lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
PAŹDZIERNIK 2008
nr 10/2008

Katechizacja w ujęciu bł. ks. Michała Sopoćki

Ksiądz Michał Sopoćko, po przyjeździe do Białegostoku podejmował szereg poczynań, aby przygotować ludzi, którzy mieli podjąć się katechizacji. Czynił to poprzez przygotowywanie kapłanów na przyszłych katechetów. Prowadził kursy przygotowujące osoby świeckie i zakonne do katechizowania. Współpracował z grupą osób z Sodalicji Mariańskiej oraz prowadził wykłady dla inteligencji katolickiej w celu poszerzenia ich wiedzy religijnej, pogłębienia w nich wiary oraz świadomości chrześcijańskiej i narodowej (Instytut Wyższej Wiedzy Religijnej).

Jak rozumiał i realizował pracę katechetyczną ksiądz Sopoćko? Mówił, że religia jest nauką i cnotą. Jako nauka jest zbiorem zasad do wierzenia (teologia dogmatyczna) i norm do postępowania (teologia moralna) opartych na Objawieniu (Pismo Święte i Tradycja). Jako cnota jest uosobieniem duszy. Religia łączy nas z Panem Bogiem przez wiarę, nadzieję i miłość.

Realizując polecenie i nakaz Chrystusa – „Idąc tedy nauczajcie” – twierdził, że nauczanie nie jest rzeczą łatwą, a tym bardziej nauczanie religii. Można być uczonym a nieudolnym nauczycielem; wielkim teologiem, ale żadnym katechetą. Zadaniem katechetyki jest podanie reguł nauczania prawd wiary i zasad moralności chrześcijańskiej, wszczepienie cnoty religii i wychowanie chrześcijańskie.

Cały proces wychowawczy ujmował w duchu Największego Wychowawcy, Jezusa Miłosiernego, widząc w Nim cel i źródło wszelkich efektów wychowawczych. W pracy dydaktycznej wzorował się na Pierwszym Nauczycielu i Wzorze Katechety, Jezusie Chrystusie, który w swych naukach dążył do tego, aby Jego słuchacze rozumieli Jego słowa i zgodnie z nimi postępowali. Chrystus przekazał urząd nauczycielski Kościołowi, dlatego też nauczanie religii należy do najważniejszych zadań Kościoła.

W dziele stawania się człowiekiem na wzór Chrystusa, ks. Sopoćko widział wielką rolę katechety. Sługa Boży mówił, że katecheta nie może być najemnikiem, który zbywa swoje lekcje, ani tylko nauczycielem religii, ale apostołem i wychowawcą religijnym. Zdawał sobie sprawę, że wychowanie religijne to nie tylko dobór odpowiednich podręczników i metod, ale również właściwych ludzi na katechetów. Katecheta powinien pełnić swoje obowiązki z miłością i zapałem, z poczuciem odpowiedzialności przed ludźmi i Bogiem. Powinien mieć odpowiednie przygotowanie naukowe ogólne, teologiczne, metodyczne oraz odpowiednie kwalifikacje intelektualne i moralne. Sługa Boży zwracał uwagę na to, że religia należy do najtrudniejszych przedmiotów. Dlatego też wymaga przygotowania fachowego, teologicznego i sztuki nauczania, którą się udoskonala przez wprawę i doświadczenie. Sztuka ta wymaga od katechety naturalnych zdolności, darów natury i łaski. Talent, uzdolnienia umysłu, serca i ciała – to wielkiej wagi cechy katechety. Ks. Sopoćko wymienia cechy, które powinien posiadać katecheta. Są to przymioty umysłowe, moralne i fizyczne. Wśród przymiotów umysłowych wylicza: lotną twórczą wyobraźnię, dobrą pamięć, łatwość słowa i zdrowy rozsądek. Przymioty moralne to: umiłowanie przedmiotu, miłość do dzieci, cierpliwość, gorliwość, sprawiedliwość, zdolność do współpracy z innymi nauczycielami świeckimi. I wreszcie cechy fizyczne katechety: dobry, bystry wzrok, donośny głos, zdrowe piersi, przyzwoita powierzchowność, spokój, powaga, dobroć, swoboda, przyzwoitość w ruchach i gestach. Ks. Sopoćko wskazywał, że łatwiej jest nauczać, lecz inaczej jest z wychowaniem, a zwłaszcza z wychowaniem religijnym. To wychowanie polega wyłącznie na moralnej wartości osoby katechety, wartości nie tylko moralno-naturalnej, ale także moralno-nadprzyrodzonej. Dlatego Sopoćko twierdzi, że misja kanoniczna, która przygotowuje teologicznie, metodycznie i talent nie czynią jeszcze katechety. Katecheta powinien mieć dojrzały religijny charakter, mocne zasady religijne. Powinien być wierny swym przekonaniom, obowiązkowy, gorliwy, świątobliwy. Wysokiego poziomu tych kwalifikacji i przymiotów nie potrafi zastąpić najlepsza nawet metodyka – duszę jedynie dusza może zapalić. By duszę zrodzić dla Boga, trzeba samemu żyć z Bogiem i nosić Go zawsze w sercu, modlić się, przystępować do sakramentów świętych i zawsze pamiętać o obecności Bożej, szczególnie na lekcji religii.

Ksiądz Sopoćko mówił, że nauczyciel to nie zawód, to przede wszystkim powołanie. Nauczyciel to człowiek stanowczy, a jednocześnie wielkiego taktu i delikatności. To człowiek otwarty, wychodzący poza mury szkoły, znający swój przedmiot, swoich uczniów i ich środowiska. Zdaniem Sługi Bożego, nie można mówić o jakimkolwiek wychowaniu bez odniesienia do wzoru. By móc kimś pokierować, trzeba samemu mieć określony cel i wypróbowane środki dla osiągnięcia tego celu. Chrześcijański wychowawca – nauczyciel, chcąc dobrze wychowywać, sam musi się poddać ciągłemu wpływowi Jezusa – Wychowawcy.

Zadaniem katechety – wychowawcy jest urabiać młodą duszę, wychowywać ludzi, podawać chrześcijańskie ideały. Nauczyciel musi wydobywać i kształtować w wychowankach to, co tkwi głęboko w ich duszach. Powinien, więc mieć wrodzony talent pedagogiczny.

Ksiądz Sopoćko wskazuje na cele nauczania i jeden główny, stały i niezmienny. Celem tym jest doskonałość osoby ludzkiej na miarę samego Boga. Funkcja nauczyciela jest ściśle związana z wychowaniem. Ksiądz Sopoćko, jako źródło swoich rozważań przyjął encyklikę O wychowaniu chrześcijańskim młodzieży. Dlatego jego nauka o wychowaniu była zgodna z koncepcją papieża Piusa XI. Według Piusa XI sztuka wychowania polega na urobieniu człowieka na taką modłę, by umiał odpowiednio postępować w życiu i w ten sposób osiągnąć przeznaczony dla siebie cel.

Podstawą katolickiej ideologii wychowania są prawdy religijne objawione przez Boga i ujęte przez Kościół w dogmaty, które nie mają jednakowego wpływu na wychowanie. Fundamentem całej nauki katolickiej jest dogmat Trójcy Świętej. Z niego wypływają dalsze: dogmat stworzenia, odkupienia i uświęcenia. Ludzie stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, przeznaczeni są dla Niego, jako nieskończonej doskonałości. Na tych dogmatach Pius XI oparł swoją koncepcję wychowania.

Wychowanie chrześcijańskie polega na przeoblekaniu się w nowego człowieka, na wewnętrznej odnowie opartej na współpracy z łaską oraz rozwijanie w wychowanku życia nadprzyrodzonego. Główną rolę w procesie wychowania odgrywa Jezus Chrystus, który przekazał Kościołowi władzę nauczycielską i wychowawczą. Chrystus jest źródłem, wzorem i celem wychowania chrześcijańskiego.

Encyklika wyraźnie określa dogmatyczne podstawy chrześcijańskiej pedagogiki, która winna być teocentryczna, chrystocentryczna i eklezjocentryczna. Celem końcowym wychowania chrześcijańskiego jest prawdziwy chrześcijanin. Sobór Watykański II potwierdził w dokumentach soborowych („Gravissimum educationis”) koncepcję wychowania Piusa XI, opartą na trzech dogmatach wiary: stworzenia, odkupienia i uświęcenia. Ojcowie soborowi stwierdzili, że celem wychowania jest nie tylko pełny rozwój osoby ludzkiej, lecz doskonałość na wzór i miarę Chrystusa.

Posłannictwo wychowawcze Kościoła ojcowie soborowi opierają na dwóch racjach: na wyraźnym poleceniu Chrystusa (Mt 28, 19-20) oraz na macierzyństwie Kościoła.

Według ks. Sopoćki wychowanie to kontynuacja cudu narodzin, rodzicielstwa, bo rodzice dają potomstwu podłoże pod twórczą moc Najwyższego, a wychowanie tę moc kształtuje.

Ksiądz Sopoćko wskazuje też na środowiska odpowiedzialne za wychowanie: rodzinę, która wśród wielu zadań, jakie spełnia, nie jest w stanie w pełni ukształtować i rozwijać człowieka oraz Kościół, który uzupełnia rodzinę w sprawach nadprzyrodzonych, a w sprawach przyrodzonych państwo. Mają one jednak zakreślone granice swoich kompetencji.

Ksiądz Sopoćko w swych poglądach na wychowanie wyprzedzał nauki Soboru Watykańskiego II. Trzymając się nauki tradycyjnej, wyciągnął wnioski wybiegające poza ramy czasowe, w których żył. Zdawał sobie sprawę, że główne założenia katolickiej myśli pedagogicznej są stałe i niezmienne, aczkolwiek budując gmach systemu wychowawczego należy mieć na względzie warunki życia i ducha czasu.

Barbara Toczydłowska