lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
WRZESIEŃ 2008
nr 9/2008

Kazanie na uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

8 września jest dniem naszej wdzięczności Bogu za narodziny Matki Jezusa. Warto odczytać z tej racji jedno z kazań biskupa wileńskiego wygłoszone do ludu. Przekazujemy je w tym stylu, w jakim je głosił. Zwróćmy uwagę, jak autor tego kazania wiąże miłość i cześć dla Maryi z Jej Synem. Ona jest tą, przez którą przychodzi do nas nasz Zbawiciel. Jej przyjście zwiastuje przychodzącego Chrystusa – dlatego radość z Jej narodzenia.

Mało jest religijnych tajemnic tak uroczych i rzewnych, tak bogatych w skarby radości, jak doroczna pamiątka Narodzenia Maryi, którą dzisiaj święcimy. „Narodziny Maryi z radością i weselem obchodzimy”. Dzień wielki, bo przyjście na ziemię tej szczególnej Niewiasty, co miała zetrzeć głowę piekielnego wroga naszego, co światu upadłemu miała podać rękę pomocy – wydała na świat Zbawcę naszego, Jezusa Chrystusa.

Jej narodzenie jest zwiastunem szczęścia rodzaju ludzkiego, jęczącego pod brzemieniem grzechu pierworodnego. Jest jakby jasną zorzą, co zabłysła na ziemi po wiekowej nocy żałoby. Dlatego Kościół w uniesieniu wdzięczności woła do Niej w te słowa: Narodzenie Twoje, Maryjo, radość zwiastuje światu, z Ciebie bowiem nam wzeszło słońce sprawiedliwości – Chrystus, który znosząc przekleństwo, rozlał błogosławieństwo, a pokonawszy śmierć, żywotem wiecznym nas obdarzył”.

Z jakąż wielką, głęboką radością powinniśmy witać tę niebiańską Dziewicę, tę wybraną Niewiastę, „tę przyczynę naszej radości”, „Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj”!

I przyszła wreszcie ta Niewiasta. Dziś właśnie stoimy w duchu u Jej kolebki. Matka Syna Bożego i Oblubienica Ducha Świętego; przyszła czysta i bez zmazy, piękna jak księżyc, wybrana jak słońce, potężna jak wojsko uszykowane, by się stała Matką pięknej miłości i bogobojności, i uznania, i nadziei świętej, tak że kto Ją znajdzie, znajdzie żywot i zaczerpnie zbawienia od Pana.

Przyszła, aby przynieść światu Zbawcę, Kapłana, Mistrza, Króla, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, a w Nim grzesznikom przebaczenie, sprawiedliwym wytrwanie, ciemnym prawdę, zbłąkanym drogę, umarłym żywot. Przyszła, aby objąć nad nami macierzyńską pieczę i jako pośredniczka u Syna troskać się o nasze zbawienie. Przyszła, aby być nam wzorem i nauczyć nas życia Bożego.

Nad tą ostatnią myślą dziś się zastanowimy, czyli nad tym, że Najświętsza Maryja Panna jest nam wzorem i mistrzynią doskonałości.

O Matko Najświętsza, okażże się i dla nas łaskawą mistrzynią. I my się mienimy Twoimi uczniami, ale zamiast z ksiąg Twoich czerpać umiejętność świętych, my w szkole złego świata uczymy się skwapliwie fałszywej jego umiejętności. Zamiast za Twoimi przykładami zdążać rączo drogą Bożą za Chrystusem my jak ów żydowin ewangeliczny leżymy na ziemi, odarci przez zbójców, okryci ranami grzechów, skrępowani więzami namiętności. Lecz Ty, o miłosierna Samarytanko, przybądź na ratunek! Opatrz rany, rozerwij więzy, wypraszaj u Boga łaski i cnoty.

Uproś miłości – Najmiłosierniejsza, czystości – Najczystsza, słodyczy – Najsłodsza, wytrwania pod krzyżem – Najcierpliwsza, prawdziwej doskonałości – o Mistrzyni najłaskawsza i najdoskonalsza. Amen.

Prośmy Boga, aby i nasze rodziny wydały na świat swoje potomstwo i wychowały je w wartościach podarowanych nam przez Chrystusa i Jego Matkę. By rodzice potrafili zaszczepić w sercach dzieci prawdziwą miłość do Jezusa i Maryi. Tego nie da się osiągnąć bez udziału Ducha Świętego, o którego pomoc możemy tylko prosić i za nią dziękować.

bł. Jerzy Matulewicz, biskup wileński