lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
CZERWIEC 2006
nr 6/2006

Ksiądz Marcin Puzyrewski

Budowniczy kościoła w Michałowie

Wśród kapłanów Archidiecezji Wileńskiej, którzy przeszli przez więzienia niemieckie, jest ks. Marcin Puzyrewski, proboszcz parafii Odelsk, który wcześniej będąc proboszczem w Zabłudowie, zbudował kościół w Michałowie i przyczynił się do powstania tam parafii.

Ksiądz Puzyrewski urodził się 14 XI 1869 r. w zaścianku Błażeniki w parafii Melagiany w powiecie święciańskim. Pochodził z rodziny mieszanej, ojciec Michał był Polakiem, matka Rozalia z domu Narnielun, była Litwinką. Po latach napisał w swoim życiorysie: "Pochodzę z rodziny bardzo mieszanej: ojciec Polak, matka czystej krwi Litwinka, a babcia po ojcu Białorusinka. Temu prawdopodobnie zawdzięczam, że nigdy nie byłem szowinistą, a jako kapłan spełniam obowiązki duchowne dla wszystkich katolików jednakowo, bez żadnego względu na narodowość". Seminarium duchowne w Wilnie ukończył w 1892 r. i został wyznaczony na dalsze studia do Akademii Duchownej w Petersburgu. Z powodu jednak choroby i zagrożenia gruźlicą zrezygnował ze studiów. Święcenia kapłańskie przyjął 20 IX 1892 r. i został skierowany na wikariat do Białegostoku. Już w marcu 1893 r. biskup wileński Antoni Franciszek Audziewicz mianował go proboszczem parafii Różana w dekanacie słonimskim, a po ośmiu miesiącach przeniósł na probostwo do Sokolan. Tu pracował dłużej. Ponieważ nowy kościół murowany nie był wykończony, włożył dużo wysiłku w wyposażenie jego wnętrza. Pobudował nowe ołtarze, organy, ambonę. Doprowadził też do porządku plebanię, tzw. szpital oraz budynki gospodarcze.

W marcu 1899 r. biskup Stefan Zwierowicz przeniósł ks. Puzyrewskiego do Zabłudowa. Była to duża liczebnie (ok. 7 000 wiernych) i obszarowo parafia. W niej zwrócił uwagę na miasteczko fabryczne Niezbudka - Michałowo, leżące w odległości 20 km od kościoła parafialnego, a mające pokaźną liczbę katolików. Sporo ich także było w okolicy. Rozpoczął starania o zbudowanie tam kaplicy. Władze carskie jednak nie pozwoliły. Skorzystał więc z okazji narodzin następcy tronu, carewicza Aleksego i namówił parafian, aby napisali prośbę do samego cara, by z racji tak szczęśliwego wydarzenia pozwolono im zbudować kaplicę. Car Mikołaj dał odpowiedź pozytywną. Ksiądz Puzyrewski zamówił więc projekt u architekta Romualda Lenczewskiego, sporządził kosztorys i załatwiał formalności. Przeciwny tej budowie był biskup prawosławny z Grodna, ale przygotowania szły dalej pomyślnie. W międzyczasie został wydany w 1905 r. manifest tolerancyjny i otrzymano ostateczne pozwolenie. Warto zaznaczyć, że według pisma naczelnika powiatu białostockiego ze stycznia 1905 r. w Michałowie było 3 239 mieszkańców, w tym 720 katolików, 506 prawosławnych, 1 216 Żydów i 197 ewangelików i luteran.

Ksiądz Puzyrewski tak opisuje budowę świątyni w Michałowie: "Mając tedy już zatawierdzone kosztorys i plany, za radą ks. dziekana, śp. Wilhelma Szwarca, po zrobieniu odpowiednich poprawek w zatwierdzonym planie, przystąpiłem do budowy formalnego murowanego kościoła w stylu mieszanego, swojskiego gotyku, objętością 43 arszyn długości i 18 arszyn szerokości, bez naw, o sklepieniu drewnianym. Tytuł dałem - Providentiae Dei [Opatrzności Bożej], gdyż istotnie budowę tego kościoła zawdzięczam tylko szczególnej opiece Opatrzności Boskiej. Założyłem fundament 1906 roku na trzeci dzień Zielonych Świąt, mając kapitału okrągłe - podkreślam - sto rubli, a jednak w ciągu trzech lat stanął kościół ze wszystkimi potrzebnymi utensyliami, z dzwonami, organem i wyświęciłem takowy w Adwencie 1909 roku [29 XI]". Ksiądz Puzyrewski pobudował więc kościół, a nie kaplicę. Chciał urządzić w Michałowie filię, ale władze państwowe na to nie pozwoliły. Stało się to dopiero w czasie I wojny światowej. Wtedy też w 1916 r. utworzono tu samodzielną parafię. Budowniczy kościoła natomiast został w 1911 r. pozbawiony parafii w Zabłudowie. Oskarżony został o nawrócenie osoby prawosławnej na katolicyzm i udzielanie sakramentów prawosławnym. Sąd wprawdzie uznał, iż kobieta dobrowolnie przeszła do Kościoła katolickiego, to jednak ks. Puzyrewskiemu nie pozwolono wrócić do Zabłudowa.

Wydalonego proboszcza administrator diecezji ks. Kazimierz Michalkiewicz zamianował wikariuszem w Turgielach. On jednak zamieszkał w Druskiennikach i czekał na wyrok sądu, a potem odwoływał się, by przywrócono mu parafię zabłudowską. Dopiero w 1913 r. objął parafię w Hanuszyszkach w powiecie trockim. Była to parafia mieszana, litewsko-polska, która po odzyskaniu niepodległości przez Polskę i Litwę, została po stronie litewskiej. W jedną niedzielę kazania i śpiewy w kościele były po litewsku, a w następną - po polsku. Taki porządek ks. Puzyrewski tu zastał i taki utrzymał do końca swej pracy, mimo nacisków ze strony litewskiej. W 1925 r. uzyskał pozwolenie na wyjazd z Litwy i przyjechał do Polski. Prosił wówczas biskupa Jerzego Matulewicza, by przywrócił go do Zabłudowa. Tu był wówczas proboszczem ks. Stanisław Nawrocki, poseł do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Biskup skierował więc ks. Puzyrewskiego do Odelska w dekanacie sokólskim.

W tej parafii przepracował wiele lat. Odremontował kościół, plebanię i budynki gospodarcze. Mimo iż parafia liczyła ok. 5 000 wiernych, aż do wybuchu II wojny światowej pracował tu sam. Niestety, wynikły tu jakieś zadrażnienia, które po zajęciu w 1941 r. tych ziem przez Niemców, doprowadziły do uwięzienia ks. Puzyrewskiego. Dziekan sokólski, ks. Józef Marcinkiewicz, w liście z dnia 29 IX 1941 r. do Arcybiskupa Romualda Jałbrzykowskiego napisał, iż "ks. proboszcz M. Puzyrewski został zaresztowany i pozostaje w Białymstoku" [w więzieniu]. Dalej dodaje: "Wracając do ks. M. Puzyrewskiego stwierdzam, że bezpośrednio przyczynili się do jego uwięzienia trzej jego parafianie, którzy z kościołem najmniej może mają coś wspólnego". Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie został ks. Puzyrewski aresztowany i jak długo przebywał w więzieniu w Białymstoku. Ksiądz Aleksander Chodyko 25 XII 1941 r. donosił Arcybiskupowi, iż: "Ks. Marcin Puzyrewski otrzymuje ode mnie co 2 tygodnie żywność i bieliznę. W ostatni wtorek czuł się dobrze". Siedział więc jeszcze w więzieniu, a dziekan białostocki otoczył go opieką i dostarczał potrzebne rzeczy. Martyrologie W. Szołdrskiego oraz W. Jacewicza i J. Wosia podają błędnie datę uwięzienia, natomiast zgodnie określają dzień zwolnienia - 7 IX 1942 r. Można więc powiedzieć, że ks. Puzyrewski przebywał w więzieniu około roku.

Po wyjściu z więzienia ks. Puzyrewski wrócił do Odelska, ale był tu już inny proboszcz. Wyjechał więc do Wilna, potem jakiś czas korzystał z gościnności proboszcza w Klimówce. Po wojnie znowu był w Odelsku i tam zmarł w kwietniu 1947 r. mając 78 lat.

ks. Tadeusz Krahel