lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LIPIEC 2007
nr 7/2007

Ksiądz infułat Antoni Cichoński

Starsi kapłani dobrze pamiętają postawną postać ks. infułata Antoniego Cichońskiego, białostoczanina z urodzenia i wieloletniego profesora Seminarium Duchownego w Wilnie oraz w Białymstoku. Na przestrzeni około 60 lat pracy w Seminarium wychował całe pokolenia kapłanów. Miał w swoim życiorysie poniewierkę więzienną na Łukiszkach w Wilnie, w niemieckich obozach pracy na Litwie oraz pobyt w sowieckim łagrze w Workucie.

Ksiądz Antoni Cichoński urodził się 25 III 1888 roku w rodzinie robotniczej Piotra i Pauliny z Cylwików w Białymstoku. Tu kończył szkołę powszechną oraz tzw. gimnazjum realne. Po jego ukończeniu wstąpił w 1907 roku do Seminarium Duchownego w Wilnie, skąd w 1909 roku wysłano go na studia do Akademii Duchownej do Petersburga, gdzie 11 IV 1912 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk bpa Jana Cieplaka w kaplicy w rezydencji arcybiskupów mohylewskich, a w roku następnym uzyskał stopień magistra teologii. W tym też roku został profesorem Pisma Świętego i archeologii biblijnej. Warto zaznaczyć, że rządca diecezji kandydata na wykładowcę do Seminarium musiał najpierw zgłosić do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji i gdy ono nie zgłosiło zastrzeżeń, mógł wtedy wystawić nominację. W 1916 roku otrzymał jeszcze nominację na profesora liturgiki i mistrza ceremonii w Katedrze Wileńskiej. Z tymi funkcjami łączył się też obowiązek przygotowywania każdego roku kalendarza liturgicznego dla całej diecezji. W czasie I wojny światowej pełnił także funkcję wizytatora religii w szkołach wileńskich. Od 1916 roku prowadził Koło Eucharystyczne Pań i zakładał kółka eucharystyczne dla uczennic starszych klas gimnazjalnych.

Ks. Antoni Cichoński z kardynałem prymasem Stefanem Wyszyńskim Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości władze kościelne nakładały na ks. Cichońskiego coraz to nowe obowiązki. W 1919 roku został sędzią prosynodalnym i członkiem rady do spraw liturgicznych, w 1930 – członkiem Rady Archidiecezjalnego Związku Misyjnego Kleru oraz moderatorem Sodalicji Panien pracujących nad oświatą, w 1932 – obrońcą węzła małżeńskiego i ślubów zakonnych, w 1937 – skarbnikiem rady Archidiecezjalnego Związku Misyjnego Duchowieństwa Archidiecezji Wileńskiej. Trudno wszystkie funkcje wymieniać. Niektóre z nich pełnił długo, inne krócej. Cieszył się zaufaniem arcybiskupa metropolity wileńskiego Romualda Jałbrzykowskiego, który w 1926 roku zamianował go kanonikiem gremialnym Kapituły Bazyliki Metropolitalnej Wileńskiej. Od 1925 roku był także zastępcą profesora na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego. Warto zaznaczyć, że niektóre z tych stanowisk były solidnie opłacane. Tak np. w 1932 roku pobory miesięczne ks. Cichońskiego kształtowały się następująco: 283,80 zł (brutto) za kanonię w kapitule, 100 zł z racji funkcji obrońcy węzła małżeńskiego oraz 86 zł za rektorstwo bazyliki katedralnej. Dochodziły też pobory za etat zastępcy profesora na Uniwersytecie, co dawało kolejne kilkaset złotych. Niektóre z tych pensji (wyższe) pochodziły od instytucji państwowych, inne – z Kurii Metropolitalnej. Jako rektor katedry ks. Cichoński z ramienia kapituły zarządzał Bazyliką Katedralną i domami do niej należącymi, a jako prokurator kapituły zarządzał domami kapitulnymi i załatwiał wszelkie sprawy gospodarcze kapituły.

Wielkie zmiany w życiu ks. Cichońskiego przyniosła II wojna światowa. W dniu 15 XII 1939 roku władze litewskie zamknęły Uniwersytet Wileński, natomiast dnia 3 III 1942 roku niemieckie władze okupacyjne aresztowały profesorów i alumnów Seminarium Wileńskiego. Ksiądz Cichoński znalazł się w więzieniu na Łukiszkach, skąd 18 marca został wywieziony razem z innymi profesorami do Wiłkowyszek, gdzie był internowany do 17 X 1942 roku. Stąd wywieziono do obozu pracy w Szałtupiu, a 7 stycznia 1943 roku – do obozu w Poniewieżyku na Litwie. Tu przebywał do 16 VII 1944 roku. Po wyparciu Niemców przez wojska sowieckie ks. Cichoński wrócił do Wilna i w jesieni 1944 r. rozpoczął pracę w reaktywowanym przez abpa Jałbrzykowskiego Seminarium Duchownym. Działało ono krótko, gdyż 20 II 1945 roku zostało zamknięte przez władze sowieckie. W konsekwencji tej decyzji Seminarium Wileńskie zostało przeniesione do Białegostoku. Ksiądz Cichoński jednak nie był świadkiem tych zdarzeń, gdyż 6 II 1945 roku został aresztowany przez NKWD i ponownie umieszczony w więzieniu na Łukiszkach. Zarzucono mu „aktywny związek z kontrrewolucyjnym nacjonalistycznym podziemiem (...) i prowadzenie antysocjalistycznej agitacji wśród otaczających go osób”. Oskarżono go o współpracę z delegaturą londyńskiego rządu polskiego, współpracę z polskim podziemiem i agitację antysowiecką. W Wilnie nie wydano na niego wyroku, lecz jako „pozostającego pod śledztwem” w lipcu 1945 r. wywieziono z grupą 2500 więźniów do łagru w Workucie, w Autonomicznej Republice Komi na północy europejskiej części Rosji.

W czasie trwającej dwa tygodnie podróży zachorował na dezynterię i po przyjeździe umieszczono go w baraku sanitarnym obozu przy kopalni węgla kamiennego. O Workucie napisał: „Tam prawie stale zima: śnieg i mrozy prawie 10 miesięcy, słońce nie wschodzi kilka miesięcy, to prawie nie zachodzi kilka tygodni. Nie wiadomo jaki to dzień. Wiadomy tylko czas pracy, bo wyprowadzają wspólnie”. Na tym się opis urywa. Wiadomo skądinąd, że pracował najpierw przy wyładunku drzewa z wagonów, potem był łaziennym, a pod koniec pracował w biurze.

Tymczasem prowadzący śledztwo przedstawiciele NKWD z Workuty i Republiki Komi stwierdzili, że „w wynikach śledztwa brak jest przekonujących dowodów przestępczej działalności Cichońskiego, co nie pozwala NKWD ZSRR w Workucie zamknąć sledztwa w jego sprawie”. Odesłano więc jego sprawę do Wilna, gdzie starszy śledczy 2 Oddziału NKWD Litewskiej Republiki orzekł, że brak jest dowodów przestępczej działalności ks. Cichońskiego i wydał decyzję o jego zwolnieniu. Z Workuty został zwolniony 24 V 1946 roku Przyjechał więc do Wilna, a stąd przybył do Białegostoku w dniu 6 VIII 1946 roku.

Tu znowu włączył się do pracy w Seminarium Duchownym, którego od 1952 roku był wicerektorem, a w latach 1968-1972 – rektorem. Klerycy czuli respekt przed swoim wychowawcą, szanowali go, ale później, z powodu bardzo zaawansowanego wieku, nieraz nadużywali jego dobroci. Pełnił on też szereg innych odpowiedzialnych funkcji. Był dyrektorem diecezjalnym Apostolstwa Modlitwy, sędzią prosynodalnym, cenzorem ksiąg, członkiem Archidiecezjalnej Rady do Spraw Liturgicznych, Muzyki Świętej i Sztuki Kościelnej, prowizorem do spraw wychowania i nauczania w seminarium. W 1947 roku abp Jałbrzykowski zamianował ks. Cichońskiego prałatem kapituły, a prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, za sugestią administratora Archidiecezji w Białymstoku bpa Władysława Suszyńskiego, zamianował prepozytem Kapituły Bazyliki Metropolitalnej Wileńskiej w Białymstoku. Natomiast Ojciec Święty Paweł VI, na prośbę bpa Henryka Gulbinowicza, uhonorował ks. Cichońskiego godnością protonotariusza apostolskiego (infułata). Zmarł 6 IV 1975 roku w wieku 87 lat i pochowany został na cmentarzu farnym w Białymstoku.

ks. Tadeusz Krahel