lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
SIERPIEŃ 2007
nr 8/2007

Ljúfi Guð, Þig lofum vér!

„Ciebie Boga wysławiamy!” w Islandii

Dnia 7 lipca 2007 r. wspólnota katolicka w Islandii miała szczególną okazję do radosnego śpiewania hymnu Te Deum i wdzięczności Panu Bogu za Jego dobroć i łaskawość. Tego dnia w katedrze pw. Chrystusa Króla w Reykjaviku, święcenia kapłańskie z rąk bpa Johannesa Gijsena otrzymał nasz archidiecezjanin diakon Jakub Budkiewicz, który odtąd rozpoczął swoją misję głoszenia Słowa Bożego i sprawowania sakramentów na dalekiej wyspie. Na tę podniosłą uroczystości przybyła dość liczna delegacja z Białegostoku, której przewodniczył Arcybiskup Edward Ozorowski. Obecnych było kilkunastu kapłanów, członkowie rodziny oraz przyjaciele i znajomi neoprezbitera. W świątyni zgromadziło się też wielu mieszkańców Reykjaviku, a także wierni z Polski, Filipin i krajów nadbałtyckich, którzy uczestniczyli w uroczystej Eucharystii sprawowanej w językach islandzkim, polskim i łacińskim.

Kościół katolicki w Islandii, mimo iż swoją misję pełni od ponad tysiąca lat, nie może pochwalić się imponującą liczbą wyznawców. Stanowią oni zaledwie ok. 1% z trzystutysięcznej społeczności (ponad 90% wyznania luterańskiego), co daje około 3000 wiernych. Dane te są jednak nieco zaniżone, gdyż dotyczą rdzennych mieszkańców wyspy, a nie uwzględniają licznie przybywających każdego roku migrantów lądujących tu w poszukiwaniu pracy. Ta mozaika kulturowa i językowa, w połączeniu z jakże odmiennymi od naszych warunkami klimatycznymi, nakreśla nieco specyfikę pracy duszpasterskiej, jaką podejmuje każdy kapłan tu przybywający. Tej trudnej misji nie przestraszył się ks. Jakub, który kiedyś jako dziecko mieszkał w Islandii, a po latach wyraził pragnienie służby Kościołowi właśnie na tym terenie. Dołączył on tym samym do grona 7 kapłanów posługujących Ludowi Bożemu w diecezji Reykjavik i został przez miejscowych przyjęty jako dar od Kościoła Białostockiego.

Moment wyrażenia gotowości do podjęcia posługi prezbitera i przyjęcie święceń miały w islandzkiej katedrze bardzo wymowne znaczenie. Tu, jakby szczególniej słychać było głos Chrystusa kierowany do Jego uczniów: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie, i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz, 1, 8). Faktycznie Islandię można nazwać owym krańcem ziemi, ale skoro żyją tam ludzie spragnieni Bożego Słowa, zawsze pozostanie ona terenem pracy duszpasterskiej.

Zwracając się w homilii do kandydata do święceń, bp Gijsen przypomniał istotę i znaczenie sakramentu kapłaństwa. Nakreślił też nieco kontekst kulturowy, w który wchodzi neoprezbiter. „Pamiętaj, że masz otoczyć opieką każdą owcę powierzoną Twojej opiece. Każda «owca» Twego stada będzie pytała o Twą miłość. Bądź zawsze przygotowany, by rozdawać swoją miłość – z mądrością i mocą Ducha Świętego. Używaj wszystkich talentów danych Ci przez Boga. Niech Maryja, która jest głęboko czczona w Twoim rodzinnym kraju, otoczy Cię opieką. Ona najlepiej rozumie miłość Jezusa. Maryja będzie ukazywała tę miłość Tobie. Trwaj tak jak Maryja, nigdy nie trać wiary w moc Boga i Jego miłość. My obiecujemy Tobie naszą modlitwę i wsparcie w Twoim kapłańskim życiu”.

Ksiądz Jakub, po przyjęciu sakramentu święceń zwrócił się w ciepłych słowach wdzięczności do wszystkich, którzy towarzyszyli mu w drodze do Chrystusowego Ołtarza – do Pasterza Kościoła Białostockiego – ks. Arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego; do ordynariusza Reykjaviku – ks. Biskupa Johannesa Gijsena, do rodziny, kapłanów, przyjaciół i znajomych, a także do swych pierwszych parafian z kościoła „Stella Maris” w Reykjaviku.

Niewielu zgromadzonych w świątyni wiernych pamiętało ostatnie święcenia kapłańskie udzielane na wyspie przed wieloma laty, stąd też sobotni wieczór niewątpliwie na długo pozostanie im w pamięci, a być może będzie zachętą do wdzięczności Bogu i jeszcze żarliwszej modlitwy w intencji nowych powołań w Kościele.

Kilka dni spędzonych w Islandii były też dla delegacji z Białegostoku okazją do zapoznania się z kulturą, obyczajami i wieloma ciekawymi miejscami wyspy. W pamięci na długo pozostaną wizyty w miejscu przyjęcia przed tysiącem lat chrztu – w Skálholt czy siedziby pierwszego parlamentu. Niezapomniane wrażenia robił też widok eksplodujących gejzerów, dymiących kominów wulkanicznych, Błękitnej Laguny, kilkudziesięciometrowych kaskad w Gullfoss czy też potężnego lodowca w Vík. Mimo dzielących tysięcy kilometrów, można było spotkać na wyspie mieszkańców naszego miasta, którzy tu się osiedlili, założyli rodziny i odnaleźli swoje miejsce. W odwiedzanych dwóch klasztorach żeńskich: w karmelu w Reykjaviku i w Stykkishólmur, również słychać było polską mowę i doświadczyć wiele dobroci i serdeczności.

Islandia, w której średnia temperatura lipca wynosi 11 st. C, przyjęła swoich gości wyjątkowo ciepło. Pokazała, co ma w sobie najpiękniejszego i ujawniła głęboko drzemiącą potrzebę życia Ewangelią Chrystusową i praktykowania swojej wiary. Poprzez osobę i kapłańskie posługiwanie księdza Jakuba, Białystok i Reykjavik stały się odtąd nieco bliższe i złączone we wspólnym dziękowaniu Bogu za Jego miłość.

ks. Andrzej Dębski