lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LIPIEC 2008
nr 7/2008

Organy w Bazylice Katedralnej w Białymstoku

Organy od wielu stuleci zajmują poczesne miejsce w historii kultury muzycznej. Nie bez racji zyskały miano „króla instrumentów”. Stało się tak nie tylko ze względu na najszerszą skalę brzmienia, niejednokrotnie ozdobny wygląd zewnętrzny, ale i na fakt, że każde organy są wytworem kultury materialnej danej epoki, konkretnych twórców. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że nie ma dwóch identycznych instrumentów. Są jedynie pewne wspólne cechy budownictwa organowego związanego z daną epoką, czy też warsztatem organmistrzowskim.

Szczególne znaczenie organów podkreśla również fakt, że instrument ten był i nadal pozostaje najważniejszym instrumentem Kościoła łacińskiego. Służy nie tylko do akompaniowania śpiewom liturgicznym. Jako instrument koncertowy, pozwala czerpać z bogatego skarbca muzyki organowej.

We wrześniu bieżącego roku obchodzić będziemy setną rocznicę oddania do użytku, jak na razie największego instrumentu w regionie północno-wschodnim, organów w Bazylice Katedralnej w Białymstoku. W związku z tym warto przybliżyć przynajmniej niektóre wydarzenia historyczne, które doprowadziły do powstania tego instrumentu.

W latach 80-tych XIX wieku proboszczem i dziekanem białostockim został ks. Wilhelm Szwarc, który odegrał wielką rolę w powstaniu nowej świątyni. Rozpoczął on starania o pozwolenie na budowę kościoła. Kolejne plany jednak były odrzucane przez władze carskie. Ksiądz dziekan, wraz z parafianami w końcu wniósł petycję „na Najwyższe Imię”. Minister Spraw Wewnętrznych Rosji zawiadomił katolików, że prośba nie może być spełniona „dopokąd nie będzie drugiej prawosławnej Świątyni w Białymstoku, lecz im nie wzbrania starać się powiększyć, rozszerzyć lub przebudować egzystujący Kościół”. Biskup Wileński Stefan Zwierowicz w piśmie z 16 marca 1898 roku zarządził rozpoczęcie prac związanych z poszerzeniem kościoła.

Ksiądz Szwarc zwrócił się do znanego w tamtym czasie architekta z Warszawy Józefa Piusa Dziekońskiego o sporządzenie projektu i kosztorysu rozszerzenia kościoła parafialnego. Szybko przystąpiono do pracy. Dzięki ofiarności i zaangażowaniu wiernych prace posuwały się na przód. 11czerwca 1900 roku ks. dziekan dokonał poświęcenia kamienia węgielnego. 17 września 1905 roku, mimo że prace nie były jeszcze skończone, ks. prałat Jan Kurczewski dokonał uroczystego poświęcenia kościoła. W ten sposób powstała niezwykła „przybudówka” – świątynia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w stylu neogotyckim „wiślano-bałtyckim” – o całkowitej długości 90 metrów i strzelistych wieżyczkach z krzyżami osiągających wysokość 72,5 m.

Podczas budowy nowego kościoła, proboszcz parafii ks. Wilhelm Szwarc i parafianie, rozpoczęli także staranie o odpowiednie wyposażenie świątyni. Podczas prowadzenia wszelkiego rodzaju robót i inwestycji nie zapomniano również o odpowiednim instrumencie muzycznym – organach piszczałkowych. Jeszcze przed zasklepieniem budowli świątyni przystąpiono do planowania i budowy poszczególnych części instrumentu. Fundatorem instrumentu był Jakub Sakowicz, były Marszałek Powiatu Białostockiego, zmarły w 1903 roku, który oprócz 3 000 rubli złożonych na budowę kościoła ofiarował także 12 000 rubli „ na sprawienie nowych organów”. Ten fakt potwierdza również tablica pamiątkowa umieszczona na frontonie prospektu organowego. Budowniczym organów był Józef Rudowicz, organmistrz z Wilna. Z 26 lutego 1903 roku pochodzi kontrakt zawarty między Jakubem Sakowiczem – fundatorem organów, a Rudowiczem. Według niego koszt wykonania prac miał wynosić 12 000 rubli, a termin ukończenia wyznaczony był na wrzesień 1904 roku.

Z listu datowanego na 24 sierpnia 1904 roku wynika, że terminu tego organmistrz nie dotrzymał. Donosi on m.in., że „Organ Białostocki robi się całą siłą i jeśli na przyszłą jesień jego ustawić, to koniecznie trzeba przez zimę większe rzeczy zrobić, bo przejdzie lato na ustawienie i zrobienie drobniejszych rzeczy. Teraz robi się Frunt i cały korpus Organu i przy pomocy Boskiej za 6 tygodni mam nadzieję kończyć. Drobniejsze ornamenta każę tu na miejscu złocić”.

Osobny problem stanowi sama osoba organmistrza Rudowicza. Ze skąpych informacji wynika jedynie, że działała on w Wilnie. Zbudował m.in. organy w kościele parafialnym w Mińsku guberialnym, że „cieszy się zasłużonym uznaniem na tem polu”. Józef Rudowicz jednak nie dokończył rozpoczętej budowy instrumentu, ponieważ zmarł 4 lutego 1905 roku w Wilnie. Z korespondencji między ks. Szwarcem a pracownikami Rudowicza – Szczelakiem, Bartkowiczem i Jagiełłą wynika, że wyżej wymienieni dokończyli budowę frontu organów.

Do dalszej pracy zaangażowany został organmistrz z Warszawy – Antoni Szymański. Kontynuował on tradycje organmistrzowskie swego ojca Józefa, założyciela firmy powstałej w 1861 roku pod nazwą: „Fabryka Organów Kościelnych. Józef Szymański i Syn”, później ok. 1900 roku przejął ją syn Antoni i on występował w szyldzie firmy działającej w Warszawie przy ul. Chłodnej 34.

Umowę spisano 19 marca 1905 roku Organmistrz zobowiązał się zbudować organy o 42 głosach do 1 września 1906 roku. Koszt wynosił 8 700 rubli. Miał kontynuować pracę według umowy z 26 lutego 1903 roku zawartej z poprzednim rzemieślnikiem – Rudowiczem. Antoni Szymański zobowiązał się również, że części organów znajdujące się w Wilnie przewiezie do swego warsztatu w Warszawie na swój własny koszt. Pozostałe części wykona z najlepszego materiału. Prace przy wykonaniu frontonu organów miał konsultować z architektem kościoła Józefem Dziekońskim.

Budowa instrumentu została zakończona w 1908 roku. Koszt organów zamknął się sumą 16 000 rubli. Instrument został zbudowany na chórze muzycznym znajdującym się nad kruchtą od strony północnej. Szafa organowa zrobiona została z drewna. Struktura prospektu rozbudowana wzwyż w formie trzech wież piszczałkowych, zakończonych wimpergami i sterczynami, ozdobionymi złoconą dekoracją maswerkową.

Ze względu na późniejszą rozbudowę instrumentu i brak materiałów archiwalnych trudno jest ustalić szczegóły dotyczące rozwiązań konstrukcyjnych i dyspozycji organów. Na podstawie zachowanego stanu można stwierdzić, że organy miały trakturę pneumatyczną. Wiatrownice poprzeczne – stożkowe, umieszczone zostały w szafie organowej na czterech poziomach. Organy miały 3 Manuały o skali: C – a2 (3 oktawy + kwinta) i Pedał. Dyspozycję instrumentu tworzyły 42 głosy, w sumie 2 595 piszczałek.

Organy zostały odebrane 10 września 1908 roku. Sprawozdanie podkreśla, że „Materyał użyty do tego instrumentu jest suchy i wyborowy, robota odznacza się solidnym wykończeniem, rozkład jest bardzo dogodny, mechanizm sprężysto funkcjonujący”. Zwraca uwagę na dobrą intonację poszczególnych głosów. Wyróżnia brzmienie Pryncypałów, Aeoliny, Fletów 8’ i 4’, w pedale: Puzonu, Subbasu, Wiolonbasu i Wiolonczeli. Podkreśla również, że „Miechy dostarczają odpowiedniej ilości powietrza, szczególniej podkreślamy gdyż inne firmy żadko dają zadawalniających przyżądy do wytwarzania potrzebnej ilości tego powietrza”. Nadto sprawozdanie dodaje, że „Struktura odpowiada stylowi Świątyni”. Dokument podpisali m.in. M. Surzyński, Jan Leśniewski, Nowicki – starszy cechu organmistrzowskiego), a także wiceprezydent Białegostoku – Stanisław Wiśniewski, Franciszek Malinowski i Dziekan Białostocki ks. kan. Wilhelm Szwarc.

Dobrą recenzję organy zyskały także w ówczesnej prasie muzycznej. Czasopismo „Śpiew Kościelny” w artykule o nowych organach w Białymstoku, autorstwa M. Surzyńskiego z 15 września 1908 roku, donosiło o dwuletniej zwłoce w terminie zbudowania instrumentu. Jednocześnie podkreślało trafną dyspozycję, wyróżniającą się barwę głosów szczególnie Pryncypałów, Burdonów i innych krytych, Trąbki i puzonu, Aeoliny, Vox Coelestis, oboju oraz klarnetu. Artykuł zawiera także pochwałę dobrego, przestronnego rozplanowania mechanizmu i rozkładu piszczałek. Jednocześnie zawiera informację o zaangażowaniu do pracy na nowym instrumencie organisty – p. Kalinowskiego, ucznia szkoły ratysbońskiej.

W 1916 roku Antoni Szymański do wybudowanych organów dodał nową, wybudowaną przez siebie, turbinę elektryczną.

Następna przebudowa instrumentu miała miejsce w latach 1955-1959. Prace wykonała firma Stefana Truszczyńskiego. Wybudowany został nowy kontuar tłocząco-stożkowy o trzech Manuałach i Pedale oraz trzech wolnych kombinacjach. Dobudowano 24 nowe głosy, uzyskując w sumie 66. W dawnych zaś głosach uzupełniono brakujące do pełnej skali piszczałki. Rozbudowę organów zakończono w 1959 roku. 9 września 1959 roku komisja rzeczoznawców w składzie: Antoni Szuniewicz z Częstochowy, Stanisław Stojak z Wrocławia, Feliks Rukowicz i Zygmunt Lewandowski z Białegostoku dokonała odbioru instrumentu. Komisja podkreśliła dobrą intonację poszczególnych głosów, sprawnie działające mechanizmy połączeń, estetycznie wykonanie wewnątrz i na zewnątrz kontuaru. Jednocześnie zaznaczono brak w Pedale Subkontrabasu 32’ i superów do wszystkich głosów w pedale, których wykonanie odłożono na późniejszy czas. Nie wykonano także dwóch głosów perkusyjnych: Dzwonów i Harfy z powodu „braku odpowiedniego surowca”.

Wykonawca przebudowy organów – Stefan Truszczyński, zobowiązał się, że w ciągu pięciu lat jego firma naprawi wszelkie uszkodzenia powstałe z jej winy własnym kosztem, „oprócz strojenia, za zwrotem kosztów podróży i straty czasu”.

Stan ten trwał aż do lat dziewięćdziesiątych. 30 czerwca 1994 roku. Archidiecezjalna Komisja Muzyki Kościelnej, pod przewodnictwem ks. prof. Eugeniusza Murawskiego, podczas wizytacji, zaleciła przeprowadzenie generalnego remontu instrumentu.

Jeszcze w tym samym roku ks. prob. Antoni Lićwinko podjął staranie o znalezienie odpowiedniej firmy organmistrzowskiej. Wybrano propozycję organmistrza Andrzeja Kowalewskiego z Braniewa. Remont przeprowadzono w 1996 roku. Organmistrz Andrzej Kowalewski wykonał czyszczenie, naprawę i konserwację piszczałek, naprawę wiatrownic, miechów i regulatorów powietrza, zamontował nowy wentylator firmy Laukuff, naprawił i wyregulował stół gry i trakturę, konserwował drewniane elementy zaatakowane przez drewnojady.

Archidiecezjalna Komisja Muzyki Kościelnej 23 października 1996 roku dokonała komisyjnego przyjęcia kapitalnego remontu organów. Stwierdziła, że firma przedstawiła faktyczny zakres wykonanych prac.

Instrument znajdujący się w Bazylice pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny służy nie tylko do gry liturgicznej podczas Mszy Świętych i nabożeństw. Aby lepiej wykorzystać możliwości organów, organizowane są koncerty, podczas których miejscowi melomani mogą podziwiać brzmienie instrumentu i wirtuozowską grę organistów polskich i zagranicznych.

ks. Krzysztof Łapiński