lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MAJ 2008
nr 5/2008

Historia obrazu Jezusa Miłosiernego (III)

Po raz pierwszy obraz był wystawiony do publicznej czci w 1935 r. w Wilnie, Ostrej Bramie. Dość łatwo było ks. Sopoćce uzyskać pozwolenie proboszcza Ostrej Bramy, ks. Stanisława Zawadzkiego, na zawieszenie obrazu Jezusa Miłosiernego, gdyż miał on stanowić swego rodzaju ilustrację do kazań o Miłosierdziu Bożym. O wygłoszenie ich poproszono właśnie ks. Sopoćkę. Na tydzień przed tym wydarzeniem, w Wielki Piątek 1935 r., siostra Faustyna zanotowała następne przynaglenie Jezusa: O godzinie trzeciej po południu, kiedy weszłam do kaplicy, usłyszałam te słowa: Pragnę, aby ten obraz był publicznie uczczony. – Wtem ujrzałam Pana Jezusa na krzyżu konającego i w ciężkich boleściach, i wyszły z Serca Jezusa te same dwa promienie, jakie są na tym obrazie (Dz 414, 590). Powraca tu idea, sugerowana także przez ks. Sopoćkę, że obraz jest połączeniem dwóch scen ewangelicznych: pojawienia się Zmartwychwstałego w Wieczerniku w momencie ustanowienia sakramentu pokuty i przebicia boku Ukrzyżowanemu.

Obraz Jezusa Miłosiernego umieszczono w Ostrej Bramie, w szczycie okna, dlatego go widać z bardzo daleka (Dz. 89). Okno krużganku galerii ostrobramskiej stanowiło rzeczywiście doskonałe miejsce, jeśli weźmie się pod uwagę, że uroczystości zakończenia jubileuszu zgromadziły tłumy ludzi. W przygotowaniu obrazu do wystawienia miała także swój udział s. Faustyna, która na prośbę spowiednika, poparta poleceniem przełożonej, w przeddzień wystawienia pomogła w dekoracji obrazu. Przy okazji opisu tego wydarzenia zamieszcza w Dzienniczku refleksję dotyczącą ks. Sopoćki: Widząc poświęcenie i trud ks. dr Sopoćki w tej sprawie, podziwiała w nim cierpliwość i pokorę; wiele to wszystko kosztowało, nie tylko trudów i różnych przykrości, ale i wiele pieniędzy, a jednak na wszystko łożył ks. dr Sopoćko. Widzę, że Opatrzność Boża go przygotowała do spełniania tego miłosierdzia wpierw, nim ja Boga o to prosiłam (Dz. 422).

Dni wystawienia obrazu w Ostrej Bramie są dla s. Faustyny wyjątkowym przeżyciem. Dominujące uczucie radości ze spełnienia życzenia Jezusa pogłębia się, gdyż Chrystus pozwala jej widzieć i rozumieć więcej nić innym ludziom: Kiedy został wystawiony ten obraz, ujrzałam żywy ruch ręki Jezusa, który zakreślił duży znak krzyża. W ten sam dzień wieczorem (...) ujrzałam, jak ten obraz szedł ponad miastem, a miasto to było założone siatką i sieciami. Kiedy Jezus przyszedł, przeciął wszystkie sieci, a w końcu zakreślił duży znak krzyża świętego i znikł. I ujrzałam się otoczona mnóstwem postaci złośliwych i pałających ku mnie wielką nienawiścią (Dz. 416).

Pierwszego dnia jubileuszowego triduum – w piątek przed Niedzielą Przewodnią, czyli w dniu wybranym przez Zbawiciela jako Święto Miłosierdzia Bożego – Święta widzi Miłosierdzie Boże triumfujące w duszach ludzkich. Posłużmy się jej zapisem: Byłam na kazaniu, które mówił mój spowiednik; kazanie to było o Miłosierdziu Bożym, było pierwsze, czego żądał tak dawno Pan.

red. Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego