lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
MARZEC 2006
nr 3/2006

Święty Klemens Maria Hofbauer

Urodził się w Tasovicach na Morawach 26 XII 1751 r. w zniemczonej, wielodzietnej czeskiej rodzinie. Jego ojciec, Paweł Dvorak (z zawodu rzeźnik), zmienił swoje nazwisko na Hofbauer. Jednakże polskie piśmiennictwo lubiło używać pierwotnego słowiańskiego nazwiska i dlatego często nazywa się naszego patrona Dworzakiem. Chłopcu na chrzcie nadano imię św. Jana Apostoła. Swoje wychowanie zawdzięczał przede wszystkim matce - Marii, z d. Steer, która w siedem lat po jego urodzeniu owdowiała. Jej ubóstwo nie pozwoliło Janowi na kształcenie się, za którym od najmłodszych lat tęsknił, dlatego też podjął się pracy piekarza, którą spełniał w klasztorze norbertanów w Klosterbrück. Pragnął zostać kapłanem. Przerwał więc swoją pracę u norbertanów, po czym z przyjacielem Piotrem Kunzmannem wybrał się do Rzymu, a potem do Tivoli, gdzie podjął próbę życia pośród osiadłych tam pustelników. Ten rodzaj życia jednakże nie odpowiadał Janowi, więc wrócił do klasztoru w Klosterbrück, kształcił się w gimnazjum i jednocześnie był sługą klasztornym, w ten sposób opłacając naukę. Po skończeniu gimnazjum udał się do Wiednia, gdzie początkowo pracował w zawodzie piekarza. Trzy siostry von Maul zaangażowały się finansowo w jego wykształcenie, dzięki którym mógł skończyć studia teologiczne na wiedeńskim uniwersytecie (H. Fros).

W roku 1732 św. Alfons Maria Liguori założył Zgromadzenie Zakonne Najświętszego Zbawiciela (Ojcowie Redemptoryści), do którego wstąpił Jan, otrzymując imię zakonne - Klemens Maria. Wkrótce otrzymał święcenia kapłańskie (miał już skończone studia teologiczne) w wieku 34 lat. Przełożeni wysłali go wraz z ojcem Tadeuszem Hüblem na Pomorze do Stralsundu (Strzałów), aby tam nawracali niemieckich protestantów. Misja ta należała do nuncjusza apostolskiego, rezydującego w Warszawie. I tak św. Klemens znalazł się w Warszawie razem z ojcem Hüblem i bratem zakonnym Piotrem Kunzmannem, gdzie miał pozostać przez 21 lat (1787 - 1808). Biskup poznański, do którego należała Warszawa, powierzył ojcu Klemensowi obsługę kościoła św. Benona, gdzie miało miejsce duszpasterstwo niemieckich katolików. Czasowo też opiekował się pojezuickim kościołem przy obecnej katedrze warszawskiej. Przy kościele św. Benona Ojcowie Redemptoryści rozwinęli swoją gorliwą działalność duszpasterską również dla miejscowej polskiej ludności. Święty Klemens zwracał uwagę na piękno liturgii (wystrój kościoła, odpowiednie szaty liturgiczne, muzyka i śpiew kościelny). W każdą niedzielę i święto nabożeństwa zaczynały się od godziny piątej rano. Święty Klemens codziennie głosił kazania, wiele osób spowiadało się w tym kościele. Redemptorystom oddano pod opiekę dom sierot i bezpłatną szkołę zawodową dla dziewcząt. Święty Klemens założył także w Warszawie szkołę dla chłopców z najbiedniejszych rodzin, otaczał opieką chorych i umierających oraz kobiety z marginesu społecznego. Jego dziełem było półtajne Stowarzyszenie Oblatów Najświętszego Odkupiciela, skupiające elity katolików świeckich stawiających sobie za cel obronę autorytetu Kościoła i Stolicy Apostolskiej; nowicjat dla kandydatów do zgromadzenia i seminarium zakonne, w którym wykładał teologię, historię Kościoła i historię powszechną, pełniąc jednocześnie funkcję magistra nowicjatu i prefekta studentatu (A. Owczarski). Święty Klemens zorganizował w Warszawie również bibliotekę (liczyła ok. 600 książek) i drukarnię, w której wydawano podręczniki szkolne, książki religijne, katechizmy i polskie tłumaczenia dzieł św. Alfonsa Marii Liguoriego. Z Warszawy wyjeżdżał do Niemiec, Francji i Szwajcarii w celu zakładania nowych placówek Ojców Redemptorystów. Dzięki działalności św. Klemensa zgromadzenie liczyło w Polsce w roku 1808 36 ojców i braci zakonnych.

Taka działalność nie podobała się Prusakom (Warszawa była pod ich zaborem), a także cesarzowi Napoleonowi, który wydał dekret (20 VI 1808 r.) nakazujący św. Klemensowi i jego braciom zakonnym opuszczenie Warszawy i udanie się do twierdzy w Kostrzynie nad Odrą. Tam po miesiącu uwolniono redemptorystów, jednakże nie pozwolono im wrócić do Polski. W tej sytuacji św. Klemens udał się do Wiednia i tam zamieszkał przy kościele Sióstr Urszulanek. Był niezmordowany na ambonie i w konfesjonale. Opiekował się młodzieżą, zwłaszcza uniwersytecką, wspomagając ja duchowo i materialnie. Skupił też przy sobie grupę inteligencji katolickiej, przez którą zostało odnowione życie religijne w Austrii (W. Zaleski).

Nasz patron odszedł do Pana w Wiedniu 15 III 1820 r. Beatyfikował go w roku 1888 papież Leon XIII, natomiast kanonizował papież Pius X w roku 1904. Święty Klemens jest patronem Wiednia, jak też czeladników. W ikonografii przedstawia się go jako redemptorystę w czarnym habicie z różańcem w ręku.

Liturgiczny obchód ku czci św. Klemensa Marii Hofbauera przypada na dzień 15 marca, w archidiecezji krakowskiej i warszawskiej jest to wspomnienie obowiązkowe.

Nasze przypatrywanie się św. Klemensowi Marii zakończmy mszalną modlitwą:

"Najłaskawszy Boże, Ty z miłości do Twojego ludu obdarzyłeś Świętego Klemensa Marię niezwykła gorliwością o zbawienie ludzi i przez niego zwiastowałeś Królestwo Twojej łaski, spraw abyśmy za jego wstawiennictwem zachowali wiarę, której nauczał i postępowali drogą przykazań, którą wskazywał przykładem swojego życia".

ks. Stanisław Hołodok