lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
STYCZEŃ 2008
nr 1/2008

Liryki Horacego

Horacy (Quintus Horatius Flaccus) urodził się w 65 roku przed Chrystusem w Wenuzji, na pograniczu Apulii i Lukanii. Dzisiaj miejscowość ta nazywa się Wenoza (Venosa) i jest małym, zapomnianym miasteczkiem w południowych Włoszech. Na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego stulecia Wenozę odwiedziło w sumie kilkuset białostockich studentów, ponieważ pielgrzymki do Włoch, jakie wówczas w ramach duszpasterstwa akademickiego organizowałem, w swoim programie miały także krótki pobyt w tym uroczym miasteczku włoskiego Południa. Pochodzący z Wenozy biskup Rocco Talucci w roku 1989 poprowadził w prokatedrze białostockiej wielkopostne rekolekcje dla studentów.

Horacy był synem wyzwoleńca, który zadbał o dobre wychowanie i wykształcenie swego syna. Ojciec i syn przenieśli się do Rzymu, gdzie młody Horacy mógł otrzymać u najlepszych nauczycieli podstawy ówczesnej wiedzy, a następnie kontynuować naukę filozofii w Atenach. W mieście tym spotkał Brutusa, przeciwnika Oktawiana, do którego się przyłączył i następnie uczestniczył w przegranej bitwie pod Filippi. W wyniku działań wojennych majątek Horacego został co prawda skonfiskowany, mógł on jednak wrócić do Rzymu i zająć się – pracując na utrzymanie jako urzędnik – poezją liryczną. Z czasem poświęcił się wyłącznie pracy pisarskiej, ponieważ opieką otoczył go jeden z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi Rzymu – Mecenas. I tu znajdujemy wyjaśnienie tajemnicy, dlaczego protektora artystów, pisarzy, uczonych nazywamy mecenasem, a mecenatem określamy opiekę nad sztuką, literaturą i nauką.

Horacy to przede wszystkim poeta liryczny, autor wspaniałych pieśni i epod. Wielu z nas posługuje się sentencjami i złotymi myślami nie zdając sobie sprawy, że ich autorem jest poeta z Wenozy i że są one zawarte w jego utworach. Oto kilka najbardziej nam znanych.

Mówimy: zacznij ab ovo. Ab ovo oznacza od jajka czyli od początku. Z jednej strony Rzymianie ucztę rozpoczynali od podania jaj w charakterze zakąski, z drugiej wyrażenie ab ovo znajdujemy u Horacego jako pochwałę Homera, że nie rozpoczął Iliady od samego początku zdarzeń, czyli od opisu jaja Ledy, z którego miała wykluć się Helena.

Najbardziej znaną sentencją Horacego jest non omnis moriar czyli nie wszystek umrę. W myśli tej wyczuwamy tęsknotę Rzymian za nieśmiertelnością. Poeta jest przeświadczony, że przynajmniej będzie żył w swej twórczości.

Mistrz z Wenozy uczy nas również patriotyzmu. W jednej z pieśni woła: Dulce et decorum est pro patria mori (Słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę). Nawiązując do Horacego młodopolski poeta Jan Lemański powie: Gdzie zmarł krzyk: pro patria mori/ Tam kraj – dąb odarty z kory.

Twórczość poetycka Horacego powstawała w latach, gdy olbrzymim państwem rzymskim rządził cesarz August, ten sam za którego panowania narodził się Jezus Chrystus. Poeta zmarł w 8 roku przed Chrystusem, nie mógł więc zetknąć się z chrześcijaństwem. Czas poprzedzający bezpośrednie przyjście Jezusa był jednak bardzo ważny dla Kościoła, który wkrótce miał się narodzić w dniu Zesłania Ducha Świętego. Wielcy klasycy literatury rzymskiej, żyjący w I wieku przed narodzeniem Chrystusa, a wśród nich i Horacy, stali się twórcami pięknego, literackiego, bogatego pod względem składni i słownictwa języka łacińskiego, który z czasem stał się językiem Kościoła, przynajmniej w jego zachodniej części. W pismach tych klasyków możemy także odnaleźć myśli, które wskazując na to, co istotne w życiu człowieka, dopomogły następnym pokoleniom wykształconych Rzymian przyjąć chrześcijaństwo.

ks. Wojciech Łazewski