lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MARZEC 2006
nr 3/2006

Wychowanie do wolności

Pan Bóg obdarzył człowieka wielkim darem wolności, który jest kruchy i nietrwały oraz wymagający stopniowego rozwoju, aż do pełnej dojrzałości i samostanowienia o sobie. "Wolność nie jest ulgą, lecz trudem wielkości" - napisał Leopold Staff (Oto twa pieśń). Wolności bowiem może człowiek używać dobrze lub źle. Dlatego wolności nie można tylko posiadać, trzeba ją stale zdobywać.

Wolność jest dana człowiekowi od Boga jako miara jego godności. Jednakże jest mu ona równocześnie zadana. Wolność potrzebuje więc wychowania. Wychowanie zaś dziecka do wolności odbywa się przede wszystkim w środowisku rodzinnym i jest zadaniem trudnym we współczesnych czasach pomieszania pojęć i manipulacji wolnością.

Codzienność dostarcza wielu przykładów wolności "niewychowanej", niczym nie skrępowanej, która prowadzi do samowoli, destrukcji więzi społecznych, a ostatecznie samego podmiotu działającego. Robię to, na co mam ochotę - jestem wolny, a więc "nadużywam alkoholu, bo chcę", "niszczę, bo tak mi się podoba". To "wolność" łatwa i niewymagająca, bez odpowiedzialności. Wolność związana z wartościami, zwłaszcza z prawdą jest trudna, wymaga wysiłku poznania, uznania i przyjęcia prawdy o wartościach i o sobie samym.

Być wolnym to nie tylko posiadać umiejętność poznania wartości, to przede wszystkim odwaga ich realizowania, powiedzenia "tak" prawdzie, przyjęcia jej i wiążących się z nią wymagań. Wolnym jest ten, kto swą wolność oddał w "niewolę" prawdy. Jak można scharakteryzować zwięźle program wychowania do wolności? Programem tym są najpierw słowa Pana Jezusa: "poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli" (J 8, 32). W słowach tych zawiera się podstawowe wymaganie i przestroga zarazem. Jest to wymaganie rzetelnego stosunku do prawdy jako warunek prawdziwej wolności. Prawda i wolność bowiem wzajemnie się warunkują. Zadaniem rodzica jest, wspólnie z dzieckiem, wypracowanie w nim stałej dyspozycji do poznawania prawdy i jej wyboru.

Rodzice, chcąc należycie wychowywać swoje dziecko do wolności w chrześcijańskim rozumieniu, powinni pamiętać, że to Bóg jest pierwszym Wychowawcą. Aby spełniać rolę Jego pomocnika w dziele wychowania, trzeba Jemu pozwolić się prowadzić. Wychowywać więc dziecko do wolności może owocnie tylko ten rodzic, który sam podejmuje naukę w Chrystusowej szkole wolności.

Wychowanie powinno zmierzać w kierunku samowychowania, czyli wewnętrznego samokształtowania w oparciu o poznaną i uznaną prawdę o sobie, jako osobie. Wychowanie do wolności przez prawdę wymaga zatem poszanowania integralności prawdy, zwłaszcza tej o człowieku - nie można jej okrajać, bazować na półprawdach, domniemaniach, oraz odpowiedniego sposobu jej przekazywania - czyli chodzi tu nie tylko o przekaz intelektualny, głoszenie, ale trzeba poprowadzić człowieka do odkrycia i zafascynowania prawdą poprzez świadczenie o prawdzie własnym stylem życia.

Znakiem dojrzałej wolności jest posłuszeństwo. Jest ono też drogą do wolności. Postawa Jezusa jako Syna objawia tajemnicę ludzkiej wolności jako drogę posłuszeństwa wobec woli Ojca oraz tajemnicę posłuszeństwa jako drogę stopniowego zdobywania prawdziwej wolności.

Rodzice powinni uczyć dziecko umiejętności korzystania z wolności, a więc umiejętnego dokonywania wyborów. Powinno się to odbywać stopniowo poczynając od prostych decyzji, aż do prawa dziecka do dokonywania odpowiedzialnych decyzji dotyczących jego samego i uczestnictwa w podejmowaniu decyzji rodzinnych. Dziecko uczy się wolności poprzez wykonywanie ról i zadań mu powierzonych. Równocześnie należy pozostawić dziecku pewną swobodę w sposobie planowania i wykonywania danej roli, wysłuchując go uważnie i dialogując, jeżeli wydają się konieczne jakieś korekty. Należy więc dziecku stworzyć w domu takie obszary wolności, które pozwolą mu, pod rozumną opieką rodziców, w sposób uporządkowany, wykazać się odpowiedzialnością i samodzielnością - przede wszystkim w zabawie, a następnie we współpracy w zajęciach domowych: od zajęć bardzo prostych do coraz bardziej złożonych i odpowiedzialnych, a przy tym dostosowanych do sił dziecka.

Każdy człowiek ma prawo do swego miejsca w świecie poprzez wybór własnej drogi życiowej rozumianej jako powołanie, co swe początki ma w domu rodzinnym i jest zarazem znakiem dojrzałości osobowej i wyrazem sukcesu procesu wychowania. Pielęgnowanie powołania przez rodziców, w tym pomoc w jego odczytaniu, jest zadaniem niezwykle delikatnym i wymaga uniknięcia niebezpieczeństwa sugerowania, nacisków lub zadekretowania przyszłości dziecka w oparciu o ambicje lub niespełnione marzenia rodziców. Rodzice powinni jedynie doradzać z miłością i cierpliwością, pomagać rozwijać zauważone talenty i predyspozycje, a dokonane przez dorastające dzieci wybory przyjąć z szacunkiem.

Wychowanie do wolności w rodzinie, oprócz przestrzegania zasad i elementów dojrzewania do wolności, potrzebuje także odpowiedniego klimatu społecznego. Tym zaś jest stan polskiego ducha, na który składa się kultura życia codziennego, życie społeczne i hierarchia wartości.

ks. Adam Skreczko