lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MAJ 2007
nr 5/2007

Ksiądz Paweł Bekisz

Wszystkim odwiedzającym Wilno przed 1984 rokiem i nawiedzającym kościół Ducha Świętego znana była postać proboszcza „polskiego kościoła”, ks. Pawła Bekisza. Pragniemy przypomnieć postać tego kapłana, prawie przez całe swoje życie kapłańskie związanego z Wilnem.

Urodził się on 5 XI 1898 roku w parafii Lack koło Szczuczyna na Grodzieńszczyźnie. Ojciec Jan był leśnikiem w dobrach księcia Druckiego-Lubeckiego, matka Anna pochodziła z rodziny Stasiewiczów. Z czasem przeprowadzili się oni do Szczuczyna. Mieli sześcioro dzieci. Dwóch synów, Paweł i Wacław, zostali kapłanami. W Szczuczynie Paweł rozpoczął swoją edukację. Potem kontynuował naukę w średniej szkole w Lidzie. W 1915 roku został przyjęty do Seminarium Duchownego w Wilnie, ale z powodu wojny rozpoczął pracę jako nauczyciel w szkole polskiej w Żołudku, założonej przez miejscowego proboszcza i wikariusza. Po roku wrócił do Seminarium i ukończył je w 1921 roku i 29 maja przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa wileńskiego Jerzego Matulewicza. Na pierwszą placówkę został skierowany do parafii św. Rafała w Wilnie, gdzie był wikariuszem i prefektem.

W międzyczasie spadł na ks. Pawła ciężar utrzymania rodziny. Jego ojca bowiem w 1920 roku zamordowali bolszewicy. Pomagał więc w kształceniu rodzeństwa. Dzięki niemu młodszy brat Wacław ukończył Gimnazjum im. J. Lelewela, a potem mógł wstąpić do Seminarium. Tymczasem ks. Paweł pracując na parafii jednocześnie studiował w latach 1922-1926 na Wydziale Teologicznym Uniwersyettu Stefana Batorego. Jako prefekt pracował w szkole powszechnej nr 6 i nr 9, w Średniej Szkole Handlowej oraz w szkole handlowej dokształcania wieczorowego. Był też prezesem Polskiej Macierzy Szkolnej im. H. Sienkiewicza, opiekował się Żywym Różańcem w parafii św. Rafała (ponad 40 kółek), prowadził też Sodalicję Mariańską w Szkole Handlowej oraz w ochronce. Jako wikariusz i prefekt pracował w parafii św. Rafała również i w czasie drugiej wojny światowej. Proboszczem był wiekowy i schorowany ks. Jan Adamowicz, szambelan papieski i kanonik honorowy. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej i zbombardowaniu kościoła św. Rafała w dniu 22 VI 1941 roku obowiązki proboszcza praktycznie pełnił już ks. Bekisz. On też został aresztowany w dniu 3 III 1942 roku razem z proboszczami miasta Wilna oraz profesorami i alumnami seminarium. Do 29 marca siedział w więzieniu na Łukiszkach.

Po śmierci ks. proboszcza Adamowicza arcybiskup Mieczysław Reinys w dniu 17 VII 1945 roku zamianował ks. Bekisza proboszczem parafii św. Rafała. Arcybiskup Romuald Jałbrzykowski był już wtedy wydalony przez władze sowieckie do Białegostoku. Bardzo trudna była praca w warunkach sowieckiego terroru. Bardzo wielu Polaków zostało uwięzionych, skazanych na zsyłkę, wielu wyjeżdżało do Polski. Wyjeżdżali też kapłani, np. wikariusz parafii św. Rafała, ks. Paweł Matulewicz. Ksiądz Bekisz był proboszczem u św. Rafała do 1949 roku. Wtedy to władze sowieckie usuwały księży polskich z Wilna i ks. Paweł został zmuszony do objęcia parafii Soleczniki Wielkie. Tu przed nim proboszczem był ks. Tadeusz Hoppe, salezjanin. Zaczął on budować kościół, ponieważ poprzedni został spalony przez Niemców w 1944 roku. Budowę doprowadził powyżej okien, lecz władze sowieckie zabroniły dalszej budowy i zabrały materiał. Ksiądz Bekisz po objęciu parafii w Solecznikach nie miał gdzie odprawiać nabożeństw. Odprawiał na plebanii, ale po paru miesiącach usunięto go z plebanii i kazano zamieszkać przy kościółku w Kamionce. On jednak przy pomocy parafian w ciągu kilku dni pobudował przy kaplicy na cmentarzu grzebalnym ze składzika domek, w którym zamieszkał, a w kaplicy odprawiał nabożeństwa. W niedziele i święta Mszę Świętą odprawiał przy ustawianym ołtarzyku przed kaplicą. Z czasem uzyskał pozwolenie na dobudówkę do kaplicy. Dach był z desek pokrytych folią, a boczne ściany stanowiło grube płótno w dwie warstwy w ramach oraz ganek z desek i dykty. Przez postawienie tego domku, który stał się plebanią i wykorzystanie kaplicy cmentarnej na świątynię parafialną, uratował parafię Soleczniki od pozbawienia i kapłana i kościoła. Pełnił tu także obowiązki dziekana tej części dekanatu bieniakońskiego, która pozostała w granicach Litwy. W końcu sierpnia 1953 roku ks. Bekisz otrzymał nominację na wikariusza do kościoła Świętego Ducha w Wilnie. Parafię solecznicką przekazał ks. Sylwestrowi Małachowskiemu.

W Wilnie kościół Świętego Ducha po zamknięciu katedry, był jedyną świątynią, gdzie wszystkie Msze Święte odprawiane były po polsku. Ksiądz Bekisz był więc proboszczem tzw. polskiej parafii. Choć przy kościele były mury dużego klasztoru, to proboszcz nie mógł tu mieszkać i miał mieszkanie daleko od kościoła. Pracował tu przez szereg lat z ks. Józefem Juodogałvisem, Litwinem, powszechnie zwanym Aniołeczkiem, ze względu na swą serdeczność i życzliwość do ludzi. Prowadził również remonty przepięknej świątyni parafialnej, zbudowanej w XVII wieku prze dominikanów. W 1981 roku został altarzystą i nadal udzielał się przy kościele Świętego Ducha. Proboszczem od tego czasu był ks. Aleksander Kaszkiewicz, obecny biskup ordynariusz diecezji grodzieńskiej na Białorusi.

Ksiądz Bekisz zmarł 8 VII 1984 roku. Na jego pogrzebie zgromadziły się ogromne rzesze wiernych, przede wszystkim Polaków. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył administrator archidiecezji ks. prałat Algirdas Gutauskas. Mszę Świętą pogrzebową koncelebrowało około 60 kapłanów. Pochowany został przy kościele w Kalwarii Wileńskiej. Warto zacytować to, co napisał o nim Władysław Mackiewicz, dawny jego parafianin: „W pamięci parafian ks. Paweł Bekisz pozostał jako duszpasterz niosący rzeczywistą służbę duszpasterską, przestrzegający wszystkich kanonów kościelnych. Zawsze wygłaszał kazania i nauki Boże wzruszające do łez, zapadające do duszy każdego prostego wiejskiego człowieka. Pamiętają wierni tego księdza na całej Wileńszczyźnie, bo bywał prawie we wszystkich parafiach, przyjeżdżając do nich w czasie odpustów”.

ks. Tadeusz Krahel