. Ambroży w znacznej mierze, dzięki kazaniom, które charakteryzowały się nie tylko piękną formą, ale i głęboką treścią, przyczynił się do nawrócenia św. Augustyna i ochrzcił go. Dzieła Ambrożego, powstałe na kanwie kazań, odznaczają się zarówno siłą wspaniałego mówcy jak i swoistą poetyką.

Jednym z najdłuższych psalmów jest Psalm 118, według numeracji przyjętej dla tłumaczeń grecko-łacińskich. Do tego psalmu św. Ambroży wygłosił, a następnie opracował na piśmie aż dwadzieścia dwie homilie, stosownie do alfabetycznej budowy tego psalmu.

W dwudziestej homilii św. Ambroży mówi o współczesnym mu prześladowaniu chrześcijan. Wprawdzie prześladowania zewnętrzne się zakończyły, te organizowane przez szatana za pośrednictwem takich władców jak Neron, Decjusz, Walerian czy Dioklecjan, to jednak trwa w dalszym ciągu prześladowanie wewnętrzne organizowane przez złego ducha, które toczy się w duszach chrześcijan: „Podobnie też jak niegdyś jeden główny prześladowca wydał wiele nakazów prześladowań, w poszczególnych zaś miastach lub prowincjach byli osobni prześladowcy, tak też szatan wysyła swoje liczne sługi; ci zaś wywołują nie tylko zewnętrzne prześladowania, ale i wewnętrzne w duszach poszczególnych wiernych”.

Wewnętrzne prześladowania rodzą różne rodzaje męczeństwa: „Każdego dnia stajesz się męczennikiem – świadkiem Chrystusa. Oto byłeś kuszony przez ducha nieczystości, ale bojąc się przyszłego sądu postanowiłeś zachować nieskażoną czystość duszy i ciała: jesteś świadkiem Chrystusa. Byłeś kuszony przez ducha chciwości, by zawładnąć własnością słabego, by pogwałcić prawo bezbronnej wdowy, jednakże rozmyślając nad przykazaniami uznałeś, iż trzeba raczej nieść pomoc, niż wyrządzać krzywdę: jesteś świadkiem Chrystusa.... Byłeś kuszony przez ducha pychy, ale patrząc na ubogiego, tchnięty szlachetnym współczuciem, ponad zuchwałość przeniosłeś pokorę: jesteś świadkiem Chrystusa”.

Zauważmy, że te słowa wypowiedziane i zapisane przez św. Ambrożego są tak samo aktualne dziś, jak były w drugiej połowie czwartego wieku. Mamy być męczennikami czyli świadkami Chrystusa. Święty Ambroży nawiązuje tutaj do języka greckiego. „Martys” w języku greckim oznacza świadka, w grece chrześcijańskiej wyraz ten zaczął oznaczać także męczennika: wszak oddanie życia z pobudek wiary, to największe świadectwo dane Chrystusowi. Krwawe prześladowania jednak już minęły, co nie znaczy, że chrześcijanie zostali pozbawieni możliwości dawania świadectwa. Prześladowcy domagali się od chrześcijan wyparcia się Chrystusa, złożenia ofiary bożkom pogańskim, oddania ksiąg świętych na spalenie. Teraz tego już nikt nie żąda, ale ten świat kusi nas swoimi pseudowartościami. Święty Ambroży zwrócił uwagę na pokusę nieczystości, chciwości i pychy. To samo charakteryzuje współczesne bogate w dobra materialne, a pozbawione wartości duchowych społeczeństwa. Słowa biskupa Mediolanu są więc przestrogą skierowaną do nas. Możemy postawić pytania: co czeka nas? Naszą Ojczyznę? Odpowiedź wskazuje nam św. Ambroży. Zależy od ciebie. Każdego dnia stawaj się męczennikiem – świadkiem Chrystusa.

ks. Wojciech Łazewski