lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD 2007
nr 11/2007

Echo rekolekcji Zespołu Szkół Katolickich

Jak zwykle w ostatnich dniach wakacji Szkoły Katolickie w Białymstoku mieszczące się przy ul. Kościelnej 3 rok szkolny 2007/2008 zainaugurowały rekolekcjami. Uczniowie klas pierwszych Katolickiego Gimnazjum byli w Różanymstoku, klasy drugie i trzecie w Białowieży, zaś uczniowie Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Hodyszewie. Celem rekolekcji była realizacja założeń planu pracy szkoły; przygotowanie się do nowego roku szkolnego – przygotowanie ducha i ciała. W myśl zasady „w zdrowym ciele – zdrowy duch”.

Rekolekcje prowadzili: dla uczniów klas pierwszych KG – Księża Salezjanie: ks. Romuald Perka – znany nam już z rekolekcji wielkopostnych oraz proboszcz miejscowej parafii ks. Sławomir Goworek, dla uczniów klas drugich i trzecich – ks. Piotr Kobeszko, zaś dla uczniów KLO Prefekt Szkół Katolickich ks. Adam Kozikowski. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu księży, alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Białymstoku, dyrekcji szkoły, kadry pedagogicznej i animatorów, rekolekcje możemy uznać za udane.

Jako osoby odpowiedzialne za wychowanie przyszłego pokolenia czujemy potrzebę dzielenia się naszym doświadczeniem z innymi. Czas rekolekcji to czas kształtowania postaw religijnych, patriotycznych, społecznych, obywatelskich – budowania kręgosłupa moralnego. Zaraz po przyjeździe i zakwaterowaniu uczniowie mieli możliwość wypracowania metodami aktywnymi zasad – norm pobytu na rekolekcjach szkolnych. Przyjęte przez młodzież normy postępowania na rekolekcjach dyrekcja porównała do smaru jakże potrzebnego w każdej maszynie, zaś każdego ucznia do koła zębatego mającego swoje miejsce w społeczności Szkoły Katolickiej. Aby „maszyna społeczna” mogła właściwie funkcjonować dziewczęta i chłopcy zgodnie przyjęli normy, które w cywilizowanym społeczeństwie określają prawa i obowiązki każdego człowieka. Młodzież codziennie uczestniczyła we Mszy Świętej. Każdy dzień był dokładnie zaplanowany, a program urozmaicony i wypełniony pracą, modlitwą i zabawą. Rekolekcje przypominały obóz harcerski. Uczniowie Szkół Katolickich mięli okazję naśladować Chrystusa, służąc drugiemu człowiekowi. Każdego dnia grupa wraz z animatorem – starszym kolegą – pełniła dyżur wynikający z harmonogramu: dyżur w kuchni przy nakrywaniu naczyń, bądź podawaniu posiłków; dyżur porządkowy lub liturgiczny. Tam nie było czasu na nudę.

Na rekolekcjach staraliśmy się wychowywać przez pracę. Spotkania duchowe były przeplatane pracą, rozgrywkami sportowymi oraz zajęciami kulturalnymi. Młodzież ze wzruszeniem śpiewała hymn narodowy i wciągała na maszt flagę państwową. Głoszone przez kapłanów konferencje zaszczepiały wartości, dla których warto żyć: „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Nasza młodzież pokazała, że pragnie być wychowywana w duchu patriotycznym. Nie boi się pracy. Chętnie podejmuje trudne zadania, które każdego z osobna przerastają, lecz w pracy zespołowej są możliwe do wykonania. Uczniowie są konkretni. Wiedzą, czego chcą. Mają sprecyzowane oczekiwania. Potrafią sami sobie określić zasady pobytu oraz ich przestrzegać. Młodzież potrafi pracować, modlić sie i bawić. Chce szlachetnej rywalizacji. Nie lubi bylejakości.

Społeczność Zespołu szkół Katolickich im. Matki Bożej Miłosierdzia w Białymstoku dziękuje Bogu za dar wyjątkowych rekolekcji.

W rekolekcjach organizowanych przez Zespół Szkół Katolickich im. Matki Bożej Miłosierdzia w Białymstoku uczestniczyłam po raz drugi. W tym roku w czasie ich trwania w Białowieży, uświadomiłam sobie jak ważna jest komunikacja Bóg – człowiek, człowiek – człowiek, jak ważne jest przestrzeganie Dekalogu. Spotkania z Panem Bogiem w codziennej Eucharystii były pokrzepieniem naszych dusz i pozwoliły nam nabrać sił na trudy kolejnych chwil; naładować duchowe akumulatory na cały rok szkolny. Rozmowa w grupie animatorskiej pozwoliła na wymianę doświadczeń duchowych, życiowych i nie tylko. Ważne spostrzeżenia animatora ubogaciły moje widzenie świata, a dobra rada wychowawcy pomogła w uniknięciu wielu błędów. Pięciodniowa obecność w internacie Zespołu Szkół Leśnych w Białowieży bardzo zbliżyła do siebie uczestników. Nietypowe sytuacje poprawiły nasze relacje, zgrały nas i wytworzyły atmosferę życzliwości. W czasie wspólnych zabaw, ogniska poznawaliśmy się nawzajem. Festiwal Piosenki Białowieża 2007, karaoke czy rozgrywki sportowe pozwoliły na odkrycie talentów, które zostały nagrodzone wspaniałymi medalami. Cieszę się z czasu wspólnie spędzonego z Panem Bogiem, koleżankami i kolegami.

Chwała Panu za ten dar …

Urszula Grochowska, klasa II b KG

Tegoroczne wakacyjne rekolekcje szkolne w Hodyszewie były dla mnie bardzo wyjątkowe. To moje ostanie rekolekcje, w których mogłam uczestniczyć jako uczennica KLO. Za każdym razem, kiedy wyjeżdżałam do Hodyszewa, powracałam do codzienności silniejsza, bardziej radosna i ufająca Bogu. To podczas tych kilku dni mogłam się zbliżać do Tego, który jest Panem i Zbawicielem.

„Zdrowo żyj!!!” – takim hasłem rozpoczęliśmy 24 sierpnia nasze szkolne rekolekcje. Nie mogły się one nie udać, gdyż czuwał nad nami Specjalista ds. Ewangelizacji św. Paweł z Tarsu, a jego asystentem był ks. Adam Kozikowski i współpracownicy… Żyć zdrowo, znaczy żyć zgodnie ze swoim sumieniem. Żyć zdrowo to żyć w zgodzie z Bogiem i z bliźnimi. Żyć zdrowo to żyć miłością, którą realizować można tylko poprzez przyjęcie przykazań danych od Boga…

Dekalog – to była myśl przewodnia tegorocznych rekolekcji. Nasz bohater, Czesio, każdego dnia, razem z nami uczył, jak żyć Dekalogiem i wprowadzać go codziennie w swoje życie. Choć nieraz sprawiało mu to wiele trudności, z dnia na dzień coraz bardziej przekonywał się do wartości tych Dziesięciu Słów, które Bóg Ojciec dał ludziom już przed wiekami… Niektórzy młodzi ludzie, Dekalog kojarzą z przymusowym nauczeniem się go na pamięć i zaliczeniem co roku na lekcji religii. Niestety, takie wspomnienia mają negatywny wpływ na ich podejście do tematu Dziesięciu Przykazań. Uważają je wtedy za „coś” ograniczającego, „coś”, co zabiera im wolność. Widzą tylko pewne narzucone im z góry zakazy, których nie wolno przekraczać. Lekceważą je wtedy, gdyż twierdzą, że są wolni i mogą robić, co tylko zechcą… W Piśmie Świętym Mojżesz, po otrzymaniu Dekalogu, mówi do zgromadzonych wokół niego Izraelitów: „Nie bójcie się! Bóg przybył po to, aby was doświadczyć i pobudzić do bojaźni przed sobą, żebyście nie grzeszyli” (Wj 20,20). W tych słowach ukazany jest cel dania ludziom X Przykazań – świętość. Sam Pan Jezus w Nowym Testamencie na temat Dziesięciu Przykazań mówi do tłumu: „kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5, 19-20). Jezus Chrystus ukazuje nam drogę do zbawienia, którą możemy z łatwością przejść, przestrzegając Dziesięciu Przykazań. Tego właśnie mogliśmy się nauczyć podczas tych kilku dni w Hodyszewie…

Wydaje mi się, że rekolekcje pomogły nam, młodym ludziom, nieco inaczej spojrzeć na Przykazania i nam je przybliżyły. Być może, jeszcze nie wszyscy uczestnicy pojęli, jak bardzo istotny i potrzebny jest Dekalog. Każdy z nas musi uświadomić sobie, że prawdziwa wolność pochodzi od Boga. Tylko On może nam ją wskazać i tylko w Nim możemy ją odnaleźć. Każdego dnia możemy być wolni, ucząc się od Najwyższego Mistrza, który mówi: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić” (Mt 5,17). Przestrzegając Dekalogu możemy z łatwością być całkowicie wolni, gdyż to nie Przykazania nam zabierają wolność, tylko my sami łamiąc je, ją tracimy stając się niewolnikami grzechu...

Wiele punktów programu rekolekcji szkolnych mogło nam pomóc zrozumieć ważność Dziesięciu Przykazań: codzienna Eucharystia, podczas której przybliżany mam był Dekalog, spotkania w grupach, medytacja, wspólna modlitwa, adoracja Najświętszego Sakramentu, świadectwa obecnych z nami alumnów, nauczycieli i nas samych... Nade wszystko, bardzo istotne było nabożeństwo pokutne. To wtedy mogliśmy zaznać nieskończoności Bożego Miłosierdzia i zrozumieć, że Bóg jest nie tylko sprawiedliwym Sędzią, lecz również kochającym i przebaczającym Ojcem.

Mieliśmy także możliwość złożenia ślubowania i stania się strażnikiem Dziesięciu Bożych Przykazań. Sądzę, że pomoże nam to każdego dnia żyć wiarą i Dekalogiem. Z pewnością w wierności temu przyrzeczeniu będzie nas wspierać Matka Boża, która w Hodyszewie jest czczona szczególnie, jako Matka Pojednania.

Myślę, że każdy uczestnik tegorocznych rekolekcji w Hodyszewie poznał wiele sprawdzonych sposobów, by żyć zdrowo. W końcu dostaliśmy receptę, z obszernymi zaleceniami specjalisty ds. Ewangelizacji oraz Parafinkę®S, dzięki którym z pewnością przyśpieszone będą nasze dążenia, by prawdziwie ZDROWO ŻYĆ.

Agnieszka Kułak, klasa III b KLO

24 sierpnia 2007 r., godzina 6.30, mój pokój: „A mogłam iść do rejonowego… Spałabym dzisiaj do jedenastej i nie musiała nigdzie jechać…” – siedziałam na łóżku i po raz setny myślałam, o co chodzi z tymi rekolekcjami… Zastanawiałam się, jacy ludzie chodzą do tej szkoły, jacy są nauczyciele, co będziemy robić i w ogóle, po co to wszystko? Wyszłam z założenia, że przynajmniej zyskam to, że pierwsze dni w szkole będą łatwiejsze. Teraz wiem, że zyskałam dużo więcej… Zobaczyłam przede wszystkim, że źle o „dzisiejszej młodzieży” mówią ludzie, którzy tak naprawdę najmniej o niej wiedzą. Bo kto, widząc np. jak uczestniczyliśmy w Drodze Światła, powiedziałby, że dzisiejsza młodzież to zgraja zbuntowanych dzieci bez wyższych wartości?

Myślę, że jeśli ktoś obserwowałby nas uważnie przez te pięć dni (a robił to np. ks. Romuald), zauważyłby, że dla nas tą Najważniejszą Wartością jest Bóg. Moim zdaniem, na tych rekolekcjach uczyliśmy się nie tylko lepiej rozumieć Boga i Jego obecność w naszym życiu, ale też tego, jak żyć tak, jak zwykle, ale nie oddzielając od naszych codziennych spraw Pana Boga.

Oprócz tego wszystkiego, rekolekcje dały mi też bardziej przyziemne „korzyści”:

Teraz bardzo się cieszę, że już przed rokiem szkolnym mogłam poznać nowe szkolne koleżanki (i kolegów też!). To bardziej niż myślałam ułatwiło mi start w nowej szkole.

Wiem, że naprawdę warto było jechać – rekolekcje w Różanymstoku były naprawdę ważnymi dniami w moim życiu!

Paulina Grabowska, klasa I b KG

Honorata Kozłowska, Mirosław Heleniak