lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
GRUDZIEŃ 2006
nr 12/2006

Niebezpieczna ciekawość

Młoda, 17-letnia dziewczyna, Mariola, przyszła do Punktu Informacyjnego o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych zaniepokojona tym, co działo się z jej bliską koleżanką, Anią. Koleżanka od pewnego czasu miała nocne lęki, bała się spać sama, ponieważ widziała w pokoju ciemną postać, która znikała, gdy tylko zapalało się światło. Po chwili rozmowy okazało się, że te nieprzyjemne doświadczenia towarzyszą Ani od czasu, gdy zaczęła korzystać z usług tarocistki. Ania nie wiedziała jak ma w tej sytuacji postąpić, przy czym deklarowała się jako osoba wierząca, katoliczka, która niedawno przyjęła sakrament bierzmowania. Pracownik Punktu zaproponował, aby Mariola następnym razem przyszła na rozmowę wspólnie z Anią. Niestety na drugie spotkanie Mariola przyszła bez koleżanki. Ania bała się wizyty i rozmowy.

Co takiego mogło przydarzyć się Ani? Warto zacząć od tego, że Ania zrobiła bardzo nierozważny krok - poszła do wróżbiarki. A przecież jako osoba bierzmowana powinna była wiedzieć, iż pójście do wróżki jest złamaniem pierwszego przykazania - "Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną". Jak naucza Katechizm Kościoła Katolickiego, pierwsze przykazanie "zabrania oddawania czci innym bogom poza Jedynym Panem, który objawił siebie swojemu ludowi" (KKK 2110). Zabrania się nie tylko zabobonu i bezbożności, ale także bałwochwalstwa oraz uprawiania wróżbiarstwa i magii. Zakaz ten związany jest z szeregiem przestróg dawanych narodowi wybranemu przez Boga. Oto jedna z nich: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by [...] uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza" (Pwt 18,10-12). Jak widać Bóg w bardzo ostrych słowach poucza swoich wybranych, nazywając m.in. wróżby - obrzydliwością, a w innym miejscu nawet nierządem.1

Dlaczego Bóg jest taki kategoryczny w swoich wymaganiach? Ponieważ wie, czym może grozić kontakt z wróżbiarstwem. Człowiek idzie do wróżki, aby zasięgnąć informacji o swojej przyszłości, nie zdając sobie sprawy z tego, jak bardzo ogranicza tym swoją wolność. W wielu bowiem przypadkach osoba taka będzie kierować się wskazaniami wróżki, wewnętrznie nastawiając się na ich wypełnienie, często wbrew swojej woli i rozumowi. Przepowiednia zadziała wówczas według mechanizmu samospełniającego się proroctwa.

Istnieje też inna forma wróżenia oparta na zdolnościach mediumicznych osób wróżących. Zdolności te polegają na pewnych tajemniczych umiejętnościach ujawniania rzeczy zakrytych bez udziału zmysłów. Kurt Koch wyjaśnia to zjawisko posługując się następującym przykładem ze swojej praktyki: "Zapytana wróżka odpowiedziała, że w momencie wróżenia jest ona opanowana przez obcą moc. Gdy duch ten na nią zstępuje, jest ona zmuszona, aby mówić rzeczy, co do których nie miała dotychczas żadnych wiadomości. Było to uczucie, jakby była opętana, lecz kiedy skończyła wróżyć, stawała się ponownie zupełnie normalna."2 Przytoczony cytat przypomina, opisany w Dziejach Apostolskich, przypadek niewolnicy "opętanej przez ducha, który wróżył" (Dz 16, 16). Niewolnica wróżbami przynosiła duży dochód swoim właścicielom. Święty Paweł w imieniu Jezusa Chrystusa rozkazał duchowi wróżbiarstwa, aby opuścił dziewczynę, co też się stało. Przypadek ten pokazuje, że istnieje możliwość przekazywania wiedzy niepochodzącej z umysłu ludzkiego, ale z mocy demonicznych. Jak pisze o. Aleksander Posacki, jezuita, Kościół stwierdza, że szatan posiada znajomość ukrytych faktów teraźniejszych i przeszłych. Nie zna przyszłości, ale posiadając inteligencję, znacznie przewyższającą ludzką, potrafi doskonale wyciągać wnioski i prognozować znając różne mechanizmy natury, ukryte dla percepcji człowieka. Stąd korzystanie z porad wróżbitów czy jasnowidzów jest nie tylko narażaniem się na iluzję, ale przede wszystkim "może sprowadzić na daną jednostkę ogromne duchowe ciemności czy nawet życiową klęskę."3

Wracając do przypadku Ani, można podejrzewać, że dziewczyna naraziła się na ogromne niebezpieczeństwo duchowe, przyczyną którego były wizyty u wróżbitki. Kontynuowanie podobnych praktyk może doprowadzić do pogłębienia się problemów duchowych, a nawet choroby psychicznej. Osoby, które podobnie jak Ania uwikłały się w grzech wróżbiarstwa, powinny odnowić swoją wiarę poprzez sakrament pokuty oraz Eucharystii, wyrzec się wszelkiego zła, powierzając swoje życie Jezusowi Chrystusowi.

Joanna Jarzębińska-Szczebiot, Marek Szczebiot

1 Por. Kpł 19, 31; Kpł 20, 6.

2 Koch K., Pomiędzy wiarą a okultyzmem [b.m.w.], s. 18.

3 Posacki A., Okultyzm, magia, demonologia. Kraków 1996, s. 91.