lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2006
nr 12/2006

Jubileusz 100-lecia kościoła w Oszmianie

W tym roku parafia oszmiańska obchodziła 100-lecie swego kościoła parafialnego. Uroczystości jubileuszowe rozpoczęły się w dzień odpustu Matki Boskiej Częstochowskiej, 26 sierpnia 2006 r., kiedy to sumę odpustową celebrował biskup Antoni Dziemianko, administrator apostolski Archidiecezji Mińsko-mohylewskiej. Zakończyły się natomiast w uroczystość patrona świątyni, św. Michała Archanioła, 29 września, i były poprzedzone misjami parafialnymi, przeprowadzonymi przez ojców redemptorystów. Przewodniczył im ks. prof. Andrzej Szczupał z Seminarium Duchownego w Grodnie. W czasie misji pięknym przeżyciem było postawienie krzyża misyjnego przed Mszą Świętą wieczorną 28 września. Ta Msza Święta kończyła misje. Następnego dnia - w uroczystość św. Michała Archanioła - miały miejsce główne uroczystości jubileuszowe. Mimo dnia pracy, na Mszę Świętą o godz. 12, koncelebrowaną pod przewodnictwem biskupa grodzieńskiego Aleksandra Kaszkiewicza, zgromadzili się bardzo licznie parafianie oszmiańscy. Śpiewom w czasie liturgii nadawał ton zespół "Kresowiacy" z Lidy. Dla mnie, jako uczestnika tych uroczystości, bardzo wzruszająca była pieśń "Nie lękajcie się...", w przepięknym wykonaniu tegoż zespołu. Po Mszy Świętej był jeszcze występ dwojga artystów z Polski.

Trzeba podkreślić, że parafia w Oszmianie należy do najstarszych ośrodków duszpasterskich na Białorusi i ma bardzo ciekawą i złożoną historię. Założył ją król Władysław Jagiełło około 1391 r. Kościół był zbudowany w Starej Oszmianie. Później był tam franciszkański kościół Ducha Świętego. Powstaje pytanie, czy franciszkanie mieli tę świątynię od początku, czy dopiero sprowadził ich tu król Aleksander Jagiellończyk dopiero w 1505 r. Miasto bowiem Oszmiana powstało w pewnej odległości od Starej Oszmiany, po drugiej stronie rzeki Oszmianki i zostało stolicą bardzo rozległego powiatu. W nim też powstała nowa świątynia parafialna. Potem, w 1667 r. , Andrzej Poczobut-Odlanicki z małżonką Dorotą pobudowali drewniany kościół Świętej Trójcy i założyli klasztor Dominikanów. Oszmiana miała więc trzy świątynie, parafialną oraz franciszkańską i dominikańską. Franciszkanie po spaleniu się drewnianej świątyni pobudowali w 1822 r. kościół murowany.

Bardzo ciężkie czasy przeżywał Kościół katolicki i wierni w Oszmianie w okresie niewoli narodowej. W czasie Powstania Listopadowego mieszkańcy powiatu oszmiańskiego zaangażowali się w walkę o wolność. Do oddziału powstańczego poszedł również dominikanin z klasztoru oszmiańskiego o. Bartłomiej Jasieński. O nim Jan Marek Giżycki napisał: "Gdy wybuchło powstanie w Oszmiańskiem i jeden oddział powstańczy wkroczył do miasta i przechodził tam około kościoła dominikańskiego, to powstańców spotkał O. Jasieński z chorągwią w ręku, przyłączył się do nich, przez co niezmiernie zagrzał ducha ludu; potem jeździł on po parafiach z krzyżem w ręku, który był ubarwiony kolorami narodowymi i miał na ramionach wypisane słowa: za wolność, prawa, za ojczyznę i religię". Według Giżyckiego "przy końcu kwietnia 1831 r. pułkownik kozaków, Warzulin, wpadł do Oszmiany i wszystkie trzy kościoły katolickie zrujnowane i zrabowane zostały, a ludność w nich schronienia szukającą wymordowano". Była to straszna rzeź mieszkańców Oszmiany. Kościoły i klasztory jeszcze jakiś czas funkcjonowały. W 1845 r. zlikwidowano klasztor Franciszkanów, a kościół był później magazynem miejskim. Dziś jest w całkowitej ruinie. Klasztor Dominikanów skasowano w 1850 r., a z kościoła zbudowano w 1872 r. kaplicę na cmentarzu. Na miejscu zaś tego kościoła postawiono Cerkiew prawosławną.

Kościół parafialny pod koniec XIX wieku był w bardzo złym stanie, a ponadto był za mały dla ponad dziesięciotysięcznej parafii. Rozpoczęto więc starania o pozwolenie na budowę nowej świątyni, murowanej. Zasłużył się tu szczególnie dziekan i proboszcz oszmiański ks. Kazimierz Sajkowski, który wcześniej pobudował na cmentarzu kaplicę z drewna kościoła podominikańskiego. Nie wiemy, jak wystarano się pozwolenie na budowę i jak przebiegała sama budowa. Ksiądz Sajkowski nie dokończył kościoła, gdyż 21 XI zmarł mając 64 lata i 42 lata kapłaństwa. Aż 32 lata był proboszczem w Oszmianie. Po nim szybko zmieniali się proboszczowie i nie wiadomo, czy mogli kontynuować prace budowlane. Dopiero ks. Julian Ejdziatowicz, który od 1904 r. był dziekanem i proboszczem w Oszmianie, dokończył prace i w 1906 r. poświęcono świątynię. Konsekrował natomiast kościół dopiero abp Romuald Jałbrzykowski dnia 13 VII 1938 r.

Najcięższe czasy przeżyli parafianie oszmiańscy po II wojnie światowej. Następnego dnia po odpuście św. Jerzego (24 IV) w 1948 r. został aresztowany dziekan i proboszcz oszmiański ks. Walerian Holak. Miał wówczas 69 lat i był bardzo schorowany. Wkrótce zmarł w więzieniu w Wilejce, dnia 13 V 1948 r. Janina Stankiewiczowa, będąc ukrytym świadkiem potajemnego pochówku na cmentarzu w Wilejce, zaznaczyła to miejsce i w 1970 r. postawiła tam pomnik. Kościół w Oszmianie po aresztowaniu ks. Holaka zamknięto i z czasem zrobiono w nim fabrykę. Zrzucono z wież krzyże. Przez 41 lat wierni byli pozbawieni i kapłana, i swojej świątyni. Poddani byli ateizacji i rusyfikacji. Dopiero w 1989 r. odzyskano kościół, najpierw tylko jedną boczną nawę, a potem całość, w stanie opłakanym. Odzyskany kościół i parafię przekazano najpierw salezjanom. Dużo pracy i serca włożył tam ks. Antoni Rafałko. Potem parafię przekazano kapłanom diecezjalnym. Obecnie proboszczem jest ks. Jan Puzyna, który wkłada wiele wysiłku w remonty kościoła, a także w pracę duszpasterską. Wszak sowiecki system wsączył w ludzkie serca jakże wiele negatywów, które przejawiają się w różnych dziedzinach życia. Uroczystości jubileuszowe, tak pięknie zorganizowane, oraz misje parafialne miały na celu odrodzenie duchowe wiernych, aby umieli z Bogiem budować swoje życie.

ks. Tadeusz Krahel