lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
KWIECIEŃ 2007
nr 4/2007

Troska o piękną mowę dziecka

Posługiwanie się językiem jest dla nas czymś tak oczywistym, jak świadomość, iż istniejemy jako ludzie. Dzięki językowi poznajemy otaczający nas świat, ucząc się nazw rzeczy, zjawisk, czynności oraz ich cech, a także dowiadując się o relacjach zachodzących między elementami rzeczywistości. Mowa pozwala nam nawiązywać kontakty z innymi ludźmi. Potrafimy dzielić się z nimi naszymi odkryciami, spostrzeżeniami i jednocześnie odbierać od nich różnorakie informacje. Słowa, język są więc bezcennym narzędziem komunikacji międzyludzkiej. Im język bogatszy, tym stwarza większą szansę rozwoju umysłowego i duchowego człowieka. Należy poznawać nasz język, aby sprawnie formułować myśli, aby nasze wypowiedzi były zrozumiałe dla innych.

Zbyt często spotykamy się obecnie z wieloznacznością słów, która może prowadzić do wieloznaczności prawdy i wartości. Spotykamy się też z manipulacją słowem, z brakiem odpowiedzialności za słowa. Obniża się też poziom poprawności językowej dzieci i młodzieży, ubożeje ich zasób słownictwa czynnego, zmniejsza się czytelnictwo, coraz większą rolę odgrywa język obrazkowy, wzrasta wulgaryzacja języka.

Zmiany cywilizacyjne sprawiły, że zmienia się sposób komunikowania: e-maile, sms-y, dążenie do skrótowości, posługiwanie się żargonem spowodowały, że zanika tradycja pisania listów, a porozumiewanie odbywa się za pomocą telefonów komórkowych.

Należy pamiętać, że język stanowi istotny wyznacznik tożsamości narodowej, jest wielkim skarbem naszej kultury, dlatego należy go szczególnie ochraniać. To poprzez język dziecko wrasta w dziedzictwo kultury narodowej. Nabywanie umiejętności porozumiewania się w zgodzie z obowiązującą normą językową, tak w mowie jak i w piśmie, winno być zadaniem tak rodziny, szkoły, jak też innych środowisk wychowawczych.

Niestety, piękna i kiedyś ceniona umiejętność poprawnego wysławiania się coraz bardziej ubożeje w dzisiejszych czasach. Coraz słabiej radzimy sobie z opowiadaniem poprawną polszczyzną o tym, co się zdarzyło. Coraz trudniej przychodzi nam budowanie słownych i pisemnych wypowiedzi. Dzieci rosną śledząc z zapartym tchem niekończące się bajki telewizyjne i nie odrywając rączek od klawiatury komputera. Nabywana w ten sposób wiedza wcale nie pomaga im wejść w nową rzeczywistość, jaką jest przedszkole i szkoła. Dziecko nie umie się tą wiedzą posłużyć, nie umie przekazać tego, co wie. Rozpoczynają się kłopoty z ustnymi odpowiedziami z różnych przedmiotów, z pisaniem wypracowań, z czytaniem.

Rodzice mogą zapobiec podobnym problemom, jeżeli odpowiednio wcześnie wkomponują w wychowanie dziecka troskę o rozwój umiejętności wypowiadania się. Dziecko już od momentu narodzin potrzebuje kontaktu słownego z najbliższymi osobami, budowanego w atmosferze miłości. Po narodzeniu komunikuje się z otoczeniem przy pomocy płaczu, stopniowo artykułując sylaby. Rodzic każdego dnia wsłuchuje się w gaworzenie dziecka z nadzieją, że w końcu usłyszy słowo "mama", "tata". Nauka mówienia bywa jednak długa. Maluch musi najpierw osłuchać się z językiem. Z czasem zaczyna powtarzać głoski i sylaby, a dopiero pod koniec pierwszego roku życia jest w stanie pojąć, co znaczą słowa.

Rodzice powinni ukazywać też ("komentować") dziecku świat - mówić o tym, co się z nim dzieje, co ono czuje, co widać i słychać dookoła, opowiadać o tym, co wspólnie robią. Dziecko, z którym rodzice chętnie rozmawiają i dają mu to odczuć, będzie szybciej i sprawniej opanowywać umiejętność wypowiadania się. Pomogą mu w tym najpierw wspólne, a potem już samodzielne opowiadanie ilustracji, usłyszanych bajek, historyjek obrazkowych czy wydarzeń ważnych dla niego.

Ważną sprawą jest też umiejętne dobieranie książek dla swego dziecka. Liczy się dobór treści i rodzaju tych książek indywidualnie dla każdego dziecka. Gdy uda się rodzicom zaszczepić "bakcyl" czytelnictwa dziecku, to polubi ono tę formę zdobywania wiedzy i spędzania czasu. Umiejętność poprawnego konstruowania wypowiedzi pisemnych przychodzi mu wtedy niejako samoistnie, niezauważalnie i ogromnie ułatwia funkcjonowanie w szkole.

Czas poświęcony na stymulowanie rozwoju mowy dziecka, będzie procentować w przyszłości. Warto proponować dziecku jak najwięcej zabaw opartych na warstwie słownej, które w miłej i atrakcyjnej formie wprowadzą dziecko w świat słów i ich znaczenia. Można bawić się w odgadywanie zagadek, przy czym ważne jest, aby dziecko także mogło spróbować samodzielnego zadawania zagadek. Wzbogacany jest w ten sposób zasób pojęć dziecka. Rodzice powinni wspólnie z dzieckiem uczyć się wierszyków i piosenek.

Uczenie młodego człowieka świadomego i poprawnego posługiwania się polszczyzną nie jest rzeczą "łatwą ani małą". Kształt języka, którym mówi i pisze, będzie odgrywał ważną rolę w jego życiu osobistym i zawodowym. Będzie bowiem świadczył o jego sposobie myślenia, reagowania na otaczający świat, odbierania i porządkowania zjawisk.

ks. Adam Skreczko