lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LISTOPAD 2006
nr 11/2006

Ksiądz Adam Sawicki, późniejszy biskup w Białymstoku

Bp Adam SawickiPrzez więzienia i obozy przeszedł ks. Adam Sawicki, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Wilnie, a potem wikariusz kapitulny i biskup administrator Archidiecezji w Białymstoku.

Urodził się on 1 XI 1885 r. w zaścianku Subiele w parafii Gierwiaty w dekanacie worniańskim w powiecie wileńsko-trockim. Jego rodzice, Maciej i Józefa z domu Korczak-Gulbińska, posiadali duże gospodarstwo. To umożliwiło kształcenie syna, który uczył się najpierw w Oszmianie, a następnie w Wilnie. Aby móc wstąpić do Seminarium Duchownego złożył egzamin na "aptekarskiego ucznia". W 1904 r. starał się o przyjęcie do Seminarium Duchownego w Wilnie, ale został przyjęty dopiero w styczniu 1905 r., kiedy to władze kościelne diecezji wileńskiej uzyskały od władz carskich zwiększenie limitu przyjęć do seminarium. Święcenia kapłańskie przyjął 4 VI 1908 r. w Kownie z rąk biskupa żmudzkiego Kaspra Felicjana Cyrtowta. Wileński biskup Edward Ropp był bowiem od 1907 r. na wygnaniu, a diecezją kierował ksiądz prałat Kazimierz Michalkiewicz. Po święceniach został skierowany na dalsze studia do Akademii Duchownej w Petersburgu. Te studia ukończył w 1913 r. ze stopniem kandydata teologii.

Po powrocie ze stolicy carów ks. Adam otrzymał od władz kościelnych skierowanie do pracy na stanowisku kapelana kliniki okulistycznej, zwanej "Oftalmą". Klinikę tę założył hrabia Przeździecki, a prowadziły ją siostry zakonne. Został także prefektem gimnazjum pani Walerii Czarnowskiej. Właściwie było ono szkołą Sióstr Nazaretanek, ale ze względów politycznych nie mogły one oficjalnie go posiadać. Dopiero po zajęciu Wilna przez Niemców siostry ujawniły tę działalność. Przez jakiś czas był także prefektem seminarium nauczycielskiego, a w sądzie biskupim - obrońcą węzła małżeńskiego. W 1917 r. został profesorem teologii dogmatycznej w Seminarium Duchownym. Wykładał też inne przedmioty: homiletykę, język polski, pedagogikę. Kiedy Seminarium Duchowne zostało połączone w 1925 r. z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego, wykładał dogmatykę na tymże wydziale. Gdy w końcu 1926 r. Arcybiskup Metropolita Wileński Romuald Jałbrzykowski powołał ks. Sawickiego na kanclerza Kurii Metropolitalnej, wkrótce zaprzestał wykładać i w seminarium i na wydziale.

Praca kanclerza Kurii w tak wielkiej Archidiecezji była zajęciem bardzo absorbującym. Na ten czas przypadły prace budowlane nowego gmachu Kurii i rezydencji arcybiskupiej, a także ratowanie bazyliki katedralnej po wielkiej powodzi w 1931 r. Nad tym wszystkim musiał czuwać ks. Sawicki, którego Arcybiskup w 1926 r. podniósł do godności kanonika gremialnego Kapituły Bazyliki Metropolitalnej Wileńskiej. Był on, jak wielu to podkreśla, czynnikiem łagodzącym przy Arcybiskupie Jałbrzykowskim, który dość często podejmował szybkie i surowe decyzje wobec swoich kapłanów. Władze państwowe także doceniały trud ks. Sawickiego, gdyż odznaczyły go oficerskim krzyżem odrodzenia Polski i złotym krzyżem zasługi.

Wybuch wojny przyniósł wielkie trudności w zarządzaniu Archidiecezją Wileńską. Wilno, zajęte najpierw przez wojska sowieckie, przekazane zostało w końcu października 1939 r. Litwie. Litwini w szybkim tempie chcieli zlituanizować Wilno i Wileńszczyznę. Niosło to wielkie trudności również dla Kurii Arcybiskupiej. Naród, jak wszyscy wiemy, nie mógł się pogodzić z utratą niepodległości. Rozpoczęło się organizowanie konspiracji niepodległościowej, w którą bardzo czynnie włączyło się także duchowieństwo. Ksiądz Sawicki - jak pisze ks. Roman Dzwonkowski - "od jesieni 1939 był pełnomocnikiem metropolity abpa Romualda Jałbrzykowskiego do spraw podziemia polskiego, odpowiedzialnym za wyznaczanie jego kapelanów i opiekę nad nimi". Przybrał wówczas pseudonim "Stempel". W czerwcu 1940 r. rozpoczęła się okupacja sowiecka, w czasie której zabrano archiwum kurialne i metryczne. Po roku nastąpiła okupacja niemiecka, która przyniosła nowe doświadczenia i cierpienia. Najbardziej dramatyczny dla Kościoła wileńskiego był marzec 1942 r. Zamknięto wówczas Seminarium Duchowne i uwięziono profesorów i kleryków. Potem uwięziono wielu kapłanów wileńskich, zakonników i ponad 200 sióstr zakonnych. Dnia 22 marca wywieziono z Wilna do Mariampola Arcybiskupa Jałbrzykowskiego i ks. kanclerza Sawickiego. Tam byli internowani aż do zajęcia tych terenów przez wojska sowieckie. Choć odizolowani od świata mieli jednak jakiś kontakt z Wilnem.

W początkach sierpnia 1944 r. Arcybiskup i kanclerz wrócili do Wilna i rozpoczęli znowu pracę. Byli jednak niewygodni dla władzy sowieckiej. Dnia 25 I 1945 r. w godzinach rannych do rezydencji arcybiskupiej wkroczyli przedstawiciele NKWD i rozpoczęli rewizję, która trwała do godz. 2-ej w nocy. Po jej zakończeniu aresztowano Arcybiskupa i ks. Sawickiego. Umieszczono ich w więzieniu przy ul. Ofiarnej. Metropolitę po miesiącu zwolniono z więzienia i w lipcu wydalono do Białegostoku. Natomiast ks. Sawickiego przewieziono do więzienia na Łukiszkach, gdzie przebywał około roku czasu. Był w pojedynczej celi i - jak wspominał - przez szereg dni wielką radość sprawiały mu odwiedziny mysiej rodzinki. Bardzo ciężkie były natomiast nocne przesłuchania. Zarzucano mu udział w polskiej politycznej działalności podziemnej. Po otrzymaniu wyroku (nie wiemy jakiego) w początkach 1946 r. został wywieziony do łagru Inta w Autonomicznej Republice Komi, za kołem polarnym. Spędził tam półtora roku i w połowie 1947 r. wrócił ciężko chory do Wilna. Udał się do swego przyjaciela ks. Władysława Kurpis-Garbowskiego, dziekana i proboszcza w Wornianach, który wcześniej ratował go w ciężkiej niedoli w łagrze przysyłając paczki. Tu wrócił do zdrowia i odzyskał siły. Po kilku miesiącach odpoczynku wezwał go do siebie Arcybiskup Jałbrzykowski. Telegram był krótki: "Papasza wyzywajet, rabota ażydajet" (Tata wzywa, praca czeka).

W sierpniu 1947 r. ks. Sawicki przyjechał do Białegostoku. Tu Metropolita zamianował go swoim wikariuszem generalnym, profesorem dogmatyki w Seminarium Duchownym i podniósł do godności prałata kapituły. Warto odnotować zasługi ks. prałata Sawickiego w uratowaniu białostockiego ośrodka administracji kościelnej. Arcybiskup Jałbrzykowski, po wyrzuceniu go z Wilna przez władze sowieckie, osiadł w Białymstoku i tu zorganizował administrację diecezjalną. Powołał Kurię Arcybiskupią i sąd arcybiskupi. Tu działało już przeniesione z Wilna Seminarium Duchowne i tu znajdowała się większość kapituły katedralnej wileńskiej. To wszystko w pewnym momencie stało się niewygodne dla władz państwowych. W 1950 r. nakazały one zlikwidować kurię i seminarium, a Arcybiskupowi - wyjazd na Ziemie Odzyskane. Metropolita Jałbrzykowski już się pakował i szykował się do wyjazdu. Tymczasem ks. prałat Sawicki podjął starania o anulowania tej decyzji i zakończyły się one powodzeniem. Zakazano tylko używania słowa "wileński" w odniesieniu do nazw urzędów i instytucji kościelnych w Białymstoku (Kuria, sąd, kapituła, seminarium).

Po śmierci Arcybiskupa Jałbrzykowskiego w 1955 r. kapituła katedralna wybrała na wikariusza kapitulnego biskupa Władysława Suszyńskiego, który, wobec trudności ze strony władz państwowych, wkrótce zrezygnował z tej funkcji. Wybrano wówczas ks. Sawickiego, który jako wikariusz kapitulny rządził odtąd Archidiecezją w Białymstoku. W 1963 r. został on mianowany przez Stolicę Apostolską biskupem i teraz rządził jako administrator apostolski. W chwili nominacji na biskupa miał już 78 lat i z pewnością ze względu na wiek i stan zdrowia nie było mu łatwo podołać tym obowiązkom. Nie wykładał już w seminarium duchownym. Starał się o budowę budynku seminarium, ale starania te nie dały rezultatu. Po wygaśnięciu w 1961 r. dzierżawy budynku przy ul. Słonimskiej 8 władze państwowe usunęły stamtąd seminarium do pomieszczeń przy ul. Warszawskiej 46 i Orzeszkowej 5, gdzie w bardzo trudnych warunkach musiało funkcjonować. Z radosnych przeżyć z okresu rządów biskupa Sawickiego należy wymienić uroczystości milenijne z 1966 r., a także wcześniejszą peregrynację kopii obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej.

Biskup Adam Sawicki zmarł 21 V 1968 r. po długiej i ciężkiej chorobie. Pochowany został przy starym kościele farnym obok katedry w Białymstoku. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczył prymas Polski kard. Stefan Wyszyński oraz kilkunastu biskupów, bardzo wielu kapłanów i licznie zgromadzeni wierni. Wartę honorową przy trumnie trzymały delegacje Armii Krajowej okręgu wileńskiego i nowogródzkiego.

ks. Tadeusz Krahel