lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
STYCZEŃ 2007
nr 1/2007

Wiara w energie

Jednym z pojęć, jakim posługuje się ruch New Age jest pojęcie "energii". Niektórzy dodają do tego słowa przymiotnik "kosmiczna" inni "psychotroniczna", czy "tajemna". Owe "energie" (przy czym nie chodzi tu o znane nam z fizyki rodzaje energii) opisywane były już w starożytności przez różne systemy kulturowe. W Chinach energie te nazywane były ki (ch’i), w Egipcie - ka lub Ga-llama, w Indiach - prana, w Tybecie - tumo, w Polinezji - mana.

W XIX wieku dla określenia energii, o których mowa, używano terminów: magnetyzm zwierzęcy, od, elan, vital. Obecnie używa się też określeń: siła życia, bioenergia.1

Terminami, o których wspomniano posługują się przedstawiciele różnych technik proponowanych przez ruch New Age. Z energiami pracują chociażby bioenergoterapeuci, akupunkturzyści, różdżkarze.

Czym jest owa energia? Trudno zdefiniować ją z punktu widzenia fizyki, ponieważ poznawana jest pośrednio, poprzez widoczne skutki, efekty działania. Jak pisze o. Jacques Verlinde, "używamy tych energii, ale tak naprawdę nie wiemy, na czym to polega. Nie istnieje żadna konkretna, właściwa czy określona metoda używania tych energii. Używanie ich jest subiektywne; u jednych to działa, u innych zaś nie działa."2 Stąd nie istnieje żadna metoda naukowa, która w sposób systematyczny pozwoliłaby zbadać owe energie, a co za tym idzie opanować je. Do chwili obecnej jedynym "narzędziem", które może posługiwać się tymi energiami jest ciało i psychika ludzka.

Zdefiniować pojęcie "energii" spróbowali uczestnicy I Sympozjum Stowarzyszenia Radiestetów w Warszawie w 1981 r. Określono wówczas, iż bioenergię charakteryzują następujące cechy:

- posiada własną inteligencję przewyższającą inteligencję człowieka oraz psychiczne i genetyczne cechy charakteru człowieka, od którego pochodzi;

- potrafi przechodzić przez wszystkie przeszkody (mury ekrany, specjalne kabiny), a odległość nie ma dla niej znaczenia;

- integruje wszechobecny system wartości i siły metafizyczne wszechświata.3

W definicji tej zaskakująca jest zwłaszcza pierwsza cecha, mówiąca, iż energia posiada własną inteligencję i to w dodatku przewyższającą inteligencję człowieka. Nasuwa się pytanie, dlaczego coś, co nie jest bytem osobowym posiada inteligencję. Ojciec Aleksander Posacki komentując wyżej podaną definicję, stwierdza, że daje ona podstawy, aby mówić już nie tylko o jakiejś ideologii, ale wręcz wyznaniu wiary w jakiegoś bezosobowego boga zwanego "Energią". To zaś można nazwać pewnego rodzaju ateizmem, skoro teizm jest wiarą w Boga osobowego.4

Dalszym krokiem w definiowaniu zjawisk związanych z bioenergią było ustanowienie w roku 1983 definicji "bioenergoterapeuty" przez Biotroniczną Komisję Weryfikacyjną, która powstała przy Stowarzyszeniu Radiestetów w Warszawie.

Zgodnie z tą definicją "bioenergoterapeuta to człowiek posiadający dar przekazywania energii dobra w sposób skuteczny a zarazem bezpieczny dla siebie i pacjentów. Ów dar nie musi być uświadomiony sobie przez bioenergoterapeutę, jak również nie musi znać on rzeczywistych mechanizmów przyczyny chorób i ich likwidacji."5

Powyższa definicja zawiera wiele niewiadomych. Cytowany o. Aleksander Posacki stawia w związku z tym kilka ważnych pytań:

- skąd wiadomo, że energia jest dobra, skoro bioenergoterapeuta nie zna ani jej pochodzenia, ani natury?

- skąd wiadomo, że przekazywanie energii jest darem, skoro dar nie musi być uświadomiony, a sam terapeuta nie musi wiedzieć, skąd on pochodzi i czemu służy?

- skąd bioenergoterapeuta wie, że znikają przyczyny choroby, jeśli ich nie zna? A jeśli to, co znika, to tylko objawy choroby?6

W naszej współczesnej rzeczywistości, kiedy wokół nas mamy wiele propozycji, również ze strony ruchów promujących wartości antychrześcijańskie pod płaszczykiem dobra, warto zadać sobie kilka prostych pytań odnośnie spotykanych zjawisk i spróbować poszukać odpowiedzi. Postawione sobie czy innym pytania mogą uchronić nas przed błędami i ich konsekwencjami.

Joanna Jarzębińska-Szczebiot, Marek Szczebiot

1 Por. Psychotronika. Miniencyklopedia. Warszawa 1993, s. 42

2 Verlinde J.-M., Bóg wyrwał mnie z ciemności. Warszawa 1998, s. 86.

3 Posacki A., Okultyzm, magia, demonologia. Kraków 1996, s. 99

4 Tamże

5 Posacki A., op. cit. s. 100

6 Tamże