lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
SIERPIEŃ 2008
nr 8/2008

Temperament rodzica a wychowanie

Każdy rodzic jest odrębną indywidualnością, bo nie ma dwóch takich samych ludzi. Przynosi na świat sobie tylko właściwe cechy osobowości, zdolności, sposoby reagowania, własny styl i sposób wyrażania się. Niektóre z tych cech są odziedziczone, inne zaś nabyte. Cechy te mogą być rozwijane pod wpływem wychowania, albo też tłumione i zniekształcane. Znajomość ich jest podstawową sprawą dla wychowania domowego. Zwłaszcza, gdy idzie o własny temperament, czyli zespół cech, który predysponuje do pewnych zachowań i reakcji na otaczający świat, a także na własne dziecko. Określenie własnych, unikalnych: mocnych i słabych stron, pozwala matce i ojcu lepiej zrozumieć siebie jako rodzica oraz właściwie kształtować relacje wychowawcze. Warto więc zadać sobie trud określenia cech własnego temperamentu i uświadomienia sobie tego, jak one wpływają na wychowanie.

Rodzic towarzyski (sangwinik). Sangwinik czuje się w pełni dobrze tylko wtedy, gdy jest w towarzystwie innych ludzi. Jest otwarty, znajduje zainteresowanie i zrozumienie dla wszystkiego, co się wokół niego dzieje. Jego osądy są rzadko ostateczne, właściwie nie jest pamiętliwy. Posiada wspaniałą umiejętność radosnego nawiązywania kontaktów.

Towarzyski rodzic kocha zabawę i lubi mieć widownię. Spontaniczny rodzic, wykorzystując swój temperament, bawi się chętnie z dziećmi w różne gry. Gdy jednak nie znajduje zainteresowania ze strony gromadki, może utracić czar, ponieważ sangwinik potrzebuje potwierdzenia swojej wartości przez reakcję otoczenia. Rodzic takiego rodzaju jest najbardziej doceniany przez dzieci o podobnej osobowości, które mogą się śmiać razem z nim (ale nie dzieci melancholicy – te często czują się zakłopotane przy takim rodzicu).

Rodzic silny (choleryk). To działacz, człowiek dynamiczny. Posiada zdolność kierowania. Jest impulsywny, przekonywujący. Zawsze ma rację. Wszystko zawsze wie i chętnie działa. Lubi niebezpieczeństwo. Jest energiczny, i odpowiedzialny. Reaguje szybko i gwałtownie. W błyskawicznym tempie analizuje posiadane dane i podejmuje na ich podstawie decyzje. 

Ponieważ silny rodzic natychmiast staje się naczelnym wodzem w każdej sytuacji, kierowanie rodziną wydaje mu się zupełnie naturalne. Wszystko, co ma do zrobienia, to ustawić oddział w szeregu i wydać rozkazy. To takie proste. Ojciec choleryk przyzwyczajony jest do wydawania stanowczych poleceń w świecie biznesu, bez krytyki z czyjejkolwiek strony, i oczekuje takiego samego posłuchu w domu. Matka choleryk, często zamężna ze spokojnym człowiekiem, który nawet nie próbuje się z nią nie zgadzać, twardo rządzi rodziną, a jej szybkie decyzje przeważnie są dobre.

Mocną stroną silnego rodzica jest umiejętność motywowania i działania, natomiast jedną ze słabych stron jest oczekiwanie bezwzględnego posłuszeństwa ze strony wszystkich wokoło. Powinien uczyć się akceptować różnice i rezygnować z upierania się przy „swoim” zdaniu, czy sposobie widzenia. I nie wprowadzać do domu niepotrzebnych napięć.

Rodzic perfekcyjny (melancholik). Jest to myśliciel. Odkrywa, obmyśla, planuje. Cechuje go duża głębia. Natura bardzo wrażliwa, delikatna. Egocentryk. Nie uzewnętrznia swoich emocji nawet w chwilach tragicznych zdarzeń. Chętnie opiekuje się skrzywdzonymi i robi to z przesadną czułością i patosem. Nie lubi zmian, nowości. Mówi z reguły cicho, wolno i bez gestykulacji. Nie ufa ludziom, trudno nawiązuje nowe  znajomości.

Rodzic perfekcyjny jest takim rodzicem, jakim życzyliby sobie być wszyscy inni: czysty, schludny, zorganizowany, punktualny, analityczny, przywiązujący znaczenie do szczegółów, współczujący, utalentowany, oddany, cierpliwy, uzdolniony artystycznie, kreatywny, poetyczny, wrażliwy, szczery i zdecydowany. Taki rodzic traktuje wychowywanie dzieci jako poważny projekt życiowy i żadna inna osobowość nie angażuje się tak całkowicie w ukształtowanie perfekcyjnych dzieci.

Rodzic spokojny (flegmatyk). Osobę z przewagą cech flegmatyka wyróżnia łagodność. To przyjazny, cierpliwy i zadowolony obserwator. Przyjmuje wszystko ze spokojem. Nic ani nikt nie jest w stanie go zaskoczyć. Dokładny, staranny opanowany i pedantyczny  w wykonywaniu obowiązków. Lubi komfort w każdej sytuacji. Lubi dobre jedzenie. Umie czekać. Chętnie podejmuje się prac, które są czasochłonne i pracochłonne. Nie okazuje emocji, a to czasem utrudnia kontakty z innymi. Cierpliwy w znoszeniu prowokacji i zaczepek. Ma zdolność słuchania tego, co mówią inni. Spokojni rodzice mają łagodną, powściągliwą, opanowaną, cierpliwą i sympatyczną naturę – mile widzianą u ojca lub matki). Oni się nie kłócą ani nie walczą, nie dążą za wielkimi osiągnięciami, umiejętnie radzą sobie z trudnościami, nie zachowują się irracjonalnie lub histerycznie.

Jednak ten wyrozumiały rodzic ma pewne mankamenty. Jeżeli rodzic flegmatyk nie opracuje zestawu zasad wprowadzających dyscyplinę i łatwych do zapamiętania, dziecko sangwinik może swobodnie lawirować, unikając konsekwencji, a dziecko choleryk będzie rządziło domem. Spokojni rodzice muszą się często zmusić do kontaktów z dziećmi, zanim przestanie istnieć możliwość porozumiewania się. Rodzic flegmatyk, który zamyka się we własnym świecie, który ucieka od odpowiedzialności wynikającej z faktu bycia rodzicem, nie wyświadcza dziecku przysługi.

Warto pamiętać, że temperamentu nie można oceniać w kategoriach moralnych: zły czy dobry, bo jest on funkcją układu nerwowego i raczej się nie zmienia. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, jaki temperament się posiada bo rzutuje on na wiele spraw związanych z wychowaniem.

ks. Adam Skreczko