lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
WRZESIEŃ 2006
nr 9/2006

Duch Rycerstwa Niepokalanej

Kazanie wygłoszone w Niepokalanowie w dniu 30.07.2006 r.

Drodzy Rycerze Niepokalanej!

Ewangelia mówi nam dzisiaj, że Pan Jezus, ujrzawszy tłumy, kroczące za Nim, zapytał Filipa: "Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?" (J 6,5). My na szczęście mamy chleb do jedzenia. Ten sam Jezus jednak przy innej okazji powiedział: "Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych" (Mt 4,4). Naszym problemem jest bardziej pokarm duchowy niż chleb wypieczony z ciasta. Jesteśmy tu w Niepokalanowie, by zaopatrzyć się w chleb duchowy, tj. by słuchać Słowa Bożego, razem się modlić, umocnić więzy wspólnoty i odnowić ducha Rycerstwa. Ducha Tego określił sam Maksymilian, założyciel Rycerstwa.

I. Święty Maksymilian Kolbe

Ojciec Kolbe był dzieckiem polskiego narodu i synem Kościoła. Związek ten został zadzierzgnięty zaraz po jego narodzeniu, w dniu, w którym rodzice przynieśli go do Chrztu Świętego. W okupowanej Polsce, przez trzech zaborców, wychowanie patriotyczne było podstawowym obowiązkiem ludzi, żyjących nadzieją odzyskania przez nią wolności. Polska - ojczyzna i Kościół - matka są dwiema rzeczywistościami związanymi ze sobą nierozerwalnie. Wiedzieli o tym rodzice Rajmunda i tak chcieli wychować swego syna.

A syn rozumiał rodziców, ochoczo przyjął ich wolę, a na wskazaną przez nich drogę zabrał ze sobą hojnie mu udzielone przez Boga talenty. Był człowiekiem bezkompromisowym. Wybrał dwie korony, chociaż mógł ograniczyć się do jednej. Propozycja Matki Bożej była dla Rajmunda wyróżnieniem i zarazem zaproszeniem do wspinaczki na wysoki szczyt. Kolor biały - czystość, kolor czerwony - męczeństwo. Kolbe wiedział o tym, nie przestraszył się, wziął dwie korony i nosił je obie do końca życia.

Każdy Rycerz Niepokalanej powinien mieć w sobie coś z tego ducha. Czystość w stanie bezżennym i w małżeństwie. Nie wyuzdanie, rozpusta, pławienie się w cielesnych żądzach, lecz miłość, która pochodzi od Boga i jest życiem człowieka. Prawdziwa miłość zawsze ma na względzie dobro miłowanej osoby, a w małżeństwie wyraża się w duchu i ciele, które jest jej miejscem, znakiem i językiem. Prawdziwa miłość jest wtedy, gdy od Boga pochodzi i do Boga prowadzi.

Rycerz Niepokalanej ma w zanadrzu propozycję włożenia na swoje skronie korony czerwonej. Łaska męczeństwa nie jest udziałem każdego człowieka. Jego duch jednak winien ożywiać rycerzy Niepokalanej. Ojciec Maksymilian, we wszystkim, co czynił, był cały. Gotów był podjąć każdą propozycję, złożoną mu przez Boga. Kto w ten sposób wstępuje na drogę powołania, musi być świadom, że ta droga może go poprowadzić na najwyższy szczyt i zażądać od niego złożenia życia w ofierze. Być bezinteresownym darem jest warunkiem zachowania i rozwinięcia człowieczeństwa (KDK, 24). Jest warunkiem bycia osobą. Osoba najbardziej realizuje się przez miłość, a miłość najpełniej się urzeczywistnia przez ofiarę. Stąd też męczeństwo jako złożone w ofierze z miłości do Boga życie jest szczytem, ponad który nie wznosi się nic większego.

Rycerz Niepokalanej nie żyje samotnie na bezludnej wyspie. Zamieszkuje on w granicach państwa: na wsi lub w mieście. W naszym przypadku chodzi o Polskę, która ma swoją tysiącletnią historię. Nie może jej zabraknąć na mapie Europy, chociaż były już czasy, kiedy ją z niej skreślono. Ostała się dzięki Bożej Opatrzności, wybierającej ludzi, którzy nigdy nie przestali jej kochać. Trwałość i potęga ojczyzny nie sprowadza się tylko do bezpiecznych granic. Decyduje o tym przede wszystkim stopień życia moralnego jej obywateli. Rycerz Niepokalanej dlatego wystrzega się korupcji, szowinizmu, ksenofobii i wytrwale umniejsza w sobie wady narodowe.

Aby czynić to skutecznie, trzeba mieć wiarę. Należy się poczuć obecnym w jednej wielkiej rodzinie Kościoła. Jest on Ciałem Chrystusa. Kościół niczego nie odbiera człowiekowi, bo Chrystus przyszedł, by ludzi zbawić, a nie potępić. Gdy Kościół podczas Chrztu Świętego, przyjmuje w swoje szeregi nowe dzieci, zawsze przyjmuje je tak, jak czyni to najlepsza matka, mającą na celu wyłącznie dobro swego dziecka. Takim był Maksymilian: Polak, ksiądz katolicki, człowiek oddany bez reszty Bogu, męczennik.

II. Niepokalana

Swoją pobożność o. Maksymilian związał z Niepokalaną. W tym również wyraża się duch rycerstwa. Prawda o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny została uroczyście podana do wierzenia w XIX w. Kręgi laicko-ateistyczne w Europie zaczęły ją gwałtownie zwalczać. Ojciec Maksymilian, będąc w Rzymie, widział zmasowane ataki złego ducha na Kościół. W swej głębokiej wierze dostrzegał jednocześnie, że odeprzeć je można tylko przy pomocy Maryi. Wszak to Jezus Chrystus z krzyża polecił Ją ludziom jako najlepszą matkę.

Bóg w swoim odwiecznym zamyśle przewidział, iż człowiek ulegnie szatanowi. Nie cofnął się jednak przed stworzeniem człowieka (mężczyzny i kobiety) i nie opuścił go, gdy ten odwrócił się od niego. "Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonym z niewiasty, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo" (Ga 4, 4-5). Maryja, pogromczymi szatana, zapowiedziana już jest w Księdze Rodzaju (3, 15) i ukazana w Księdze Apokalipsy (12). A zwycięstwo to wyraziło się w momencie poczęcia, kiedy to została zachowana wolna od zmazy grzechu pierworodnego.

Chrześcijanin kłania się tylko Bogu i Jego wyznaje za jedynego swojego Ojca. W tym nigdy nie jest sam. Pozostaje on zawsze w otoczeniu świętych, którzy już weszli do chwały nieba i którzy jeszcze pozostają na ziemi. Wśród Świętych pierwsze miejsca zajmuje Maryja jako matka Jezusa Chrystusa naszego Zbawiciela. W Niej odbija się oblicze Boga.

Jest Ona jednocześnie przedstawicielką rodzaju ludzkiego. Zawsze, gdy słyszymy: "Ciało Chrystusa", dodajemy w Wierze "Zrodzone z Maryi Dziewicy". Zawsze, gdy wypowiadamy "Słowo stało się ciałem", uzupełniamy "w Maryi i z Maryi". Pobożność chrześcijańska ma swoje odniesienie w ikonie Matki z dzieciątkiem. Taką też jest pobożność Rycerzy Niepokalanej.

Wydawszy walkę wszelkim przejawom zła, mają oni przy sobie Chrystusa i Jego przeczystą Matkę: Wszechmoc błagająca, pogromczynię herezji, Przewodniczkę na drogach ziemskiego pielgrzymowania. Już św. Bernard modlił się: "Pomnij o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi". Grignon de Monfort propagował oddawanie się Maryi w niewolę miłości. Do tego wzoru wracał Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński i mówił: "Wszystko postawiłem na Maryję". Jan Paweł II za hasło swego życia przyjął słowa: "Totus Tuus" - cały Twój Maryjo. Pobożność maryjna znajduje się w sercu Kościoła, a nie na jego obrzeżach. Także rycerze Niepokalanej żyją tym duchem. Rytm bicia ich serca odmierzany jest rytmem bicia serca ich Matki.

III. Rycerz

Już samo słowo "rycerz" ma w sobie zapisany program. W kulturze polskiej posiada ono sens całkowicie pozytywny. Rycerskość jest przeciwieństwem niechlujstwa, prostactwa, małoduszności, grubiaństwa. Wielkie rewolucje, które przetoczyły się przez Europę w XIX i XX w. niestety sponiewierały człowieka. Do dziś nie może on podnieść się z tamtego upadku. Jego duch pozostaje w niewoli bezbożnych ideologii.

W Polsce okres, w którym ludzie zakładali powszechnie na twarze maski, kłamali, kradli, donosili na siebie, pozostawił w duszach ludzkich tak głębokie ślady, że ani jak nie można ich zasypać.

Rycerstwo Niepokalanej liczbowo jest maleńką cząstką społeczeństwa. Może w nim jednak być jak zaczyn w cieście na dorodny chleb. Nie trzeba gasić iskier, bo z nich może rozpalić się ogień. Nie trzeba deptać przejawów dobra, bo one mogą stać się początkiem większego dobra. Przemieniony człowiek przemienia środowisko swojego życia. Autentyczny rycerz może stać się modelem dla innych. I takich ludzi Polska potrzebuje. Amen.

bp Edward Ozorowski