lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2004
nr 3/2004

Dawne tradycje i obyczaje bożonarodzeniowe

Są takie daty w życiu każdego człowieka, narodu, religii, które w każdym zakątku świata przeżywane są w sposób szczególny. Jedną z takich dat jest dla chrześcijanina 24 grudnia - Wigilia Bożego Narodzenia. Nazwa wigilia pochodzi od słów łacińskich: "vigilare" - czuwać i "vigilia" - czuwanie. W języku potocznym kojarzy nam się przede wszystkim z uroczystą wieczerzą, nasyconą tajemniczością i niezwykłością, ze zwyczajami i obrzędami związanymi z tym dniem.

Z Wigilią łączy się wiele wierzeń, wróżb i rytuałów, połączonych wspólną ideą - przeżywaniem narodzin Boga.

W tradycji Kościoła czas oczekiwania na Chrystusa - Adwent - był okresem bardzo radosnym, poświęconym wielkim przygotowaniom na Jego przyjście. Ryty obyczajowe związane były z porządkowaniem domów i gospodarstw oraz ich dekorowaniem, spotkaniami przy ciepłych rozpalonych piecach, gdzie wspólnie wykonywano prace (przędzenie, darcie pierza, przebieranie ziaren, obieranie fasoli), śpiewano i modlono się.

W okresie Adwentu spotykały się grupy młodzieży, które uczyły się tekstów oraz melodii kolęd i pastorałek, wykonywały szopki, gwiazdy, a także ozdoby choinkowe.

W dawnych czasach wieczerza wigilijna posiadała bardzo poważny charakter i była postną biesiadą, związaną z duchami przodków. Moment ukazania się pierwszej gwiazdy na niebie był początkiem rozpoczęcia Wigilii. Podzielenie się opłatkiem i wzajemne życzenia stanowiły znak, że można usiąść do wspólnego stołu. Jedno miejsce przeznaczano zawsze dla ducha przodków. Podczas wieczerzy dokładano wszelkich starań, by nie urazić przybyłej duszy, wierzono bowiem, że ma ona ogromny wpływ na powodzenie członków rodziny, ich zdrowie, a także dostatek w gospodarstwie.

Domownicy poruszali się ostrożnie, uchylając wcześniej okna i drzwi, by duszom przodków łatwiej było przez nie przejść. Podczas wieczerzy podawano potrawy, takie jak na stypie: kutię lub mak, chleb, miód, fasolę, bób. Na ogól podawano od 7 do 12 potraw, zależnie od zamożności domowników, tradycji regionalnych i rodzinnych. Rytuał nie pozwalał biesiadującym na zjadanie potraw do końca po to, by starczyło ich dla duchów przodków. Obyczaj nakazywał, by przy siadaniu do stołu dmuchnąć na ławę, z uwagi na możliwą obecność na niej przybyłych dusz.

W trosce o zdrowie w nadchodzącym roku, a także dostatek jedzenia nie wolno było wstawać od stołu, dopóki nie zjedli wszyscy. Po skończonej wieczerzy należało pójść do obory, stajni, kurnika, sadu, uli. Zwierzętom zanoszony był opłatek, czasami resztki jedzenia, specjalnie pieczony chleb, siano i ziarno ze stołu.

Stół wigilijny nie był sprzątany i przez całą noc znajdowała się na nim zastawa, resztki pokarmów, okruchy opłatków - przeznaczone dla dusz zmarłych.

Nieodzownym elementem świąt Bożego Narodzenia i wystroju świątecznego była zielona gałąź otaczana wszędzie czcią jako symbol życia, zdrowia, sił witalnych, pomyślnych urodzajów i dostatku. Gałęzie sosnowe, jodłowe lub świerkowe przybijane były do płotów, drzwi domostw, obór, stodół. Strojono nimi również wnętrza domów, ramy obrazów, szczególnie z wizerunkami Świętych (Polska centralna i południowa, Pogórze). Przed domami, w śniegu ustawiane były małe, iglaste krzaczki. Na terenach Polski południowej znana byłą jeszcze inna forma dekoracji świątecznej, tzw. podłaźniczki (zwane również "jutką", "wiechą", "Bożym drzewkiem"). Zawieszano na nich ozdoby będące symbolami obfitości: jabłka, orzechy, ciasto (szczególnie piernikowe), barwne ozdoby z papieru, słomiane łańcuchy. Jabłka były symbolem sił witalnych, zdrowia, urody, jak również stanowiły ofiarę i pokarm dla ducha zmarłych. Orzechom przypisywano również symbol siły, mogącej wzbudzić zainteresowanie i miłość dziewczyny lub chłopca, spowodować zawarcie małżeństwa. "Podłaźniczki" obsypywane były słomą i ziarnem (z których wykonywano również ozdoby), będącymi symbolami obfitości, zwłaszcza w nadchodzącym roku. Na gałązce zawieszano ozdoby z opłatka, zapewniające domownikom szczęście, miłość i harmonię.

Najbardziej znanymi elementami wystroju wigilijnego w dawnej Polsce były snopy zboża, słoma, ziarno - symbole urodzaju i oczekiwanego dostatku w kolejnym roku. Słoma lub siano używane były również do wyściełania stołu, który przykrywano najlepszym obrusem. Na stół sypano ziarno, kładziono bochenki chleba, jabłka. W celu pomyślnego przebiegu prac gospodarskich w nadchodzącym roku stół obwiązywano grubymi sznurami.

Bardzo charakterystycznym i wyłącznie polskim elementem świątecznego wystroju były wyroby z opłatka, występujące na prawie całym obszarze Polski (z wyjątkiem ziem północnych i północno-zachodnich), które prawdopodobnie pojawiły się już w XVII wieku w domach szlacheckich. Ozdoby z opłatka były barwione i odznaczały się olbrzymią różnorodnością form: od małych wycinanek poprzez rozety (znane głównie w Polsce północno-wschodniej, szczególnie na Podlasiu) do tzw. "światów" - form przestrzennych, które najczęściej stanowiły kule, półkule, a także fantazyjne, barwne bryły. "Światy" popularne były w Polsce centralnej, lecz przede wszystkim w Polsce południowej. Symbolizowały prawdopodobnie kulę ziemską. Ozdoby z opłatka stanowiły nie tylko element zdobniczy, były również symbolem ochrony od chorób, zła domowników, jak również ich trzody i w wierzeniach miały zapewnić szczęście i miłość.

Choinka - symbol drzewa życia dotarła do Polski na przełomie XIX i XX wieku z Niemiec, gdzie znana była już od wieku XV. Początkowo przyjęta została na Pomorzu, Warmii i Mazurach oraz Śląsku. Na terenach Polski centralnej, wschodniej i południowej choinki pojawiały się rzadko i to dopiero w okresie Polski międzywojennej. Pierwsze dekoracje na choinkach podobne były do tych, które zawieszano na "podłaźniczkach" - jabłka, orzechy, ciasteczka piernikowe, cukierki oraz świeczki.

W miarę upływu czasu ozdoby zaczęto wykonywać własnoręcznie z różnych materiałów. Były to: gwiazdki, ozdoby z wydmuszek jaj, słomy, papieru. Powstające cacuszka cechowała różnorodność kształtów i form. Były to: aniołki, baletnice, ptaszki, dzbanuszki, pajączki oraz łańcuchy ze słomy i papieru.

Przedstawione w artykule niektóre obrzędy i tradycje dawnej Polski ukazują bogactwo ludzkich przeżyć i atmosferę niezwykłych przygotowań w oczekiwaniu na nadejście świąt Bożego Narodzenia.

Obecnie w Polsce, jak i w wielu innych krajach z roku na rok zanikają świąteczne tradycje i obyczaje. Współczesne czasy z charakterystycznymi dla nich: komercjalizacją, unifikacją, pośpiechem nie sprzyjają kultywowaniu dawnych, przepięknych i bogatych tradycji. Podniosły charakter Wigilii nierzadko sprowadza się do pośpiesznej uczty i wyczekiwanych prezentów. Chaos dzisiejszego świata i jego krzyk przytłumił dla wielu wielkość tamtej chwili sprzed dwóch tysięcy lat, gdy w ciszy, która nigdy nie miała się powtórzyć - narodził się Bóg.

Przeciwwagą dla zanikających tradycji i obyczajów są różnego rodzaju inicjatywy podejmowane przez instytucje, ośrodki animacji kultury, stowarzyszenia zmierzające do uchronienia ich przed zapomnieniem. W wielu regionach Polski spotyka się różnorodne imprezy, przeglądy zespołów kolędniczych, konkursy zdobnictwa świątecznego, konkursy na najpiękniejszą choinkę i szopkę, imprezy plenerowe oraz wiele innych służących ożywianiu i kultywowaniu dawnych zwyczajów. Z inicjatywy Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury w Białymstoku zorganizowano w dniach 5-6 XI 2004 r. kurs wykonywania tradycyjnych ozdób choinkowych, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Zygmunt Ciesielski, prezes Podlaskiego Stowarzyszenia Twórców i Animatorów Kultury w Białymstoku, w swoim wykładzie przedstawił polskie tradycje okresu Adwentu i Bożego Narodzenia. W części warsztatowej prowadzonej przez Czesławę Płońską i Krystynę Unicką miałam możliwość tworzenia wspaniałych ozdób ze słomy, papieru, ziaren i innych materiałów.

Ciepła atmosfera spotkań i ich bogata treść były inspiracją do powstania tego artykułu.

Joanna Aleksiejczuk