lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
CZERWIEC 2008
nr 6/2008

Święty Norbert

Jest tylko jeden święty o tym imieniu. Urodził się Norbert około roku 1082 w Xanten nad Renem, w znanej wówczas arystokratycznej rodzinie niemieckiej Eden von Genep. Ojciec Norberta był wysokiej rangi urzędnikiem na dworze arcybiskupa metropolity kolońskiego. Ówczesnym zwyczajem Norbert jako chłopiec został kanonikiem w Xanten, aby mieć dochody na swoje utrzymanie i kształcenie. Młodzieniec zdobywał wykształcenie w Kolonii pod opieką swojego ojca, po czym został przyjęty na zamek cesarza Henryka V, który prowadził walkę o inwestyturę (wyznaczanie kandydatów na biskupstwa i opactwa) z papieżem Paschalisem II. W ferworze tej walki podczas synodu w Kolonii legat papieski rzucił klątwę na cesarza w imieniu Ojca Świętego w roku 1115. W takiej sytuacji Norbert opuścił dwór cesarski i powrócił do Xanten oraz nie przyjął od niego biskupstwa w Cambrai, ponieważ byłoby to bez wiedzy papieża.

W tym samym roku 1115 Norbert został trafiony piorunem, jednakże wyszedł z tego wypadku szczęśliwie. Było to jednak dla niego wielkie przeżycie, zrozumiał, jak blisko był śmierci, jak kruche i niepewne jest to życie doczesne. W wyniku tych przeżyć Norbert udał się do klasztoru benedyktyńskiego w Siegburgu i tam oddał się modlitwie i dziełom pokutnym, wyrzekł się godności kościelnych, dużo rozmyślał. Tutaj też przyjął święcenia kapłańskie, jednakże nie mógł długo przebywać w zacisznym klasztorze, gdyż wezwał go do diecezji biskup z Xanten, gdzie wszedł do kapituły katedralnej.

W tym czasie na terenie Niemiec istniał związek wędrujących kapłanów, których celem było propagowanie reform w Kościele zapoczątkowanych przez papieża Grzegorza VII. Do tej grupy przyłączył się ks. Norbert. Jednak legat papieski uważał, że reformie Kościoła winna przewodzić hierarchia kościelna, a nie zwykli księża. W tej sytuacji Norbert zrezygnował z kanonii w Xanten i udał się do Galii, gdzie spotkał się z przebywającym tam papieżem Gelazjuszem II i uzyskał od niego w roku 1119 pozwolenie na głoszenie kazań w całym Kościele (W. Zaleski). Norbert jako gorliwy kapłan, pełen zapału i radości, odwiedzał miasta dzisiejszej Francji, głosząc Ewangelię i wzywając do pokuty oraz naprawy obyczajów. Ten wielki trud wyczerpał siły misjonarza, który był bliski śmierci. Wrócił więc do Kolonii z gronem wiernych mu towarzyszy, po czym przyjął zaofiarowane mu miejsce przez biskupa Bartłomieja z Laon w miejscowości Prémontré. Tutaj w uroczystość Bożego Narodzenia, w roku 1121, Norbert wraz z 40 towarzyszami uroczyście ślubował Bogu, że odda się apostolskiej działalności na rzecz reformy obyczajów duchowieństwa i wiernych świeckich. Także wszyscy złożyli ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa swoim przełożonym. W ten sposób powstał Zakon Kanoników Regularnych Ścisłej Obserwy zwany też Zakonem Premonstratensów (od miejscowości Prémontré) lub norbertanów (od imienia założyciela).

Założyciel premonstratensów był nadal wędrownym kaznodzieją i głosił słowo Boże w północnej Francji, Belgii i Niemczech. Nie wszystkim podobał się nowy zakon, więc w roku 1126 Norbert udał się do Rzymu, aby tam skutecznie bronić swego dzieła. Nie przyjął wówczas zaproponowanego mu biskupstwa w Würzburgu, lecz nieco później przynaglono go do zostania arcybiskupem metropolitą Magdeburga. Jako pasterz metropolii magdebrskiej Norbert starał się z gorliwością wprowadzać reformy w duchu papieża Grzegorza VII i umieścić swój zakon we wschodnich Niemczech. Gorliwość metropolity nie podobała się wielu, doszło nawet do niepokojów i rozruchów, tak że musiał on na pewien czas opuścić Magdeburg.

Arcybiskup Norbert odszedł pełen zasług do wieczności 6 czerwca 1134 roku w Magdeburgu i tam został pochowany. Kanonizował go w roku 1582 papież Grzegorz XIII. Obecnie ciało św. Norberta spoczywa w dawnym kościele Norbertanów w dzielnicy Pragi Strahov. Święty Norbert jest patronem norbertanów i Magdeburga. Liturgiczny obchód ku czci św. Norberta przypada na dzień 6 czerwca i ma charakter wspomnienia dowolnego (H. Fros). W ikonografii przedstawiany jest św. Norbert jako biskup lub w habicie norbertańskim, w ręku trzyma kielich lub monstrancję z Przenajświętszym Sakramentem albo palmę pokoju.

Na zakończenie przytoczmy charakterystykę św. Norberta z jednego życiorysu: „Norbert wyróżnia się wiarą – mówiono – podobnie jak Bernard z Clairvaux miłością; także dzięki ujmującemu sposobowi życia był wielkim wśród możnych, małym wśród ubogich, dla wszystkich uprzejmym; wreszcie dzięki szczególnemu darowi wymowy niósł gorejące Boże słowo, które paliło wady, rozwijało cnoty, napełniało mądrością dusze odpowiednio usposobione. Wpatrzony w Boże sprawy rozważał je ustawicznie i nieustraszenie głosił” (Liturgia Godzin, t. III, s. 1222)

ks. Stanisław Hołodok