lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2007
nr 12/2007

Posługa zakrystiana

Zakrystian jest osobą odpowiedzialną za przygotowanie przedmiotów potrzebnych do sprawowania liturgii. W religiach pogańskich były osoby, które troszczyły się o świątynię. Określano je terminem: „aeditui”, tzn. nadzorcy świątyni, stróżowie, słudzy świątynni. Tym terminem też określa się zakrystiana (A. Jougan). Święty Hieronim (†420) wspominał, że za jego czasów byli słudzy kościelni pełniący funkcję zakrystiana oraz odźwierni, czyli ci, którzy stali przy drzwiach świątyni, pilnowali porządku podczas nabożeństwa, a także tego, aby nienależący do chrześcijaństwa nie wchodzili na zgromadzenie. Również św. Izydor z Sewilli (†636) zaświadcza, że przy kościołach na terenie Hiszpanii byli stróżowie, którzy mieli za zadanie troszczyć się o świątynię, szaty liturgiczne, księgi, światła, oleje, instrumenty. Oni też zawiadamiali wiernych o nabożeństwach wieczornych lub nocnych. Czasami zdarzało się, że stróż kościelny pełnił również funkcję grabarza.

Obecnie funkcję zakrystiana zazwyczaj pełnią osoby świeckie, częściej mężczyźni, ale też zakrystiankami są kobiety, bracia zakonni i siostry zakonne. Najwyższą rangę ma zakrystian papieski. Jest nim prałat, często w randze biskupa. Zgodnie z tradycją wybiera się go z zakonu eremitów św. Augustyna (B. Nadolski).

Dokumenty kościelne wymieniają wśród funkcji liturgicznych również zakrystiana, „który starannie przygotowuje księgi liturgiczne, szaty i wszystkie inne przedmioty konieczne w celebracji Mszy św.” (OWMR 105); możemy dodać, że również do celebracji sakramentów i sakramentaliów oraz innych nabożeństw. Między innymi do zakrystiana można odnieść wymaganie wypowiedziane przez ojców soborowych w Konstytucji o liturgii świętej: „Należy starannie wychować te osoby w duchu liturgii oraz przygotować je do odpowiedniego i zgodnego z przepisami wykonywania przysługujących im czynności” (KL 29).

Mówiąc o posłudze zakrystiana, trzeba przypomnieć, że zakrystia, gdzie najczęściej przebywa zakrystian, jest pomieszczeniem w każdym kościele, gdzie przechowuje się naczynia, szaty, księgi i inne przedmioty potrzebne do sprawowania liturgii. W zakrystii kapłani, ministranci i inni usługujący przygotowują się do udziału w obrzędach liturgicznych. Zakrystia jest częścią kościoła, dlatego powinna w niej panować cisza („Cisza – Pan jest blisko”) i wzorowy porządek, a prowadzone rozmowy nie mogą być zbyt głośne.

Zakrystian jako pracownik parafialny dba o porządek w zakrystii, jak i w całym kościele. Pełniący funkcję zakrystiana powinien być człowiekiem pobożnym, dobrych obyczajów, wiernym Kościołowi, oddanym sprawie Bożej, punktualnym, sumiennym, odpowiedzialnym, łatwo nawiązującym kontakt z ludźmi, solidnym, taktownym, systematycznym, szybkim w działaniu, umiejętnym w porozumieniu, pomysłowym, domyślnym. Patronami zakrystianów są: św. Teresa od Dzieciątka Jezus (†1897) i św. Gwidon z Anderlecht (†1012). Święta Teresa spełniała z miłością i jak najbardziej skrupulatnie wszystkie obowiązki zakonne, „aby Panu Jezusowi sprawić przyjemność”. Jej wspomnienie przypada na dzień 1 października. Święty Gwidon żył na terenie dzisiejszej Belgii, był pobożnym człowiekiem, pracował jako zakrystian. Odbył pieszą pielgrzymkę do Rzymu i Ziemi Świętej. Wspominamy go w liturgii 12 września.

Zakrystiana powinno postrzegać się jako osobę rozmodloną. Powinien polecać Bogu codzienne swoje obowiązki, swoją rodzinę i ludzi, z którymi spotyka się i pracuje. Powinno umożliwić się zakrystianowi, aby w niedziele i święta mógł w pełni uczestniczyć w jednej ze Mszy Świętej. Jego strojem liturgicznym jest komża oznaczająca wejście w strefę sacrum, w kontakt z tym, co Boże. Na przykład w diecezji pelplińskiej dostrzega się wielką troskę o zakrystiana. Mają oni co roku zorganizowane rekolekcje i biorą udział w corocznym ogólnodiecezjalnym spotkaniu opłatkowym. Kandydaci na zakrystianów muszą ukończyć studium teologiczno-pastoralne. Zapoznają się podczas zajęć z podstawowymi dogmatami naszej wiary oraz z Pismem Świętym Startego i Nowego Testamentu, zagadnieniami moralności chrześcijańskiej, strukturami Kościoła lokalnego, rozmieszczeniem i urządzeniem budynków kościelnych, z pielęgnacją naczyń liturgicznych. Uczula się ich na troskę o urządzenia techniczne w kościele, bezpieczeństwo i higienę pracy. Kandydaci uczą się przygotowania do Mszy Świętej i innych obrzędów liturgicznych, przygotowania się do świąt i poszczególnych okresów liturgicznych, dekoracji kościoła (np. ustawiania kwiatów, urządzania żłóbka, ciemnicy, grobu Bożego), umiejętności przemawiania do szerszego grona osób; poznają też zadania ministrantów, lektorów i szafarzy nadzwyczajnych Komunii Świętej, przebieg poszczególnych obrzędów liturgicznych.

Do największych wrogów zakrystiana należą: niepunktualność, niedbałość w ubiorze, nieżyczliwość, niesystematyczność, późne udawanie się na spoczynek nocny, alkoholizm, rozrzutność, nerwowość, rutyna i przyzwyczajenie, które mogą doprowadzić do lekceważenia spraw najświętszych.

Proboszcz jest bezpośrednim przełożonym zakrystiana w imieniu całej wspólnoty parafialnej. Zakrystian ma okazywać proboszczowi posłuszeństwo, a ten ma być wobec zakrystiana lojalny. Obie strony powinny darzyć siebie szacunkiem. Wszelkie propozycje zmian w kościele, w zakrystii zakrystian konsultuje z proboszczem.

Zakrystian ma też swoich współpracowników, którymi są księża wikariusze, organista, pracownicy plebanii, katecheci. Wszystkich ich ma charakteryzować: koleżeńskość, uprzejmość, słowność, życzliwość, w razie potrzeby chęć udzielenia bezinteresownej pomocy, zaufanie, należny szacunek. Oni wszyscy, na czele z proboszczem, powinni siebie nawzajem Bogu polecać w modlitwie, pamiętać o dniu imienin i innych ważnych rocznicach w życiu tych poszczególnych osób (E. Skalski, Zakrystian i jego posługa, Pelplin 2001, s. 11-29).

Zdaję sobie sprawę z tego, że problematyka posługi zakrystiana jest o wiele szersza, ale ramy artykułu nie pozwalają na więcej. Z powyższego jednak można przekonać się, jak bardzo ważna i potrzebna jest posługa zakrystiana. Jeżeli przez samego zakrystiana jest postrzegana jako powołanie i wykonuje się ją z wielkim oddaniem, zasługuje na największy szacunek.

ks. Stanisław Hołodok