lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
PAŹDZIERNIK 2006
nr 10/2006

Duchowa pułapka

Do Punktu Informacyjnego o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych w Białymstoku zgłosiła się młoda kobieta, która opowiedziała o swoich licznych problemach zdrowotnych i rodzinnych, dodając, że od pewnego czasu korzysta z pomocy świeckiej egzorcystki. Z relacji kobiety wynikało, że egzorcystka jest także parapsychologiem, a w swoich działaniach powołuje się na Boga, Siłę Wyższą i Inteligencję. Pytanie, z którym przyszła owa młoda kobieta do Punktu brzmiało: "Czy może być coś złego w takich egzorcyzmach?"

Słowo egzorcyzm pochodzi z języka greckiego i dosłownie znaczy "zaklinać". Egzorcyzmami nazywane są w Kościele katolickim "modlitwy-rozkazy skierowane bezpośrednio do szatana w imię Boga (Trójcy Świętej, Jezusa Chrystusa), którymi mocą Boga wypędza się szatana z osób, miejsc i przedmiotów".1 Jest to jedna z form sakramentaliów, czyli świętych znaków, które swoje skutki, przede wszystkim duchowe, osiągają przez modlitwę Kościoła (KKK 1667)2. Egzorcyzm nie jest więc jakąś techniką, ale dokonuje się mocą samego Boga i siłą Jego łaski. W Kościele katolickim sprawowanie egzorcyzmów zastrzeżone jest dziś tylko dla kapłana. W Kodeksie Prawa Kanonicznego przeczytamy wyraźne tego stwierdzenie: "Nikt nie może dokonywać zgodnie z prawem egzorcyzmów nad opętanymi, jeśli nie otrzymał od ordynariusza miejsca specjalnego i wyraźnego zezwolenia. Takiego zezwolenia ordynariusz miejsca może udzielić tylko prezbiterowi odznaczającemu się pobożnością, wiedzą, roztropnością i nieskazitelnością życia (kan. 1172 § 1 i 2).

Według tradycji katolickiej egzorcyzm dzieli się na:

- wielki (uroczysty, publiczny) - nazywany jest egzorcyzmem w ścisłym tego słowa znaczeniu i dotyczy ludzi zasadniczo w sytuacji opętania diabelskiego, odbywa się w imię Kościoła, bazując na "Rytuale Rzymskim";

- mały (prosty, prywatny) - nazywany często modlitwą o uwolnienie; dopuszczany we własnej obronie np. u spowiedników, a także u świeckich.3

Od pewnego czasu, wraz z rozwojem ruchu New Age, wiele osób świeckich parających się parapsychologią, wróżbiarstwem, bioenergoterapią, różnymi formami uzdrawiania, podejmuje się wyrzucania złych duchów. Dlatego tak ważne jest, aby oddzielić egzorcyzmy prawdziwe od fałszywych. Z tymi ostatnimi mamy do czynienia w przypadku, kiedy:

- są czynione imieniem Jezusa, ale przez egzorcystów nie działających z ramienia Kościoła (np. przez świeckich);

- są czynione mocą pogańskich bóstw, tajemniczych energii;

- są czynione interesownie za pieniądze;

- dotyczą rzekomego wypędzania duchów zmarłych, tworów kosmicznych, oczyszczania ciał astralnych itp.4

Wiele z fałszywych egzorcyzmów przypomina praktyki pogańskie, które, jak pisze o. Aleksander Posacki, są zwykle ukrytą wymianą interesów z duchami (gdzie może chodzić nawet o pakt z szatanem).5 Wszelkie fałszywe egzorcyzmy nie przynoszą prawdziwego uwolnienia, zaś stan osoby szukającej pomocy może się pogorszyć. Dlatego ich podobieństwo do egzorcyzmów chrześcijańskich jest jedynie pozorne i przynosi w rezultacie wiele szkód "egzorcyzmowanym". Przy czym należy pamiętać, że praktyki fałszywych egzorcyzmów mogą początkowo przynosić ulgę, co daje wrażenie skuteczności. Problemy po takich praktykach pojawiają się dużo później, zaś osoby cierpiące nie będą kojarzyć ich przyczyn z przebytymi "egzorcyzmami".

W egzorcyzmach sprawowanych w Kościele katolickim właściwym celem jest nie tylko samo wyrzucenie złego ducha i odcięcie się od jego wpływów, ale przede wszystkim nawrócenie danego człowieka. Podstawą uwolnienia jest więc wyrzeczenie się zła i całkowite zwrócenie się ku Jezusowi Chrystusowi. Jeśli tego zabraknie może wydarzyć się sytuacja, przed którą przestrzega Jezus: "Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. Wtedy mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem"; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych nic on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni." (Mt 12, 43-45a)

Joanna Jarzębińska-Szczebiot, Marek Szczebiot

1 Posacki A., Egzorcyzmy. Encyklopedia "Białych Plam". T. 5. Radom 2001, s. 199.

2 Katechizm Kościoła Katolickiego. Poznań 1994, s. 394.

3 "Dokument Kongregacji Nauki Wiary (29.09.1985 r.) żąda jednak, aby wszelkie grupowe egzorcyzmy prowadzone przez świeckich, "proste" (nazywane często "modlitwą o uwolnienie") były pod kontrolą biskupa ordynariusza."- zob. Posacki A. op. cit. s. 200.

4 Por. www.egzorcyzmy.katolik.pl

5 Tamże, s. 199.