lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD 2007
nr 11/2007

Śp. Ksiądz Zdzisław „Jastrzębiec” Peszkowski

Ksiądz Zdzisław Peszkowski urodził się 23 sierpnia 1918 r. w Sanoku, w szlacheckiej rodzinie Zygmunta i Marii z Kudelskich, herbu „Jastrzębiec”. W swym rodzinnym miasteczku uczęszczał do szkoły podstawowej i gimnazjum. Tam przystąpił do pierwszych sakramentów świętych. Z rodzinnego domu wyniósł patriotyczne i religijne wychowanie. Będąc uczniem sanockiego gimnazjum wstąpił do Sodalicji Mariańskiej. Jako „Sodalis Marianus” żywił szczególny kult do Matki Bożej, co zaowocowało szczególną formą pobożności i zawierzenia Jej całego swego życia. W sanockim liceum zaangażował się w działalność harcerską.

Gdy wybuchła II wojna światowa był żołnierzem w czynnej służbie. W czasie kampanii wrześniowej 1939 r. dowodził plutonem w 20 pułku ułanów. Po napaści ZSRR na Polskę, po dniu 17 września 1939 r., wraz z całym oddziałem dostał się do niewoli sowieckiej w miejscowości Pomorzany. Ten dzień stał się dla niego i wielu Polaków początkiem gehenny, która trwała przez kolejne lata.

W październiku 1939 r. zatrzymanych żołnierzy przewieziono z Pomorzan do Kozielska. Umieszczono ich w prowizorycznym więzieniu, które umiejscowiono w byłej cerkwi. Całą zimę przełomu roku 1939 i 1940 Zdzisław Peszkowski spędził w kozielskim więzieniu. W kwietniu 1940 r. rozpoczęły się wywózki jeńców. Nikt wówczas nie przypuszczał, ze oficerowie polscy wywożeni są do katyńskiego lasu na śmierć. Wszyscy oficerowie z obozu w Kozielsku zginęli, poza ostatnim transportem, w którym było 232 żołnierzy. Wśród tych, co przeżyli był Zdzisław Peszkowski. Dnia 12 maja 1940 r. transport ten nie trafił do Katynia, lecz do obozu w Pawliszczewie-Borze, a następnie w Griazowcu.

W obozie w Griazowcu Zdzisław Peszkowski doczekał się napaści niemieckiej na ZSRR czerwcu 1941 r., zawarcia porozumienia Sikorski – Majski i utworzenia w Związku Sowieckim polskiej armii pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Polaków, którzy przebywali wówczas na terenie Rosji Radzieckiej objęła „amnestia”. Został wcielony do Armii Andersa, dzięki temu nie podzielił losu ponad 20 tysięcy zamordowanych przez NKWD oficerów polskich.

Po długiej podróży odbytej do miejsca tworzenia się armii polskiej został awansowany do stopnia porucznika, a później rotmistrza. W Armii gen. W. Andersa Zdzisław Peszkowski dowodził kompanią w Pierwszym Pułku Ułanów Krechowieckich. Po opuszczeniu „nieludzkiej ziemi”, po wyjeździe armii ze Związku Radzieckiego, wojenne drogi prowadziły Zdzisława Peszkowskiego przez Irak, Iran, Indie, Egipt, Liban, Syrię, Włochy i Wielką Brytanię. Wraz z gen. Andersem i jego żołnierzami przeszedł cały szlak bojowy.

Na pustyni w Iraku, dnia 13 kwietnia 1943 r., z niemieckiego radiowego ogłoszenia dowiedział się o tym, iż w lesie katyńskim odkryto doły śmierci polskich oficerów. Znaleziono wówczas dół mający 28 m długości i 16 m szerokości, skrywający ciała 3000 polskich oficerów, ułożonych w 12 warstwach, jedna na drugiej. Odkrycie zbrodni katyńskiej stało się dla niego wyzwaniem do tego, by walczyć o prawdę. Postanowił wyjawić światu całą prawdę o swych kolegach: To przecież moi koledzy obozowi. Najlepsi z najlepszych. Polska inteligencja. Moi najbliżsi.

Tragedia zamordowanych stała się także tragedią ich rodzin, które bezskutecznie czekały nieraz po kilkadziesiąt lat na powrót swoich najbliższych. Ból spowodowany ich śmiercią został jeszcze zwielokrotniony przez okoliczności zbrodni i wydarzenia, które nastąpiły po jej dokonaniu. W 1943 r., gdy Niemcy odkryli katyńskie doły śmierci – sowieci zamiast rzetelnego śledztwa, zaczęli swoiste „misterium kłamstwa”. Kiedy winą za zbrodnie nie udało się obciążyć Niemców, postanowiono wymazać słowo „Katyń” z historii i pamięci narodu polskiego.

Już podczas działań wojennych Z. Peszkowski swój czas, energię i zapał, wszystkie swe zdolności i talenty, ofiarował na rzecz odkrywania prawdy o Katyniu. Ale zajął się również pracą wśród Polonii rozrzuconej po całym świecie. Jednym z zadań, w których, z największym poświęceniem zaangażował się Zdzisław Peszkowski, było kształcenie i wychowanie młodzieży polskiej. Wielu młodych Polaków udało się wydostać z sowieckich łagrów. Wraz z wojskiem Andersa udało się ich wyprowadzić z ZSRR. Zdzisław Peszkowski, będąc harcmistrzem Związku Harcerstwa Polskiego, organizował szkoły, drużyny i hufce harcerskie na emigracji.

Po zakończeniu II wojny światowej nie mógł, podobnie jak wielu Polaków, powrócić do swej Ojczyzny. Pozostał na Zachodzie. Nadrabiając zaległy czas podjął studia na Oksfordzie oraz na Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie. Wraz z upływem czasu, szukając swej drogi życiowej, odnalazł ją w posłudze drugiemu człowiekowi. Wstąpił do polskiego seminarium duchownego w Orchard Lake w Stanach Zjednoczonych, gdzie kontynuował studia na Uniwersytecie Winconsin w Detroit. Uzyskał tam tytuł magistra teologii i stopień naukowy doktora filozofii.

Dnia 5 czerwca 1954 r., po ukończeniu seminarium duchownego, wyświęcony został na kapłana. Mimo iż święcenia przyjął daleko od kraju, to jednak został kapłanem Archidiecezji Przemyskiej. Został księdzem, by jak sam mówił, aby za nich, za tych, co zostali w lesie katyńskim pomordowani, w tajemnicy świętych obcowania modlić się, w każdej Mszy Świętej dawać świadectwo prawdzie i upominać się o ich honor, pamięć i godność.

Po raz pierwszy, po zakończeniu II wojny światowej, udał się do Polski w 1957 r. Spotkał się wówczas z kardynałem Stefanem Wyszyńskim, Prymasem Polski. Spotkanie to stało się początkiem długoletniej przyjaźni. Niejako z namaszczenia Prymasa stał się duszpasterzem młodzieży i licznych grup polonijnych.

Ksiądz Peszkowski zadbał o to, by w większości kościołów w Polsce w 1973 r. umieścić kopię milenijnego Aktu Oddania Polski w niewolę Maryi za wolność Kościoła w Ojczyźnie i w świecie. Tekst Oddania został wydany drukiem w Kanadzie. Ksiądz Peszkowski cały nakład modlitwy ofiarował w darze kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu.

Ksiądz Peszkowski czynnie zaangażował się w działalność organizacji polonijnych. Został naczelnym kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami kraju. Wizytował polską młodzież rozsianą po całym świecie, nawet w Indiach. Jest autorem licznych materiałów dotyczących wychowania harcerskiego. Opublikował ponad 100 pozycji z zakresu teologii, historii Polski, literatury i filozofii. Jest autorem podręczników do nauki języka polskiego, podręczników wychowawczych, dydaktycznych, a także modlitewników i antologii poezji, zwłaszcza o tematyce religijnej. Jemu zawdzięczamy wiele książek o Ojcu Świętym Janie Pawle II oraz publikacji papieskich przemówień, a także wydanie w Ameryce pierwszej biografii kardynała Stefana Wyszyńskiego – książki zakazanej w Polsce Ludowej przez reżim komunistyczny i ściganej przez celników na granicy kraju.

Krążąc niestrudzenie między swoją Ojczyzną, do której powrócił na stale w roku 1989, po przemianach „okrągłego stołu” a Polonią rozproszoną po całym świecie, jako kapelan Rodzin Katyńskich i ZHP poza Krajem, integrował starsze i młodsze pokolenia Polaków, w imię fundamentalnych wartości: „Bóg, Honor i Ojczyzna”, a także w imię prawdy i pojednania narodów.

Ksiądz Z. Peszkowski pełnił funkcję kapelana Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie. Był również kapelanem chorych Polonii i naczelnym kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju. Sam mówił o sobie: „Jestem kapelanem harcerzy polskich na całym świecie”. Oprócz tego pełnił funkcję Prezesa Fundacji „Golgota Wschodu”.

Przez całe swe życie kierował się hasłem, któremu pozostał wierny, mimo tak wielu przeciwności losu. Ciągle pytał siebie: Co mogę dla Polski zrobić?!

Za swą działalność był wielokrotnie nagradzany i odznaczany. Dnia 7 października 2004 r. ks. prałat Z. Peszkowski otrzymał najwyższe odznaczenie Papieskiego Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Warszawskiego – doktorat honoris causa. W pięćdziesiątą rocznicę swych święceń kapłańskich, 13 czerwca 2004 r., ks. Zdzisław Peszkowski, otrzymał w swym rodzinnym mieście – w Sanoku, tytuł Honorowego Obywatela Sanoka. Rok później tytułem Honorowego Obywatela obdarzyła go Warszawa.

Dnia 19 kwietnia 2005 r. w Auli Wielkiej Pałacu Branickich, podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej Białegostoku, ks. prałat Zdzisław Peszkowski otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Białegostoku.

W styczniu 2006 Sejm RP przez aklamację poparł jego kandydaturę do pokojowej Nagrody Nobla.

Zmarł w szpitalu w Aninie w dniu 8 października 2007 r. Jego pogrzeb odbył się 16 października 2007. Spoczął w krypcie Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie.

Ocalony od zagłady katyńskiej, były więzień Kozielska, ks. Zdzisław Peszkowski nieustannie dawał świadectwo prawdzie. Jego mocna osobowość została ukształtowana na trzech filarach. Te niepodważalne zasady, które szczególnie w czasach międzywojennych były podstawą wychowania w naszej Ojczyźnie, to: rodzina, szkoła i Kościół. Ksiądz Peszkowski był wspaniałym przykładem budowania życia na tym solidnym fundamencie.

ks. Adam Szot