lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LUTY 2005
nr 2/2005

New Age a rodzina

Wiele mówi się dziś o kryzysie rodziny oraz małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Podkreśla się konieczność podjęcia wszelkich możliwych działań mających na celu ratowanie tej podstawowej komórki społecznej, bez której niemożliwe jest prawidłowe funkcjonowanie społeczeństwa. Przyczyną takich wypowiedzi jest, z jednej strony, zwiększająca się liczba rozwodów oraz aborcji, z drugiej zaś strony, naciski środowisk homoseksualnych w sprawie legalizacji tzw. związków partnerskich, a w dalszej perspektywie nawet możliwość adopcji przez te związki dzieci.

W jaki sposób obecny kryzys rodziny łączy się z ruchem New Age? Już kilkadziesiąt lat temu propagatorzy nastania Nowej Ery podkreślali, iż w oczekiwanej przez nich epoce, zwanej też Erą Wodnika, rodzina zmieni swój dotychczasowy charakter. Związki małżeńskie będą krótkotrwałe z powodu zmienności i niestałości charakterów "dzieci Wodnika" obojga płci. W konsekwencji spowoduje to częste rozłamy, rozwody, niepewność i nietrwałość małżeństw.

Niektórzy badacze są zdania, iż wyznawcy Nowej Ery nie są zainteresowani czymś tak fundamentalnym dla chrześcijan, jak rodzina. Na taką postawę składa się przede wszystkim skoncentrowanie jednostki na sobie, własnych potrzebach, pragnieniach i samodoskonaleniu. W związku z tym dla etyki New Age nie jest zrozumiałe np. pojęcie wierności małżeńskiej. U podstaw zachowania seksualnego leży bowiem zasada: "wybierz swoją własną rzeczywistość". Reguła ta usprawiedliwia seks z różnymi partnerami tłumacząc rozwiązłość seksualną potrzebą "zbadania swojego własnego potencjału" w związkach z innymi, według własnych pragnień i upodobań.

Takie podejście ludzi New Age do seksu usprawiedliwia również zachowania homoseksualne. Zachowania te są nie tyle tolerowane, ile całkowicie akceptowane jako alternatywna opcja dla tych, którzy czują, że taka jest ich osobista prawda. "Wielu psychologów o orientacji New Age traktuje homoseksualizm jako moralną opcję życiową, której należy poświęcić czas oraz umożliwić swobodny wzrost jej potencjału"1 Liczne osoby z kręgów New Age uważają przy tym, iż nieprzychylne opinie dotyczące homoseksualizmu są przejawem braku tolerancji2, stronniczości i przejawu negatywnego myślenia.

Akceptacja homoseksualizmu w środowiskach New Age, wiąże się też ze swoistym postrzeganiem płci. Ideolodzy Nowej Ery lansują tzw. ideał androgeniki, czyli jednej płci. Dla "dzieci Wodnika" nie jest ważne, jaką płeć posiada dana osoba, ponieważ według nich człowiek złożony jest z dwóch różnych zasad - męskiej i żeńskiej. Celem swoiście pojętego rozwoju psycho-duchowego jest dojście do równowagi między męską i żeńską zasadą w sobie samym. W praktyce oznacza to, iż mężczyzna ma stać się bardziej kobiecy, zaś kobieta bardziej męska. To pociąga za sobą również krytykę podziału ról w społeczeństwie na męskie i żeńskie.

A co z dziećmi? Ludzie zaangażowani w New Age i na to mają swoją odpowiedź. Nietrwałość związków oraz skupienie się jednostek na sobie i swoim rozwoju spowoduje, że rodzice nie będą zajmować się własnymi dziećmi tak, aby zapewnić im należyty rozwój i opiekę. Dlatego w Erze Wodnika przewiduje się powstanie licznych internatów i instytutów wychowania, w których dzieci będą przebywały już od najmłodszych lat. "Niewykluczone też, że zostanie wprowadzony nakaz oddawania do nich dzieci zaraz po urodzeniu."3 Takie zbiorowe wychowanie, według ideologów New Age, ma wytworzyć nowy typ człowieka wybitnie uspołecznionego, z silnie rozwiniętymi uczuciami przyjaźni i braterstwa. W związku z tym "pojęcie rodziny rozszerzy się o tyle, że rodziną dla Wodnikowców będzie już cały naród lub dane społeczeństwo."4

Poczęte dzieci traktowane są często przez wyznawców New Age za swego rodzaju niedogodność w osiąganiu rozwoju duchowego oraz realizowaniu własnego stylu życia. Decydują się więc na dokonanie aborcji, zaś usprawiedliwienia tego zabójstwa dostarcza im idea karmy i reinkarnacji5. Tłumaczą oni, że skoro dusza jest nieśmiertelna i nieustannie reinkarnuje, więc aborcja nie jest problemem - dusza zabitego dziecka wstąpi po prostu w jakieś inne ciało w późniejszym czasie. Niektórzy posuwają się jeszcze dalej w swoich wywodach i tłumaczą, że "być może dusza nienarodzonego zdecydowała się wejść w ciało w sytuacji, w której doświadczy aborcji, a to w związku z jakąś karmą w przeszłym życiu. Jednym słowem rodzice podejmują słuszną decyzję (decydując się na zabicie)."6

New Age ma, jak widać, swoją odpowiedź na wszystkie pytania. Odpowiedzi te są tak skonstruowane, że usprawiedliwiają wszelkie zło, zagłuszając w człowieku wyrzuty sumienia. Wizja rodziny, pojęcie i rola płci proponowane przez New Age są całkowitym odwróceniem porządku zaproponowanego przez Boga i objawionego w Biblii. Sposób myślenia, pojmowania człowieka i jego dobra prezentowany przez teoretyków ruchu można podciągnąć pod definicję grzechu, który jest "wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr." Grzech rani naturę człowieka i godzi w ludzką solidarność, poprzez przeciwstawienie się prawu wiecznemu. Jest "miłością siebie, posuniętą aż do pogardy Boga". 7

Powyższe refleksje niech będą dla nas wszystkich zachętą do wsłuchania się w słowa Jana Pawła II, który apeluje o ratowanie rodziny, poczętych dzieci, przestrzeganie wierności małżeńskiej. Niech wołanie Piotra naszych czasów pobudzi nas też do aktywnego działania.

Joanna Jarzębińska-Szczebiot, Marek Szczebiot

1 Baer R.N., W matni New Age. Kraków 1996, s. 200.

2 Należy odróżnić tolerancję od akceptacji. Tolerancja jest "postawą wyrażającą się w przyznawaniu innym prawa do wypowiadania własnych poglądów i do zgodnych z nimi zachowań, chociaż są odmienne od tego, co samemu uważa się za prawdziwe. [?] Z nadużyciem pojęcia tolerancji mamy do czynienia zwłaszcza wtedy, gdy ktoś w jej imię domaga się wyrozumiałości i pobłażliwości dla własnej oceny wykroczeń moralnych." - Podsiad A., Słownik terminów i pojęć filozoficznych. Warszawa 2000, s. 891.

3 Włodarz B., Horyzonty Nowej Epoki (IV). Różdżkarz 1984 nr 6, s. 7.

4 Tamże

5 Karma - "jedno z podstawowych pojęć indyjskich oznaczające skutek spowodowany uczynkami spełnionymi w poprzednim życiu, decydujący o charakterze następnego wcielenia w łańcuchu reinkarnacji; los człowieka zdeterminowany domniemaną wielością jego poprzednich wcieleń." Reinkarnacja - "(metempsychoza), wiara w wędrówkę dusz, które w chwili śmierci jednego organizmu wcielają się w inną postać ludzką, zwierzęcą lub roślinną; składnik wielu wierzeń ludów pierwotnych, hinduizmu, buddyzmu, okultyzmu oraz współczesnej teozofii i antropozofii."- Pawlik M., Nie dajcie się uwieść różnym obcym naukom. Warszawa 2001, s. 153, 154.

6 Baer R.N., W matni New Age. op. cit., s. 204.

7 Katechizm Kościoła Katolickiego. Poznań 1994, s. 431.