lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2007
nr 12/2007

Bóg się nam narodził

Słowo stało się ciałem

i zamieszkało wśród nas.( J 1, 14)

Pełne westchnienia – nareszcie!

Nareszcie, Bóg stał się człowiekiem, by zagubionej Ludzkiej Rodzinie przypomnieć drogę życia.

Swoje przyjście wieścił przez posłańców (proroków), a bezpośrednio przez Jana Chrzciciela.

Wybrał czas!

Córkę rodu ludzkiego obrał za Matkę.

Przez aniołów ludziom prawym ogłosił, że już jest.

Rok kalendarzowy osnuty na dziejach Boga z ludami, ustawicznie stawia nam przed oczy fundamentalne momenty tych Dziejów.

Tym się sugerując F. Mauriac napisał:

Przed nami jeszcze jedno Boże

Narodzenie.

To niebo, ta noc, ten dzień.

Niebo, które woła,

Noc, która się modli,

Dzień, co ma nadzieję.

Nadzieję nazywamy Adwentem – czasem sposobienia siebie na spotkanie z przychodzącym Bogiem.

Stąd generalne pranie swojej osobowości wedle wskazań Jana Chrzciciela.

Nie godzi się bowiem ze złachmanioną duszą iść na spotkanie z Bogiem.

A kiedy horyzont naszego życia odsłoni się blaskiem narodzonego Boga, czyści na duszy i ciele, miłością ubogaceni, w zadumie pogrążeni, będziemy nucić:

Chwała na wysokości Bogu,

A na ziemi pokój ludziom dobrej woli.

CG