lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD 2007
nr 11/2007

Polska suwerenna?

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zgodził sie w Lizbonie na podpisanie tzw. Traktatu Reformującego Unię Europejską. Traktat ów sprowadza Polskę (nie tylko ją) do roli prowincji w europejskim państwie. Prawo unijne będzie miało prymat nad prawem polskim. Wola urzędników brukselskich będzie musiała być wypełniana przez Polaków. Już teraz wiele decyzji dotyczących naszego kraju podejmuje się w Brukseli. To tam wyznacza się np. jaką ilość mleka będą mogli wyprodukować polscy rolnicy. Stamtąd przyszedł zakaz połowu dorszy na polskim morzu przez polskich rybaków. Urzędnicy z centrali wyznaczają limity w gospodarce, a podobno Unia Europejska optuje za wolnym rynkiem(?)

Czym wobec zaistniałej sytuacji będzie polska konstytucja? Ogólnym regulaminem Prowincji Polskiej czyli Kraju Przywiślańskiego? Czym będzie sejm, jeśli nie sejmikiem prowincjonalnym? A rząd polski – czy nie stanie się jedynie zarządem prowincji? Wybory parlamentarne – czyż nie spadną do poziomu wyborów samorządowych?

Czy nasi przodkowie walczyli i ginęli po to, aby teraz pokojowo Polska poddawała się pod władzę Europaństwa? Czy naprawdę sukcesem jest zapisanie „mechanizmu z Joaniny”, pozwalającego jedynie odwlekać narzucane nam niekorzystne decyzje? Jak to się ma do niepodległości Polski? Dlaczego nikt nie mówi o referendum? To naród już nic nie ma do powiedzenia? Żyjemy jakoby w demokracji? Dlaczego klika ideologów i podporządkowanych im polityków ma decydować o losach narodów europejskich? Europejczycy dowiedli już (w Holandii i we Francji), że nie zgadzają się na ich pomysły. Dlatego eurokraci nie mówią o referendum w żadnym kraju (poza może Wielką Brytanią). Czy mamy bezczynnie patrzeć, jak Polska traci niepodległość?

Dlaczego Polacy nie mieliby powiedzieć, co o tym sądzą???

ks. Marek Czech