lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LUTY 2005
nr 2/2005

Autorytet rodzicielski

W wychowaniu autorytet w dużej mierze decyduje o jego wynikach. Podstawowym warunkiem wzrostu dziecka jest bowiem naśladownictwo. Dziecko powinno posiadać wzorce. Im bardziej są one porywające i ciekawe, tym rozwój jest szybszy. Proces wychowawczy bez autorytetu rodzicielskiego jest wręcz niemożliwy, gdyż dziecko, które ma być wychowywane pozostaje osamotnione. Jest ono wówczas "wyposażone" jedynie we własne ograniczenie, które przecież ma być pokonywane przy pomocy kochających rodziców. Gdy dziecko nie poddaje się pod autorytet swoich rodziców, nie rozwija pomyślnie swojej osobowości społecznej. Instynkty i jego impulsy górują nad wartościami wyższymi, społecznymi i kulturalnymi.

Rodzicielski autorytet jest pierwotny. Wywodzi się on z faktu, że rodzice dali życie dzieciom, że razem z nimi tworzą wspólnotę rodzinną, że podjęli się tego, by je wyżywić, otoczyć opieką i wychowywać. Rodzice otrzymali władzę nad dziećmi nie z mocy prawa czy tradycji, lecz od Boga, którego są współpracownikami. Otrzymali ją po to, by używać jej dla prawdziwego dobra dziecka w tej mierze, w jakiej to dobro wymaga. Jej zakres i charakter zmienia się w miarę dorastania dziecka. Prawo uznaje tą pierwotną odpowiedzialność i temu odpowiadające pierwotne prawo rodziców aż do pełnoletności dziecka.

Prawdziwym autorytetem jest rodzic, który przyczynia się do wzrostu swego dziecka, potrafi odpowiadać na jego najgłębsze, ludzkie potrzeby. Posiadany przez rodziców autorytet powinien ujawniać się w atmosferze miłości i szacunku dla dziecka.

Autorytet bardzo często myli się z postawą autorytatywną, czyli pewnym sposobem zachowania się, mówienia do innych, wypowiadania poglądów przez człowieka, który sam jest przekonany o tym, że we wszystkich sprawach ma rację jedynie on. Postawa autorytatywna działa na dzieci na zupełnie innej zasadzie niż autorytet. Autorytet jest w gruncie rzeczy wynikiem przyjęcia przez dzieci świadectwa życia, świadectwa, które ma wysoką rangę argumentu. Postawą autorytatywną można zmusić do aktualnego posłuchu, do wykonania takiego czy innego czynu, do określonego zachowania się, można utrzymać karność. Jednak taka postawa nie wychowuje, daje najczęściej złudzenie skuteczności oddziaływania. Nie przekazuje i nie pozostawia ona młodemu człowiekowi niczego z chwilą, kiedy się spod tej władzy rodzica wyzwoli.

Właściwie pojmowany autorytet rodzicielski udziela dziecku wolności osądu i działania, stosownie do jego możliwości. Rodzice, którzy czują, iż posiadają autorytet, potrafią znaleźć "złoty środek" między przyzwalaniem a ograniczaniem dziecka. Potrafią powiedzieć stanowcze "nie" w reakcji na nieodpowiednią prośbę dziecka, ale także: "tak" lub "to zależy od twojej decyzji", gdy dziecko jest zdolne do większej samodzielności.

Szczególnie ważny jest autorytet rodziców, jeśli chodzi o wychowanie religijne dzieci. Rodzice wychowują przede wszystkim swoją osobowością, tym, kim są. Oddziałują przez swoje postawy moralne i religijne, które dziecko dostrzega, ogląda naocznie sposoby zachowania się rodziców i przez nie kształtuje własne postawy. Harmonia między wiarą i życiem rodziców jest najlepszym kluczem do wychowania chrześcijańskiego potomstwa. Religijność, jeśli jest prawdziwa, oparta na głębokiej wierze, podnosi autorytet rodziców w oczach dziecka, a wartość dziecka w oczach rodziców. Wzrasta wówczas odpowiedzialność za życie dziecka i za jego wychowanie, czego brakuje często dzisiejszemu wychowaniu w rodzinie.

Autorytet rodzicielski otrzymał w Dekalogu, ze względu na stan grzesznej natury ludzkiej, podwójną ochronę: w przykazaniu miłości bliźniego oraz w przykazaniu czci wobec ojca i matki. Ale też rodzice i wychowawcy są wezwani do czci wobec dzieci, tak jak one na to zasługują. "Zasługują zaś dlatego, że są, oraz dlatego, że są tym, kim są, i to od pierwszej chwili poczęcia" (List do Rodzin, 15). Są darem Boga Życia. Natomiast dzieci muszą zrozumieć, że rodzice, a za nimi wychowawcy, są pierwszymi po Bogu ich dobroczyńcami. "Jeśli Bóg sam jest dobry, jest samym Dobrem, to oni mają największy udział w tej Jego najwyższej dobroci. A więc: czcij twoich rodziców!" (List do Rodzin, 15).

ks. Adam Skreczko