lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
WRZESIEŃ 2007
nr 9/2007

Ksiądz dziekan Franciszek Pieściuk

Ks. Franciszek PieściukKsiądz Franciszek Pieściuk urodził się 27 VIII 1889 r. w miejscowości Wierzchpole w parafii Hoża koło Grodna. Jego rodzice, Kazimierz i Anastazja z Tamulewiczów, prowadzili gospodarstwo rolne. Franciszek uczył się najpierw prawdopodobnie w rodzinnych stronach, a następnie w Grodnie. W jednym z jego późniejszych pism mamy aluzję do tego okresu nauki: „Byłem kiedyś prześladowany przez carat. Matury nie mogłem zdobyć w Grodnie, a musiałem jechać aż do Moskwy, gdzie patrzono przez palce na młodzież polską, biorącą udział w rozruchach i niepokojach pierwszego dziesiątka lat obecnego stulecia”. Trudno ustalić, czy w Moskwie zdał maturę, czy może tylko egzamin na aptekarskiego ucznia, co dawało prawo do starania się o przyjęcie do seminarium duchownego.

W 1908 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Wilnie. Ukończył je w 1912 r. i dnia 10 czerwca przyjął święcenia kapłańskie w kościele seminaryjnym św. Jerzego z rąk biskupa Gaspara Felicjana Cyrtowta, sufragana żmudzkiego. Wileński bowiem biskup, Edward Ropp, był na wygnaniu.

Pierwszą placówką pracy ks. Pieściuka była parafia ostrobramska w Wilnie, skąd po roku został przeniesiony do parafii Wszystkich Świętych. Tu też pracował jako wikariusz i angażował się w pracę nie tylko religijną, ale i narodową. Za to mało nie pojechał na Sybir. W 1918 r. otrzymał nominację na proboszcza parafii Wawiórka w dekanacie raduńskim. Była to duża parafia, licząca ponad 7 000 wiernych. Pracował tu do 1930 r., kiedy to objął stanowisko proboszcza w Choroszczy. Tu przyszło mu doświadczyć wielu trudności. Trzykrotnie musiał ratować świątynię parafialną. W 1938 r. zniszczył ją mocno pożar. Ledwie kościół odremontowano, w czasie frontu w 1941 r. pociski artyleryjskie zniszczyły dach i wieżę. Remontowano kościół w czasie okupacji niemieckiej. Gdy Niemcy odstępowali latem 1944 r., wysadzili w powietrze wieżę, co spowodowało także poważne uszkodzenie sklepienia. Za czasów niemieckich ks. proboszcz siedział także w więzieniu w Białymstoku jako zakładnik (22 IX –9 XI 1943).

Po wojnie, oprócz pracy duszpasterskiej, trzeba było odbudowywać kościół. Nie było to rzeczą łatwą, gdyż wojny i okupacje pozostawiły po sobie wielkie zniszczenia i zubożenie ludności.

Ksiądz Pieściuk cieszył się zaufaniem Arcybiskupa Romualda Jałbrzykowskiego, który po śmierci w 1946 r. dziekana białostockiego, ks. Aleksandra Chodyki, zamianował go dziekanem białostockim, a w roku następnym podniósł do godności kanonika honorowego (de numero) Kapituły Wileńskiej Bazyliki Metropolitalnej. Powołany także został do Rady Administracyjnej Dóbr Kościelnych oraz na prowizora do spraw gospodarczych Seminarium Duchownego. Troszczył się o zbiórki produktów żywnościowych, m.in. mleka, na rzecz seminarium wśród wiernych dekanatu białostockiego. Przez to zyskał u współbraci kapłanów życzliwe miano „dziekana mlecznego”.

Niezwykła ironia losu dotknęła ks. dziekana Pieściuka ze strony władz Polski Ludowej. W dniu 8 XII 1951 r. Wojewódzka Rada Narodowa w Białymstoku przyznała mu „dyplom uznania” – „za patriotyczną postawę i wzorowe wykonanie obowiązków wobec Państwa Polskiego”. Natomiast 26 VIII 1952 r., a więc osiem miesięcy później, poinformowano przedstawicieli Kurii Arcybiskupiej w Białymstoku, ks. kanclerza Stanisława Czyżewskiego i ks. sekretarza Antoniego Zalewskiego, że prezydium Wojewódzkiej Rady podjęło decyzję o usunięciu ks. dziekana Pieściuka ze stanowiska proboszcza w Choroszczy. Trzeba zaznaczyć, że przewodniczącym prezydium WRN w Białymstoku był wówczas Mieczysław Moczar, a naczelnikiem Wydziału Wyznań Religijnych – Malzacki.

Zarzucono ks. Pieściukowi współpracę z Niemcami oraz wrogi stosunek do Polski Ludowej. Były to zarzuty bezpodstawne. Kuria Arcybiskupa interweniowała w tej sprawie, a sam ks. Pieściuk odwoływał się m.in. do dyrektora Urzędu do spraw Wyznań, Antoniego Bidy oraz premiera, Józefa Cyrankiewicza. Nie dało to pozytywnego rezultatu. Prokurator polecił mu w ciągu 24 godzin opuścić teren województwa białostockiego. Dnia 17 IX 1952 r. wyjechał do Olsztyna.

Tu władze diecezji warmińskiej nie mogły go zatrudnić, gdyż sprzeciwiło się temu prezydium WRN w Olsztynie. Stąd odwoływał się jeszcze do Bolesława Bieruta (23 VI 1953), by pozwolono mu wrócić do Chroszczy. Nic to jednak nie dało. Z Olsztyna ks. Pieściuk dojeżdżał z pomocą duszpasterską do małej parafii Głotowo, gdzie pracował kapłan Archidiecezji Wileńskiej, Józef Kropiwnicki. Po jego śmierci 4 VII 1953 r. bp Tomasz Wilczyński powierzył ks. Pieściukowi tę placówkę.

Kuria Arcybiskupia w Białymstoku czyniła starania w sprawie wydalonego swego kapłana. Pisano petycje do ministra Jana Izydorczyka (8 I 1955) i do generalnego prokuratora PRL, Mariana Rybickiego (7 VII 1956). Dopiero jednak przemiany z października 1956 r. spowodowały zmianę sytuacji ks. Pieściuka. Pismem z dnia 10 XII 1956 r. Urząd do Spraw Wyznań w Warszawie powiadomił Kurię Arcybiskupią w Białymstoku, iż „po przeanalizowaniu spraw ks. Franciszka Pieściuka – Urząd nie zgłasza zastrzeżeń przeciwko jego powrotowi na poprzednio zajmowane duchowne stanowisko kościelne do Choroszczy.” Po przeszło czterech latach banicji mógł wreszcie wrócić do swojej parafii.

Biskup olsztyński Tomasz Wilczyński wystosował list dziękczynny, w którym m.in. czytamy: „Warunki ówczesne nie pozwoliły, niestety, na to, by dać Przewielebnemu Księdzu Kanonikowi stanowisko i miejsce odpowiednie do jego wysokich kapłańskich zdolności i zalet. Mimo to Przewielebny ksiądz Kanonik na powierzonej placówce pracował z całym zapałem i gorliwością pasterską. Starannie odnowione stacje naszej Warmińskiej Kalwarii [Glotowo] stanowią stałą pamiątkę po Przewielebnym Księdzu Kanoniku. Za wszystkie prace i trudy, poniesione w służbie Diecezji Warmińskiej, wyrażam Przewielebnemu Księdzu Kanonikowi moje serdeczne podziękowanie”.

Ksiądz Pieściuk wrócił na stanowisko proboszcza do Choroszczy w początkach 1957 r. Wikariusz kapitulny Archidiecezji, ks. prałat Adam Sawicki, przywrócił mu też urząd dziekana białostockiego. Pracował tu jeszcze kilka lat. Nie obeszło się bez trudności i przykrości. Zmarł 12 XII 1960 r.

ks. Tadeusz Krahel